Mądra bajka o żółwiu w stawie

20 min 5–9 lat Przygodowa 5,0

Posłuchaj bajki

Cała bajka, 6 rozdziałów. Wybierz głos i słuchajcie razem.

1Żółw Mądralek wprowadza się do stawu

W pewnym malowniczym stawie, otoczonym bujną trawą i kolorowymi kwiatami, mieszkało wiele różnych zwierząt. Były tam żaby, kaczki, ryby, bobry i mnóstwo innych stworzeń. Pewnego dnia do stawu wprowadził się nowy mieszkaniec – żółw o imieniu Mądralek.

Mądralek bardzo cieszył się ze swojego nowego domu. Powoli sunął przez wodę, rozglądał się dookoła i podziwiał piękno stawu. Nagle usłyszał głośne „Kwa! Kwa!” i zobaczył, że płynie ku niemu kaczka.

– Hej, ty! Co ty za jeden? Nigdy cię tu nie widziałam! – zawołała kaczka.

– Dzień dobry! Jestem Mądralek, nowy mieszkaniec stawu. Właśnie się wprowadziłem – odpowiedział uprzejmie żółw.

– Mądralek? Co za śmieszne imię! – parsknęła kaczka. – I dlaczego jesteś taki powolny? My, kaczki, pływamy szybko i z gracją!

– Może nie jestem najszybszy, ale za to jestem cierpliwy i lubię dużo myśleć – odparł spokojnie Mądralek. – Wierzę, że powoli też można dojść do celu.

Kaczka zaśmiała się głośno i odpłynęła, kręcąc głową. Mądralek nie przejął się tym i dalej powoli zwiedzał staw. Po drodze spotkał żabę, która siedziała na liściu lilii wodnej.

– Rety! Co to za dziwne stworzenie? – zarechotała żaba. – Wyglądasz jak kamień z nogami!

– Cześć! Jestem żółw Mądralek – przedstawił się żółw. – A ty kim jesteś?

– Jestem Skoczka, najlepsza skoczkini w całym stawie! – pochwaliła się żaba. – Potrafię skakać wyżej niż ktokolwiek inny!

– To wspaniale! – ucieszył się Mądralek. – Ja nie umiem skakać, ale za to mam twardy pancerz, który chroni mnie przed niebezpieczeństwami.

Skoczka przyjrzała mu się z zaciekawieniem, ale szybko straciła zainteresowanie i odskoczyła na inny liść. Mądralek nie zraził się chłodnym przyjęciem i postanowił znaleźć sobie wygodne miejsce do odpoczynku.

Wypatrzył piękną, nasłonecznioną skałę wystającą z wody i powoli się na nią wspiął. Rozejrzał się dookoła i pomyślał: „To będzie mój nowy dom. Może jeszcze nikt mnie tu nie zna, ale jestem pewien, że z czasem się zaprzyjaźnimy”.

MorałNie oceniaj nikogo po wyglądzie. Każdy ma swoje talenty, nawet jeśli nie widać ich na pierwszy rzut oka.

2Mądralek ratuje sytuację

Minęło kilka dni od przybycia Mądralka do stawu. Większość mieszkańców wciąż trzymała się od niego z daleka, ale żółw się tym nie martwił. Pewnego ranka, gdy wygrzewał się na swojej skale, usłyszał cienki głosik wołający o pomoc.

– Ratunku! Pomocy! Niech ktoś mi pomoże!

Mądralek rozejrzał się i zobaczył małą rybkę, która zaplątała się w starą sieć rybacką porzuconą przez ludzi. Rybka rozpaczliwie próbowała się uwolnić, ale im bardziej się szarpała, tym mocniej oplątywały ją sznurki.

– Spokojnie, maleńka! Już do ciebie płynę! – zawołał Mądralek.

Żółw powoli, ale pewnie zsunął się ze skały i popłynął w stronę uwięzionej rybki. Po drodze spotkał kaczkę i żabę Skoczkę.

– Hej, Mądralku! Dokąd tak pędzisz? – zakwakała kaczka. – Chociaż w twoim przypadku trudno mówić o pędzeniu!

