Bajka o Czerwonym Kapturku - Nieoczekiwana przyjaźń z wilkiem

16 min 5–9 lat Wzruszająca 4,6

Posłuchaj bajki

Cała bajka, 6 rozdziałów. Wybierz głos i słuchajcie razem.

1Niezwykłe spotkanie w lesie

Dawno, dawno temu w małej wiosce na skraju wielkiego lasu mieszkała dziewczynka, którą wszyscy nazywali Czerwonym Kapturkiem. Nazywano ją tak, bo zawsze nosiła czerwoną pelerynkę z kapturem, którą uszyła dla niej babcia. Pewnego dnia mama poprosiła córeczkę, żeby zaniosła koszyk pełen smakołyków chorej babci, która mieszkała po drugiej stronie lasu.

– Pamiętaj, kochanie – powiedziała mama, wręczając jej koszyk – trzymaj się ścieżki i nie rozmawiaj z nieznajomymi.

– Dobrze, mamusiu – odpowiedziała grzecznie dziewczynka i założyła swoją ukochaną pelerynkę.

Czerwony Kapturek ruszyła w drogę, nucąc wesołą melodię. Las był piękny i pełen życia. Ptaki śpiewały, a motyle tańczyły wśród kwiatów. Dziewczynka nie mogła się oprzeć i co chwilę zbaczała ze ścieżki, żeby zerwać dla babci kolorowe kwiaty. Raz tu, raz tam, coraz dalej i dalej… Aż w końcu podniosła głowę i zobaczyła, że ścieżki nigdzie nie widać.

– Och, nie… Gdzie ja jestem? – szepnęła przestraszona.

Wtedy zza drzewa wyszedł wielki, szary wilk. Czerwony Kapturek bardzo się przestraszyła i cofnęła o krok. Ale wilk nie podszedł bliżej. Usiadł spokojnie tam, gdzie stał, i łagodnie przechylił głowę.

– Nie bój się – powiedział cicho. – Widzę, że zgubiłaś ścieżkę.

Dziewczynka przypomniała sobie słowa mamy i mocniej ścisnęła koszyk.

– Mama mówi, że nie wolno mi rozmawiać z nieznajomymi – odpowiedziała drżącym głosem.

– I ma rację – przyznał wilk. – Mądra z ciebie dziewczynka. Nie musisz mi nic mówić ani nigdzie ze mną iść. Powiem ci tylko jedno: ścieżka jest tam, za tym wielkim, omszałym kamieniem. Ja zostanę tutaj.

Czerwony Kapturek ostrożnie poszła we wskazaną stronę i rzeczywiście, za kamieniem zobaczyła znajomą ścieżkę. Odetchnęła z ulgą i obejrzała się za siebie. Wilk wciąż siedział daleko, tam gdzie go zostawiła.

– Dziękuję! – zawołała.

– Trzymaj się teraz ścieżki – odpowiedział wilk. – Tak będzie najbezpieczniej.

Dziewczynka pomyślała, że ten wilk wcale nie jest taki groźny, jak opowiadają o wilkach w wiosce. Ale słowa mamy pamiętała dobrze, więc tylko pomachała mu z daleka i poszła dalej ścieżką.

MorałSłuchaj rad mamy i taty, bo chronią cię przed kłopotami. A pierwsze wrażenie nie zawsze mówi prawdę o innych.

2Leśna przygoda

Po chwili Czerwony Kapturek zauważyła, że między drzewami, w bezpiecznej odległości od ścieżki, idzie szary wilk. Nie zbliżał się, tylko od czasu do czasu przystawał i pokazywał coś łapą.

– Spójrz tam, za strumykiem – odezwał się cicho. – Tylko nie schodź ze ścieżki, stąd też dobrze widać.

Dziewczynka spojrzała i aż wstrzymała oddech. Na małej polanie za strumykiem pasła się spokojnie rodzina jeleni.

– Och, jakie są piękne! – szepnęła z zachwytem.

– Las jest pełen niespodzianek i cudów – powiedział wilk. – Trzeba tylko umieć je dostrzec. A teraz popatrz na tamto stare drzewo.

Czerwony Kapturek spojrzała we wskazanym kierunku i zobaczyła dziuplę, z której wyglądały małe sowy.

– Nigdy wcześniej nie widziałam sów w ciągu dnia! – zawołała.

Tak szli dalej: dziewczynka ścieżką, a wilk obok, między drzewami. Wilk pokazywał jej ślady zajęcy i lisów w miękkiej ziemi, opowiadał, które ptaki śpiewają najpiękniej i jak wiewiórki chowają orzechy na zimę. Kiedy dziewczynka zobaczyła przy ścieżce czerwone jagody i sięgnęła po nie ręką, wilk szybko ją ostrzegł.

