1Królik Karotek i jego ogródek marzeń
W małej wiosce tuż przy lesie mieszkał królik o imieniu Karotek. Miał puszyste futerko w kolorze marchewki i wielkie, błyszczące oczy. Najbardziej na świecie lubił pracować w swoim ogródku: grzebać w ziemi, sadzić nasionka i patrzeć, jak wyrastają z nich zielone listki.
Pewnego dnia Karotek postanowił stworzyć najpiękniejszy ogród w całej okolicy. Wstał wcześnie rano, założył swój ulubiony słomkowy kapelusz i ruszył do pracy.
– Och, będzie cudownie! – mówił do siebie, podskakując z radości. – Posadzę tutaj marchewki, tam buraczki, a w rogu grządkę z sałatą!
Karotek pracował przez cały dzień: kopał, sadził i podlewał swoje roślinki. Wieczorem, zmęczony, ale szczęśliwy, usiadł na małej ławeczce i podziwiał swoje dzieło.
– Jutro będzie jeszcze lepiej – powiedział do siebie, ziewając. – Nie mogę się doczekać, aż zobaczę, jak moje warzywa rosną!
2Nieproszeni goście
Mijały dni. Karotek codziennie podlewał grządki i wyrywał chwasty, a warzywa rosły jak na drożdżach. Marchewki wystawiały z ziemi zielone czuprynki, a sałata rozkładała szerokie liście.
Aż pewnego ranka, gdy tylko Karotek wyszedł z domku, uśmiech zniknął mu z pyszczka. Ogród wyglądał zupełnie inaczej niż poprzedniego dnia!
– O nie! Co się stało? – zawołał Karotek, patrząc na podeptane grządki i nadgryzione warzywa.
Nagle usłyszał chichot dochodzący zza krzaków. Okazało się, że to gromadka małych myszy urządziła sobie w jego ogródku nocną ucztę!
– Hej, wy tam! – zawołał Karotek. – To wasza sprawka?
Myszy wyszły zza krzaków ze spuszczonymi główkami.
– Przepraszamy cię, Karotku – powiedziała najmniejsza myszka. – Byłyśmy bardzo głodne, a twoje warzywa tak pysznie pachniały…
Karotek westchnął głęboko. Było mu smutno, ale nie potrafił się długo gniewać.
– No dobrze – powiedział. – Ale od dziś najpierw zapytajcie, zanim coś zjecie. I pomożecie mi naprawić grządki!
Myszy ochoczo zgodziły się pomóc, a Karotek pokazał im, jak dbać o ogród. Pracowali razem przez cały dzień, śmiejąc się i opowiadając sobie zabawne historie. Tak nieproszeni goście stali się prawdziwymi przyjaciółmi.
3Konkurs na najpiękniejszy ogród
Kilka tygodni później w wiosce ogłoszono konkurs na najpiękniejszy ogród. Karotek był podekscytowany, ale też trochę zdenerwowany.
– Jak myślicie, mamy szansę wygrać? – zapytał myszy.
– Jasne, że tak! – pisnęła najmniejsza myszka. – Twój ogród jest najpiękniejszy w całej okolicy!
Karotek uśmiechnął się, ale wciąż miał wątpliwości.
– A co, jeśli inni mają ładniejsze ogrody? Co, jeśli moje warzywa są za małe?
– Nie martw się! – powiedziała druga myszka. – Mamy plan!
Myszy zebrały się w kółko i zaczęły szeptać między sobą. Karotek nastawiał długie uszy, ale nic nie usłyszał.
– Co kombinujecie? – zapytał zaciekawiony.
– Zobaczysz! – odpowiedziały chórem myszy i mrugnęły do siebie porozumiewawczo.
Przez następne dni Karotek i myszy ciężko pracowali, żeby ogród wyglądał jak najlepiej. Podlewali rośliny, wyrywali chwasty, a nawet zrobili małą fontannę z kamyków i starego wiadra.
W dniu konkursu, gdy sędziowie przyszli obejrzeć ogród Karotka, czekała na nich niespodzianka. Myszy przygotowały przedstawienie! W małych kapeluszach z liści tańczyły między grządkami i śpiewały zabawną piosenkę o marchewkach i buraczkach.
Sędziowie byli zachwyceni, bo nigdy wcześniej nie widzieli czegoś takiego. A Karotek śmiał się tak bardzo, że aż spadł mu z głowy słomkowy kapelusz.
Wieczorem ogłoszono wyniki. Karotek i myszy wygrali konkurs na najpiękniejszy i najweselszy ogród w wiosce!
4Wielka susza
Nadeszło lato. Słońce grzało mocniej niż kiedykolwiek, dni mijały, a deszcz wciąż nie padał. Ziemia w ogrodzie Karotka popękała, a liście zaczęły więdnąć.
– Och, moje biedne warzywa! – zawołał Karotek. – Co my teraz zrobimy?
Myszy też były zmartwione.
– Może będziemy przynosić wodę ze strumyka? – zaproponowała jedna z nich.
– Dobry pomysł – odpowiedział Karotek. – Ale strumyk jest daleko, a my jesteśmy mali. Jak przeniesiemy tyle wody?