– Nie mam czasu na żarty – odpowiedział żółw. – Mała rybka potrzebuje pomocy!

– Rybka? Jaka rybka? Gdzie? – dopytywała Skoczka.

– Tam, przy starych trzcinach. Zaplątała się w sieć.

Kaczka i Skoczka spojrzały na siebie, a potem na Mądralka.

– Ale co ty możesz zrobić? Jesteś za wolny, żeby jej pomóc! – powiedziała kaczka.

– Właśnie, lepiej zostaw to nam! – dodała Skoczka.

Kaczka popłynęła, a żaba pomknęła wielkimi susami w stronę uwięzionej rybki. Mądralek nie zrezygnował i powoli podążał za nimi. Gdy dotarł na miejsce, zobaczył, że jego nowe znajome na próżno szarpią sieć.

– To beznadziejne! Nie możemy rozplątać tej sieci! – jęknęła kaczka.

– Może poprosimy o pomoc bobra? On ma ostre zęby! – zaproponowała Skoczka.

Mądralek spokojnie podpłynął do sieci i zaczął ją uważnie oglądać.

– Spokojnie, przyjaciółki – powiedział. – Czasami trzeba się zatrzymać i pomyśleć, zanim zacznie się działać.

Żółw dokładnie obejrzał sieć i znalazł miejsce, w którym była najluźniejsza. Potem powoli i ostrożnie zaczął rozplątywać węzły swoimi mocnymi szczękami.

– Widzicie? – mówił przy tym. – Czasami powolna i staranna praca jest lepsza niż szybkie, nerwowe szarpanie.

Po kilku minutach cierpliwej pracy Mądralek uwolnił rybkę z sieci. Maleńka była tak szczęśliwa, że zaczęła radośnie krążyć wokół żółwia.

– Dziękuję, dziękuję, panie żółwiu! Uratował mi pan życie! – wołała.

– Nie ma za co, maleńka. Cieszę się, że mogłem pomóc – uśmiechnął się Mądralek.

Kaczka i Skoczka patrzyły na to wszystko z niedowierzaniem i podziwem.

– Ojej, Mądralku! Naprawdę jesteś mądry! – przyznała kaczka. – Przepraszamy, że w ciebie wątpiłyśmy.

– Tak, pokazałeś nam, że szybkość nie zawsze jest najważniejsza – dodała Skoczka.

Mądralek uśmiechnął się skromnie.

– Każdy z nas ma swoje mocne strony – odpowiedział. – Ważne, żebyśmy potrafili z nich korzystać, gdy są potrzebne.

A starą sieć Mądralek wyciągnął potem na brzeg, żeby już nikt więcej się w nią nie zaplątał.

MorałCierpliwość i mądrość często są ważniejsze niż szybkość i siła. Nie lekceważ nikogo tylko dlatego, że jest wolniejszy albo inny niż ty.

3Mądralek organizuje zawody

Po uratowaniu rybki Mądralek zyskał szacunek mieszkańców stawu. Zwierzęta zaczęły odwiedzać go na skale, prosiły o rady i słuchały jego mądrych opowieści. Pewnego dnia żółw wpadł na pomysł, jak jeszcze bardziej zbliżyć do siebie wszystkich sąsiadów.

– Przyjaciele, mam pomysł! – ogłosił. – Zorganizujmy wielkie zawody dla wszystkich mieszkańców stawu!

– Zawody? Jakie zawody? – zdziwiła się kaczka.

– Ooo, uwielbiam zawody! Czy będzie konkurs skakania? – zawołała Skoczka.

– Będą różne konkurencje, tak żeby każdy mógł pokazać, co potrafi – wyjaśnił Mądralek. – Wyścig pływacki dla kaczek i ryb, konkurs skakania dla żab, konkurs nurkowania dla bobrów i wiele innych!

Zwierzęta bardzo się ucieszyły. Przez następne dni cały staw huczał od przygotowań. Kaczki ćwiczyły pływanie, żaby skakanie, a bobry nurkowanie. Nawet małe rybki trenowały szybkie zwroty i podwodne sztuczki.