– Tych nie jedz! Nigdy nie próbuj leśnych owoców, jeśli dorosły nie powie ci, że można. Niektóre są trujące.

Czerwony Kapturek szybko cofnęła rękę i obiecała, że to zapamięta.

– Wiesz, wilku – powiedziała, gdy przystanęli nad strumykiem – nigdy nie sądziłam, że las może być taki ciekawy. Dziękuję, że mi to wszystko pokazałeś.

– Cieszę się, że mogłem – odpowiedział wilk. – Ludzie często boją się lasu i jego mieszkańców, ale kiedy lepiej nas poznają, odkrywają, że nie jesteśmy tacy straszni.

Czerwony Kapturek zamyśliła się nad jego słowami. Jeszcze rano bała się wilków, a teraz patrzyła na las zupełnie innymi oczami.

MorałŚwiat wokół nas jest pełen cudów. Warto patrzeć uważnie, ale zawsze pamiętać o bezpieczeństwie.

3Niespodziewane wyzwanie

Gdy Czerwony Kapturek szła dalej ścieżką, a wilk obok niej między drzewami, niebo nagle pociemniało. Ciężkie chmury zebrały się nad lasem, a w oddali słychać było grzmoty.

– Och nie! – zawołała Czerwony Kapturek. – Zbiera się na burzę. Co teraz zrobię?

Wilk rozejrzał się dookoła.

– Tuż przy ścieżce, za zakrętem, stoi stara, opuszczona chatka drwala – powiedział. – Schowaj się w niej, dopóki burza nie przejdzie. W czasie burzy nie wolno stać pod wysokimi drzewami.

Czerwony Kapturek zawahała się.

– Ale co z babcią? Będzie się martwić, jeśli się spóźnię.

– Rozumiem – odpowiedział wilk – ale bezpieczeństwo jest najważniejsze. Gdy burza przejdzie, od razu ruszysz w dalszą drogę.

Dziewczynka pobiegła do chatki, a wilk schronił się pod jej daszkiem tuż przy drzwiach. Ledwo zdążyli, gdy rozpętała się prawdziwa ulewa. Błyskawice rozświetlały niebo, a grzmoty dudniły tak, że drżały szyby w okienku.

– Boję się – szepnęła Czerwony Kapturek, przytulając swój koszyk.

– Nie bój się – powiedział łagodnie wilk zza drzwi. – Tutaj jesteś bezpieczna, a burza wkrótce minie. Może opowiem ci kilka historii, żeby czas szybciej zleciał?

Czerwony Kapturek skinęła głową, wdzięczna, że nie jest sama. Przez następną godzinę słuchała opowieści o przygodach wilka, o jego przyjaźniach z innymi zwierzętami i o tym, jak nauczył się żyć w zgodzie z całym lasem.

– Wiesz, wilku – powiedziała, gdy burza zaczęła cichnąć – cieszę się, że cię spotkałam. Gdyby nie ty, nie wiedziałabym, gdzie się schować przed burzą.

Wilk uśmiechnął się ciepło.

– Ja również się cieszę, Czerwony Kapturku. Pokazałaś mi, że ludzie potrafią być życzliwi nawet dla kogoś takiego jak ja.

Gdy burza wreszcie ustała, dziewczynka wyszła z chatki i ruszyła dalej ścieżką, a wilk szedł obok między drzewami. Las po deszczu wyglądał jak zaczarowana kraina. Krople wody błyszczały na liściach i kwiatach, a powietrze było świeże i rześkie.

MorałW trudnej chwili dobrze mieć obok przyjaciela, który da mądrą radę. Razem łatwiej przetrwać każdą burzę.

4Spotkanie z babcią

Wreszcie Czerwony Kapturek dotarła do domku babci. Zapukała do drzwi, a gdy usłyszała słaby głos babci: „Proszę wejść”, otworzyła je i weszła do środka. Wilk został na zewnątrz, bo nie chciał przestraszyć starszej pani.

– Babciu! – zawołała Czerwony Kapturek, podbiegając do łóżka. – Jak się czujesz?

– Och, kochanie – odpowiedziała babcia słabym głosem. – Teraz, kiedy cię widzę, już lepiej. Ale dlaczego tak długo cię nie było? Martwiłam się.

Czerwony Kapturek opowiedziała babci o wszystkim: o kwiatach, o tym, jak zgubiła ścieżkę, o spotkaniu z wilkiem i o burzy.

