Zimowa bajka o bałwanku na wzgórzu

10 min 4–8 lat Wzruszająca 5,0

Posłuchaj bajki

Cała bajka, 6 rozdziałów. Wybierz głos i słuchajcie razem.

1Narodziny bałwanka Śnieżka

W pewien mroźny zimowy poranek na szczycie małego wzgórza grupa dzieci postanowiła ulepić bałwanka. Z wielkim zapałem toczyły coraz większe kule śniegu i układały je jedna na drugiej.

– Hej, uważajcie na mój nos! – pisnął ktoś nagle, gdy dzieci wtykały bałwankowi marchewkę w miejsce nosa.

– Ojej! Czy on właśnie przemówił? – zdziwiła się mała Zosia i spojrzała na swoich przyjaciół.

– Oczywiście, że tak! – odpowiedział wesoło bałwanek. – Jestem Śnieżek. Miło mi was poznać!

Dzieci były zachwycone. Ulepiły czarodziejskiego bałwanka, który umiał mówić! Śnieżek miał duże, czarne guziki zamiast oczu, stary garnek na głowie zamiast kapelusza i miotłę z gałązek pod pachą.

– Ale wspaniale! – wykrzyknął Tomek. – Mamy nowego przyjaciela!

Śnieżek uśmiechnął się szeroko i zaczął opowiadać dzieciom zabawne historie o życiu na wzgórzu. Wszyscy śmiali się i bawili przez cały dzień, ciesząc się nową przyjaźnią.

MorałPrzyjaźń może narodzić się w najmniej oczekiwanych momentach i miejscach. Bądź otwarty na nowe znajomości!

2Przygoda z wiewiórką Rudką

Następnego dnia, gdy dzieci poszły do szkoły, Śnieżek postanowił zwiedzić okolicę. Spacerując po wzgórzu, spotkał małą rudą wiewiórkę, która wyglądała na bardzo zmartwioną.

– Cześć, jestem Śnieżek! – przywitał się bałwanek. – Dlaczego jesteś taka smutna?

– Och, cześć, Śnieżku – odpowiedziała wiewiórka. – Jestem Rudka. Schowałam na zimę zapas orzechów i teraz nie mogę go znaleźć.

Śnieżek postanowił pomóc nowej przyjaciółce. Razem zaczęli przeszukiwać całe wzgórze, zaglądając pod każdy krzaczek i każdy kamień.

– Może są w tej dziupli? – zapytał Śnieżek i wskazał stare drzewo.

– Nie, tam już sprawdzałam – westchnęła Rudka.

Nagle Śnieżek wpadł na pomysł.

– A gdyby tak użyć mojej marchewki jako wykrywacza orzechów? – zaproponował.

Rudka spojrzała na niego ze zdziwieniem, ale zgodziła się spróbować. Śnieżek zdjął swój marchewkowy nos i zaczął nim wodzić dookoła, udając, że to czarodziejski wykrywacz.

– Bip, bip, bip! – wołał, krocząc po wzgórzu. – Czuję zapach orzechów!

I rzeczywiście! Marchewka doprowadziła ich do małej jamki pod korzeniami starego drzewa. To właśnie tam Rudka schowała swoje zapasy i zupełnie o tym zapomniała.

– Hurra! Znaleźliśmy je! – wykrzyknęła szczęśliwa wiewiórka i mocno przytuliła Śnieżka.

MorałCzasami najlepszym sposobem na rozwiązanie problemu jest pomysłowość i odrobina zabawy!

3Wielkie zawody saneczkowe

Kilka dni później na wzgórzu miały się odbyć Wielkie Zawody Saneczkowe. Wszystkie zwierzęta i dzieci z okolicy szykowały się do tego wydarzenia. Śnieżek też chciał wziąć udział, ale miał jeden kłopot: nie miał sanek!

– Nie martw się, Śnieżku! – powiedziała Zosia, która przyszła odwiedzić bałwanka. – Pomożemy ci zrobić sanki!

Dzieci przyniosły stare deski i sznurki, a tata Tomka przyszedł z młotkiem i gwoździami. Wspólnie z Rudką i innymi leśnymi przyjaciółmi zbudowali dla Śnieżka wspaniałe sanki.

Nadszedł dzień zawodów. Na starcie ustawiły się zające na marchewkowych sankach, lisy na zgrabnych ślizgach z kory, dzieci na kolorowych jabłuszkach i oczywiście Śnieżek na swoich nowiutkich sankach.