W końcu nadszedł dzień wielkich zawodów. Mądralek usiadł na swojej skale, która tego dnia stała się miejscem dla sędziów. Obok niego przysiadła sowa, która przyleciała specjalnie z pobliskiego lasu, żeby pomóc w ocenianiu zawodników.

– Witajcie wszyscy na Pierwszych Wielkich Zawodach Stawowych! – zawołał Mądralek. – Niech rozpoczną się konkurencje!

Najpierw odbył się wyścig kaczek. Kaczki ustawiły się w rzędzie, gotowe do startu.

– Na miejsca, gotowi, start! – krzyknął żółw.

Kaczki ruszyły, rozbryzgując wodę na wszystkie strony, a widzowie głośno je dopingowali. Po zaciętej walce jedna z nich pierwsza dopłynęła do mety.

– Brawo! Mamy zwyciężczynię wyścigu pływackiego! – ogłosił Mądralek.

Potem przyszła kolej na konkurs skakania. Skoczka była pewna zwycięstwa.

– Patrzcie i podziwiajcie! – zawołała, wypinając dumnie pierś.

Żaby skakały jedna po drugiej, a Mądralek i sowa mierzyli długość ich skoków. Ku zaskoczeniu wszystkich Skoczka zajęła drugie miejsce, bo wygrała z nią mała, niepozorna żabka.

– Nie mogę w to uwierzyć! Jak to możliwe? – westchnęła Skoczka.

– Widzisz, Skoczko, zawsze może się znaleźć ktoś, kto akurat dziś skoczy dalej – powiedział łagodnie Mądralek. – Ważne, żeby umieć przegrywać z godnością.

Skoczka, choć rozczarowana, skinęła głową i pogratulowała zwyciężczyni.

Kolejne konkurencje przynosiły wiele emocji i niespodzianek. Bobry zadziwiły wszystkich nurkowaniem, a małe rybki pokazały niesamowite wodne akrobacje.

Na koniec zawodów Mądralek miał jeszcze jedną niespodziankę.

– A teraz, drodzy przyjaciele, ostatnia konkurencja: konkurs mądrości! – ogłosił. – Każdy może w nim wziąć udział, zadając zagadki albo je rozwiązując.

Zwierzęta były zachwycone. Przez następną godzinę staw rozbrzmiewał śmiechem i okrzykami, a mieszkańcy zadawali sobie nawzajem zagadki i łamigłówki.

Wieczorem wszyscy byli zmęczeni, ale szczęśliwi. Mądralek rozdał medale zwycięzcom poszczególnych konkurencji, a potem poprosił o chwilę ciszy.

– Moi drodzy, chcę wam wszystkim pogratulować – powiedział. – Nieważne, czy zdobyliście medal, czy nie. Najważniejsze, że bawiliśmy się razem i lepiej się poznaliśmy. To jest prawdziwe zwycięstwo!

Zwierzęta zaklaskały skrzydłami, łapkami i płetwami. Od tego dnia staw stał się jeszcze bardziej przyjaznym miejscem, a jego mieszkańcy chętnie sobie pomagali.

MorałPrawdziwe zwycięstwo to nie tylko medal, ale też wspólna zabawa i docenianie talentów innych.

4Mądralek i tajemnica znikającej wody

Kilka tygodni po wielkich zawodach mieszkańcy stawu zauważyli coś niepokojącego. Wody w stawie zaczęło ubywać. Z dnia na dzień było jej coraz mniej, a zwierzęta coraz bardziej się martwiły.

– Mądralku, musimy coś zrobić! – zawołała kaczka. – Jeśli woda dalej będzie znikać, zostaniemy bez domu!

– Właśnie! Nawet moje ulubione lilie wodne zaczynają wysychać! – dodała Skoczka.

Mądralek zamyślił się głęboko.

– Spokojnie, przyjaciele – powiedział w końcu. – Musimy znaleźć przyczynę tego kłopotu. Wyruszmy na wyprawę badawczą!