Nagle najmniejsza myszka podskoczyła.
– Wiem! Poprośmy o pomoc innych mieszkańców lasu!
Karotek i myszy ruszyli więc w głąb lasu i prosili o pomoc każdego, kogo spotkali. Opowiadali, że ogród karmi nie tylko ich, ale też wielu leśnych sąsiadów.
Wkrótce od strumyka aż do ogrodu Karotka ustawił się długi łańcuch zwierząt. Wiewiórki nosiły wodę w skorupkach orzechów, ptaki w dzióbkach, a większe zwierzęta w wiaderkach z kory.
– Raz, dwa, trzy, podaj wodę! – wołały zwierzęta, przekazując wodę z łapki do łapki.
Karotek nie mógł uwierzyć własnym oczom. Ogród powoli odżywał, a wszystko dzięki pomocy przyjaciół z lasu.
– Dziękuję wam wszystkim! – zawołał wzruszony. – Bez was mój ogród by nie przetrwał!
Kilka dni później spadł upragniony deszcz. A Karotek od tej pory zawsze dzielił się warzywami z każdym, kto pomógł mu w czasie suszy.
5Tajemniczy złodziej
Pewnego ranka Karotek zauważył, że z grządki zniknęło kilka marchewek. Najpierw pomyślał o myszach, ale one zapewniły go, że tym razem to nie one.
– Kto mógł to zrobić? – zastanawiał się Karotek, drapiąc się za uchem.
– Może schowamy się wieczorem i sprawdzimy? – zaproponowała jedna z myszy.
Karotek się zgodził. Gdy zapadł zmrok, razem z myszami ukrył się za krzakami i czekał. Nagle usłyszeli ciche kroki.
– Cii… – szepnął Karotek. – Ktoś idzie!
Ku ich zdziwieniu do ogrodu zakradł się mały, chudy zajączek. Wyglądał na bardzo głodnego i przestraszonego.
– Hej, ty tam! – zawołał Karotek, wyskakując zza krzaków.
Zajączek podskoczył ze strachu i chciał uciec, ale potknął się o marchewkę.
– Przepraszam! – zapłakał. – Dopiero co przyszliśmy do tego lasu i nie mamy co jeść. Moja rodzina jest taka głodna…
Karotkowi zrobiło się przykro. Przypomniał sobie, jak sam potrzebował pomocy w czasie suszy i jak przyjaciele z lasu przybiegli mu na ratunek.
– Nie płacz – powiedział łagodnie. – Nie musisz niczego zabierać po kryjomu. Wystarczy poprosić.
Następnego dnia Karotek zaprosił do ogrodu zajączka i jego rodzinę. Podzielił się z nimi plonami i pokazał im, jak uprawiać własne warzywa.
– Od dziś – powiedział Karotek – będziemy sobie nawzajem pomagać. Razem stworzymy jeszcze większy i piękniejszy ogród!
Zajączek był bardzo wdzięczny i obiecał, że już nigdy nie weźmie niczego bez pytania. Wkrótce cała jego rodzina pracowała w ogrodzie razem z Karotkiem i myszami.
6Wielkie święto plonów
Nadeszła jesień, a ogród Karotka był pełen dojrzałych warzyw. Królik postanowił urządzić wielkie święto plonów dla wszystkich mieszkańców lasu.
– To będzie najwspanialsze święto, jakie widział nasz las! – zawołał radośnie.
Wszyscy zabrali się do pracy. Myszy przystrajały ogród jarzębiną i kolorowymi liśćmi, zajączki pomagały zbierać warzywa, a ptaki roznosiły zaproszenia po całym lesie.
W dniu święta ogród Karotka wyglądał jak z baśni. W wydrążonych dyniach mrugały świetliki, a stoły uginały się od pysznych potraw.
– Witajcie wszyscy! – zawołał Karotek ze szczytu małego pagórka. – Dziękuję, że przyszliście świętować razem z nami!
Zwierzęta bawiły się, tańczyły i śmiały. Niedźwiedź opowiadał zabawne historie, wiewiórki ścigały się, która szybciej wdrapie się na drzewo, a sowy zadawały zagadki o warzywach.
W pewnej chwili Karotek zauważył, że najmniejsza myszka siedzi sama pod drzewem.
– Co się stało? – zapytał, podchodząc do niej.
– Nic takiego – odpowiedziała myszka. – Tylko… zastanawiam się, czy za rok też będzie tak pięknie.
Karotek uśmiechnął się szeroko.
– Oczywiście, że będzie! A wiesz dlaczego? Bo mamy siebie nawzajem. Razem damy radę wszystkiemu!
Myszka się rozpromieniła i razem z Karotkiem pobiegła do zabawy. Święto trwało do późnego wieczora. Kiedy goście się rozeszli, Karotek spojrzał z dumą na swój ogród.
– To był wspaniały rok – szepnął. – Ciekawe, co przyniesie następny…
I tak kończy się historia Karotka, królika-ogrodnika, który przekonał się, że najpiękniejsze ogrody uprawia się razem z przyjaciółmi.