– Na miejsca, gotowi, start! – zahukała sowa, która była sędzią, i machnęła skrzydłem.

Wszyscy ruszyli w dół wzgórza. Śnieżek mknął jak wiatr i wymijał innych zawodników.

– Juhu! Ale jazda! – wołał radośnie, a wiatr gwizdał mu w garnku, który nosił zamiast kapelusza.

Nagle, tuż przed metą, Śnieżek zauważył, że mały zajączek wywrócił się w zaspę i płacze. Bez wahania zatrzymał sanki i pomógł mu wstać.

– Nic ci się nie stało? – zapytał troskliwie.

– Nic, dziękuję – odpowiedział zajączek, otrzepał futerko ze śniegu i znów się uśmiechnął.

Śnieżek nie wygrał zawodów, ale wszyscy bili mu brawo za jego dobre serce. Sowa wręczyła mu specjalną nagrodę: medal z sosnowej szyszki dla najlepszego kolegi na całym wzgórzu.

MorałZwycięstwo nie zawsze polega na byciu pierwszym na mecie. Czasami pomaganie innym jest ważniejsze niż wygrywanie.

4Wiosenne kłopoty

Zima powoli dobiegała końca, a dni stawały się coraz cieplejsze. Śnieżek zaczął się martwić, co się z nim stanie, gdy przyjdzie wiosna.

– Boję się, że się roztopię – zwierzył się Rudce, która odwiedziła go pewnego popołudnia.

– Nie martw się, coś wymyślimy! – odpowiedziała wiewiórka i podrapała się po głowie.

Rudka zwołała na naradę dzieci i zwierzęta, żeby razem znaleźć sposób na uratowanie Śnieżka. Padło wiele pomysłów.

– Może zbudujemy mu wielką lodówkę? – zaproponował Tomek.

– A może otoczymy go workami z lodem? – dodała Zosia.

– Albo zanieśmy go na biegun północny! – wykrzyknął podekscytowany zając.

Śnieżek słuchał wszystkich propozycji, ale czuł, że żadna z nich nie jest dobra. W końcu sam wpadł na pomysł.

– A może... może po prostu zostanę tu, gdzie jestem? – powiedział nieśmiało.

Wszyscy spojrzeli na niego ze zdziwieniem.

– Ale przecież się roztopisz! – zawołała Rudka.

– Tak, to prawda – odpowiedział Śnieżek z uśmiechem. – Ale czy to naprawdę takie złe? Zamienię się w wodę, która napoi trawę, kwiaty i drzewa. Zostanę częścią tego wzgórza. A kiedy wróci zima, może ulepicie mnie jeszcze raz?

Przyjaciele zrozumieli, że czasem trzeba pogodzić się ze zmianami. Postanowili cieszyć się każdą chwilą spędzoną ze Śnieżkiem, a gdy nadejdzie wiosna, pożegnać go z uśmiechem.

MorałZmiany są naturalną częścią życia. Zamiast się ich bać, lepiej je zaakceptować i cieszyć się każdą chwilą.

5Pożegnanie i nowy początek

Nadszedł dzień, w którym wiosenne słońce zaczęło mocniej grzać. Śnieżek czuł, że jego czas dobiega końca. Zaprosił wszystkich przyjaciół na wzgórze, żeby się z nimi pożegnać.

– Nie bądźcie smutni – powiedział, gdy zobaczył łzy w oczach dzieci i zwierząt. – Pamiętajcie, że zawsze będę częścią tego miejsca.

Zosia podeszła do Śnieżka i mocno go przytuliła.

– Będziemy za tobą tęsknić, Śnieżku – szepnęła.

– A ja za wami – odpowiedział bałwanek, a po jego policzkach spłynęły lśniące krople topniejącego śniegu.

Wszyscy zaczęli wspominać wspólne przygody: odnalezione orzechy, zawody saneczkowe i medal z szyszki. Śmiali się i trochę płakali jednocześnie. Śnieżek topniał powoli, ale uśmiech nie znikał z jego twarzy.

– Bądźcie zawsze dobrymi przyjaciółmi i pomagajcie sobie nawzajem – powiedział cichutko, kiedy został z niego już tylko mały kopczyk śniegu.

W końcu Śnieżek całkiem się roztopił. Kilka dni później w miejscu, gdzie stał, wyrosły piękne, kolorowe kwiaty. Dzieci i zwierzęta patrzyły na nie z zachwytem.