Zwierzęta zgodziły się z żółwiem, a on podzielił je na grupy i każdej przydzielił inne miejsce do zbadania.

– Kaczki, wy sprawdźcie brzegi – zaczął. – Żaby, zajmijcie się płytką wodą. Ryby, zbadajcie głębiny. A wy, bobry, czy moglibyście obejrzeć tamę?

Zwierzęta ruszyły do pracy. Przez cały dzień przeszukiwały staw i jego okolice. Wieczorem wszyscy zebrali się, żeby opowiedzieć, co odkryli.

– Na brzegu nic nie znalazłyśmy, Mądralku – zameldowała kaczka.

– W płytkiej wodzie też nic podejrzanego – powiedziała Skoczka.

– Na dnie wszystko wygląda tak jak zawsze – dodała mała rybka.

Nagle przypłynął zdyszany bóbr.

– Mądralku! Mądralku! Znaleźliśmy przyczynę! – wysapał.

– Co się stało? – zapytał żółw.

– W naszej tamie jest dziura! Woda ucieka przez nią do sąsiedniego strumienia!

Mądralek pokiwał głową ze zrozumieniem.

– Aha! To dlatego wody jest coraz mniej. Musimy załatać tę dziurę!

– Ale jak? – zmartwił się bóbr. – Jest za duża, żebyśmy załatali ją sami.

Mądralek zastanowił się chwilę, a potem uśmiechnął się szeroko.

– Mam pomysł! – oznajmił. – Ale będziemy potrzebować pomocy wszystkich mieszkańców stawu.

Żółw wyjaśnił swój plan. Bobry miały przygotować gałęzie i błoto, kaczki i żaby miały pomagać w noszeniu, a ryby miały pilnować, czy woda nie wymywa świeżej łaty.

Przez następne dni cały staw pracował razem przy tamie. Bobry układały gałęzie, kaczki przynosiły w dziobach błoto, a żaby ubijały je swoimi mocnymi łapkami. Mądralek pływał od jednych do drugich, podpowiadał i dodawał wszystkim otuchy.

– Świetnie wam idzie! – wołał. – Pamiętajcie, razem możemy dokonać wielkich rzeczy!

Po trzech dniach ciężkiej pracy tama była naprawiona. Zwierzęta z dumą podziwiały swoje dzieło.

– Udało się! Dziura jest załatana! – cieszył się bóbr.

– I to jak! Teraz nasza tama jest mocniejsza niż kiedykolwiek! – zawołała kaczka.

– Hurra! Uratowaliśmy nasz staw! – wykrzyknęła Skoczka.

Mądralek uśmiechnął się z zadowoleniem.

– Widzicie, przyjaciele? Gdy działamy razem, możemy pokonać każdą przeszkodę – powiedział. – Jestem z was wszystkich bardzo dumny.

W ciągu następnych dni wody w stawie znów przybyło. Zwierzęta świętowały sukces wielkim piknikiem na brzegu, a Mądralek siedział na swojej ulubionej skale i z radością patrzył na zabawę przyjaciół.

MorałRazem możemy pokonać nawet największe trudności. Gdy sobie pomagamy, jesteśmy silniejsi niż każdy z osobna.

5Mądralek i lekcja ekologii

Pewnego słonecznego poranka Mądralek wygrzewał się na swojej skale, gdy nagle usłyszał dziwne odgłosy dochodzące z brzegu. Zaciekawiony zsunął się do wody i popłynął w tamtą stronę.

Na miejscu zobaczył gromadkę małych kaczątek, które bawiły się czymś kolorowym i błyszczącym.

– Dzień dobry, maluchy! Co tam macie? – zapytał.

– Dzień dobry, panie Mądralku! Znaleźliśmy fajne zabawki! – pisnęło pierwsze kaczątko.

– Tak, są takie kolorowe i błyszczące! – dodało drugie.

Mądralek przyjrzał się z bliska i zrobiło mu się smutno. „Zabawki” okazały się śmieciami zostawionymi przez ludzi: plastikowymi butelkami, puszkami i kolorowymi opakowaniami.

– Och, kochani, to nie są zabawki – powiedział łagodnie. – To śmieci, a one mogą być bardzo niebezpieczne dla nas i dla naszego stawu.

– Ale dlaczego? Są takie ładne! – zdziwiło się trzecie kaczątko.

– Rozumiem, że wam się podobają, ale te rzeczy nie należą do stawu – wyjaśnił Mądralek. – Puszka ma ostre brzegi i można się nią skaleczyć, a w plastikowe sznurki łatwo się zaplątać, tak jak rybka w starą sieć. Odłóżcie je, proszę, i więcej ich nie dotykajcie. Musimy je stąd usunąć.

Kaczątka posmutniały, ale zrozumiały, że to poważna sprawa. Mądralek pomyślał, że to dobra okazja, by nauczyć czegoś ważnego cały staw.

– Wiecie co? – zawołał. – Zorganizujmy wielkie sprzątanie stawu! Zaprosimy wszystkich mieszkańców i razem pozbędziemy się tych śmieci.

Kaczątka zatrzepotały radośnie skrzydełkami i razem z Mądralkiem popłynęły zawiadomić sąsiadów. Wkrótce cały staw zebrał się, żeby wysłuchać planu żółwia.

– Drodzy przyjaciele! – zaczął Mądralek. – Śmieci zostawione przez ludzi zagrażają naszemu pięknemu stawowi. Musimy działać, żeby ochronić nasz dom!

Zwierzęta zgodziły się pomóc, a Mądralek każdemu przydzielił zadanie. Kaczki miały zbierać śmieci pływające po wodzie, a żaby odpadki leżące na brzegu. Ryby wypatrywały śmieci na dnie i pokazywały je bobrom, a bobry, silne i zręczne, wyciągały z wody najcięższe rzeczy. Maluchom Mądralek przypomniał, żeby nie dotykały ostrych puszek, i dał im inne ważne zadanie: liczyć zebrane butelki.

Przez cały dzień zwierzęta ciężko pracowały, a Mądralek doglądał wszystkiego i dodawał im sił dobrym słowem.

– Rety, nie wiedziałam, że jest tu tyle śmieci! – sapnęła Skoczka.

– To prawda, ale zobaczcie, ile już zebraliśmy! – zawołała kaczka. – Nasz staw wygląda o wiele lepiej!

Pod wieczór staw był prawie całkiem czysty. Mądralek zebrał wszystkich, żeby podziękować im za pracę.

– Jestem z was bardzo dumny! – powiedział. – Pokazaliście, że dbanie o nasz dom jest ważne i że razem możemy zrobić wielkie rzeczy.

– Panie Mądralku, a co zrobimy z tymi wszystkimi śmieciami? – zapytało pierwsze kaczątko.

– To bardzo dobre pytanie! – odparł żółw. – Nie możemy ich po prostu przerzucić gdzie indziej. Muszą trafić do ludzi, bo tylko ludzie potrafią je zabrać tam, gdzie nikomu nie zaszkodzą.

Zwierzęta zastanawiały się przez chwilę, aż w końcu mała rybka wpadła na pomysł.

– A może ułożymy te śmieci na brzegu, tam gdzie ludzie przychodzą najczęściej? – zaproponowała. – Kiedy zobaczą, ile tego jest, może zrozumieją, że nie wolno śmiecić?

Mądralek uśmiechnął się szeroko.

– Wspaniały pomysł! – zawołał. – Nie tylko pozbędziemy się śmieci, ale też damy ludziom ważną lekcję.

Zwierzęta przeniosły zebrane śmieci na brzeg i ułożyły z nich wielki znak „STOP”.

Następnego dnia, gdy nad staw przyszli pierwsi ludzie, bardzo się zdziwili, a potem mocno się zawstydzili. Pozbierali wszystkie śmieci do worków, zabrali je ze sobą i postanowili, że od dziś nie zostawią nad stawem ani jednego papierka.