– Patrzcie! – zawołała Rudka. – Te kwiaty mają kształt bałwanka!

I rzeczywiście: kwiaty rosły w trzech okrągłych kępkach, jedna nad drugą, zupełnie jak ich przyjaciel. Wszyscy zrozumieli, że Śnieżek dotrzymał słowa i został częścią wzgórza.

MorałPrawdziwa przyjaźń nigdy nie umiera. Nawet gdy przyjaciele są daleko, pozostają w naszych sercach i wspomnieniach.

6Powrót Śnieżka

Przez całe lato dzieci i zwierzęta odwiedzały kwiatowego bałwanka. Opowiadały mu o swoich przygodach i dzieliły się z nim radościami i smutkami. Jesienią kwiaty przekwitły, a wzgórze przykryły złote liście.

Gdy nadeszła kolejna zima, wszyscy z niecierpliwością wypatrywali pierwszego śniegu. A kiedy wreszcie spadł, dzieci pobiegły na wzgórze i ulepiły nowego bałwanka, dokładnie w tym samym miejscu. Zosia przyniosła stary garnek, Tomek świeżą marchewkę, a Rudka dwa czarne guziki, które przez całe lato przechowywała w swojej dziupli.

– Cześć wszystkim! – odezwał się nagle bałwanek. – Tęskniłem za wami!

– Śnieżku! To naprawdę ty! – zawołała Zosia i mocno go uściskała.

Śnieżek powrócił, gotowy na nowe przygody ze swoimi przyjaciółmi. A gdy następnym razem będziecie lepić bałwanka, pomyślcie o Śnieżku. Kto wie, może i wasz bałwanek uśmiechnie się do was po cichutku?

MorałPrawdziwi przyjaciele zawsze czekają na nasz powrót.

Dobranoc i słodkich snów!

Quiz małego czytelnika

Pytania dla dziecka. Za komplet zdobywa odznakę!

1Co Śnieżek miał na głowie zamiast kapelusza?

2Co pomogło Śnieżkowi i Rudce znaleźć zgubione orzechy?

3Co wyrosło w miejscu, gdzie stał Śnieżek?

Porozmawiajcie po bajce

Kilka pytań na spokojną rozmowę przed snem. Nie ma złych odpowiedzi.

  1. Dlaczego Śnieżek zatrzymał sanki tuż przed metą, chociaż mógł wygrać?A ty kiedyś pomogłeś albo pomogłaś komuś w czasie zabawy?
  2. Czego bał się Śnieżek, kiedy dni stawały się cieplejsze? Jak przyjaciele chcieli mu pomóc?
  3. Jak myślisz, co czuły Zosia i Rudka, kiedy żegnały się ze Śnieżkiem?Za kim ty tęsknisz, kiedy długo go nie widzisz?
  4. Co zmienia się na dworze, kiedy zima zamienia się w wiosnę? Którą porę roku lubisz najbardziej?
  5. Gdybyś ulepił albo ulepiła gadającego bałwanka, o co byś go zapytał albo zapytała?Jak nazwałbyś albo nazwałabyś swojego bałwanka?

Koniec bajki!

Ile gwiazdek dla tej bajki?

Średnia 5,0 z 8 głosów

Ulubione bajki znajdziesz pod serduszkiem w menu.

Nowość

Chcesz dalszych przygód?

Teraz Ty decydujesz, co napiszemy dalej! Polubiliście bohaterów tej bajki? Zagłosujcie, a napiszemy ich kolejne przygody. Bajki z największą liczbą głosów doczekają się swojej serii, więc każdy głos ma wpływ na nowe historie.

Zagłosuj jako pierwsza osoba!

Komentarze

Napisz komentarz

Podziel się wrażeniami po bajce. Komentarze pojawiają się po akceptacji.

np. „Ania, mama Kuby”. Pokaże się przy komentarzu.
Nie publikujemy go. Przyda się tylko, jeśli zechcesz dostać odpowiedź.

Z tej samej półki

Cała półka

Pliki cookies

Zapamiętujemy w Twojej przeglądarce ulubione bajki, tryb nocny i rozdział, na którym skończyliście. Za Twoją zgodą włączymy też narzędzie statystyk, które pokazuje nam, co w serwisie jest niewygodne. Nie wyświetlamy reklam.

Polityka cookiesPolityka prywatności