Od tamtej pory mieszkańcy stawu regularnie urządzali dni sprzątania, a Mądralek cieszył się, że jego przyjaciele zrozumieli, jak ważne jest dbanie o przyrodę.

MorałWszyscy musimy dbać o przyrodę. Nawet małe dobre uczynki, gdy robimy je razem, mogą wiele zmienić.

6Mądralek wśród przyjaciół

I tak Mądralek, mądry żółw ze stawu, żył szczęśliwie wśród swoich przyjaciół. Kaczka, która kiedyś śmiała się z jego imienia, teraz co rano wpadała do niego na pogawędkę, a Skoczka uczyła małe żabki, że przegrana to nic strasznego. Dzięki Mądralkowi staw stał się nie tylko czystszy i bezpieczniejszy, ale też pełen radości i wzajemnej życzliwości.

Każdego wieczoru, gdy słońce chowało się za trzcinami, zwierzęta zbierały się wokół skały i słuchały opowieści żółwia. A Mądralek uśmiechał się, bo wiedział, że ten staw naprawdę stał się jego domem.

Pamiętajcie, drogie dzieci, że tak jak Mądralek, każdy z nas może być mądry i pomocny. Nieważne, czy jesteśmy duzi, czy mali, szybcy, czy powolni – każdy ma w sobie coś wyjątkowego, czym może obdarować innych.

MorałBądź cierpliwy, życzliwy i gotowy do pomocy, a znajdziesz przyjaciół nawet w nowym miejscu.

Quiz małego czytelnika

Pytania dla dziecka. Za komplet zdobywa odznakę!

1W co zaplątała się mała rybka, którą uratował Mądralek?

2Co Mądralek rozdał zwycięzcom zawodów w stawie?

3W jaki kształt zwierzęta ułożyły zebrane śmieci na brzegu?

Porozmawiajcie po bajce

Kilka pytań na spokojną rozmowę przed snem. Nie ma złych odpowiedzi.

  1. Jak myślisz, jak czuł się Mądralek pierwszego dnia w nowym stawie, kiedy nikt nie chciał się z nim zaprzyjaźnić?A jak ty się czułeś albo czułaś, kiedy trafiłeś albo trafiłaś w nowe miejsce?
  2. Dlaczego szybka kaczka i Skoczka nie mogły uwolnić rybki, a powolnemu Mądralkowi się udało?
  3. Jak myślisz, co czuła Skoczka, kiedy zajęła drugie miejsce w konkursie skakania? Co jej pomogło?Co ty czujesz, kiedy przegrywasz w jakiejś grze?
  4. Dlaczego śmieci zostawione przez ludzi są niebezpieczne dla zwierząt w stawie?Co ty możesz zrobić, żeby w parku albo na podwórku było czysto?
  5. Gdybyś organizował albo organizowała zawody dla zwierząt, jaką konkurencję byś wymyślił albo wymyśliła?

Koniec bajki!

Ile gwiazdek dla tej bajki?

Średnia 5,0 z 8 głosów

Ulubione bajki znajdziesz pod serduszkiem w menu.

Nowość

Chcesz dalszych przygód?

Teraz Ty decydujesz, co napiszemy dalej! Polubiliście bohaterów tej bajki? Zagłosujcie, a napiszemy ich kolejne przygody. Bajki z największą liczbą głosów doczekają się swojej serii, więc każdy głos ma wpływ na nowe historie.

Zagłosuj jako pierwsza osoba!

Komentarze

Napisz komentarz

Podziel się wrażeniami po bajce. Komentarze pojawiają się po akceptacji.

np. „Ania, mama Kuby”. Pokaże się przy komentarzu.
Nie publikujemy go. Przyda się tylko, jeśli zechcesz dostać odpowiedź.

Z tej samej półki

Cała półka

Pliki cookies

Zapamiętujemy w Twojej przeglądarce ulubione bajki, tryb nocny i rozdział, na którym skończyliście. Za Twoją zgodą włączymy też narzędzie statystyk, które pokazuje nam, co w serwisie jest niewygodne. Nie wyświetlamy reklam.

Polityka cookiesPolityka prywatności