– Wilk? – zapytała zdziwiona babcia. – Ale wilki są niebezpieczne!

– Nie ten wilk, babciu – odpowiedziała Czerwony Kapturek. – Pamiętałam, co mówi mama, i nie poszłam z nim nigdzie. A on wcale tego nie chciał. Trzymał się z daleka, pokazał mi tylko drogę i ostrzegł przed trującymi jagodami.

– Dobrze zrobiłaś, że pamiętałaś o słowach mamy – powiedziała babcia i pogładziła wnuczkę po głowie. – I dobrze, że już nie zbaczasz ze ścieżki.

– Babciu, czy mogę go zaprosić do środka? On jest naprawdę miły.

Babcia zawahała się. Podeszła do okna i długo przyglądała się wilkowi, który cierpliwie czekał przy furtce. W końcu skinęła głową i sama otworzyła drzwi.

– Dzień dobry, szanowna pani – powiedział wilk uprzejmie i ukłonił się nisko w progu. – Mam nadzieję, że pani nie przestraszę.

Babcia przyjrzała mu się uważnie i ku swojemu zdziwieniu nie zobaczyła w jego oczach nic groźnego.

– Witaj, wilku – odpowiedziała w końcu. – Dziękuję, że pomogłeś mojej wnuczce bezpiecznie do mnie trafić.

Przez następną godzinę Czerwony Kapturek, babcia i wilk rozmawiali, śmiali się i zajadali smakołyki z koszyka. Babcia była pod wrażeniem mądrości i uprzejmości wilka, a wilk cieszył się, że ktoś, kto się go bał, chce go poznać.

– Wiesz, wilku – powiedziała w końcu babcia – myślałam, że wszystkie wilki są złe, ale ty pokazałeś mi, jak bardzo się myliłam. Dziękuję, że otworzyłeś mi oczy.

– To ja dziękuję, że dała mi pani szansę – odpowiedział wilk. – Ludzie często oceniają nas, zanim nas poznają.

Czerwony Kapturek patrzyła z radością, jak jej babcia i nowy przyjaciel znajdują wspólny język. A gdy zrobiło się późno, babcia zawołała sąsiada drwala, który akurat wracał do wioski, i poprosiła, żeby odprowadził wnuczkę do domu.

MorałNie oceniaj nikogo, zanim go nie poznasz. Każdy zasługuje na szansę, by pokazać, jaki jest naprawdę.

5Nowa przyjaźń

W domu Czerwony Kapturek opowiedziała mamie całą historię. Mama najpierw bardzo się przestraszyła, ale potem mocno przytuliła córeczkę i pochwaliła ją za to, że pamiętała o jej słowach. Następnego dnia sama poszła do lasu, żeby poznać wilka. Dopiero gdy przekonała się, że jest dobry i mądry, pozwoliła, żeby odprowadzał córkę do babci.

Od tego dnia życie w lesie i w wiosce zmieniło się na lepsze. Czerwony Kapturek często odwiedzała babcię, a wilk szedł obok niej i pilnował, żeby nie zbaczała ze ścieżki. Z czasem inne dzieci z wioski, razem z rodzicami, zaczęły przychodzić na skraj lasu, żeby posłuchać opowieści wilka.

Pewnego dnia, gdy Czerwony Kapturek i wilk szli razem do babci, natknęli się na grupę myśliwych.

– Uciekaj, dziewczynko! – krzyknął jeden z nich. – Ten wilk jest niebezpieczny! Zaraz go przegonimy!

Czerwony Kapturek stanęła odważnie przed wilkiem i zawołała:

– Nie! On jest moim przyjacielem! Nie jest niebezpieczny!

Myśliwi byli zaskoczeni. Nigdy wcześniej nie widzieli dziecka, które broni wilka.

– Ale… jak to możliwe? – zapytał drugi myśliwy, drapiąc się po głowie.

Czerwony Kapturek opowiedziała im, jak wilk pokazał jej zgubioną ścieżkę, jak pomógł jej schronić się przed burzą i jak pokazywał jej cuda lasu. Wilk stał spokojnie obok niej, żeby wszyscy widzieli, że nie ma złych zamiarów.

– Widzicie? – powiedziała dziewczynka. – Nie wszystko jest takie, jakie wydaje się na pierwszy rzut oka. Czasem trzeba dać komuś szansę, żeby poznać go naprawdę.

Myśliwi wysłuchali jej uważnie i w końcu przyznali jej rację. Od tamtej pory przestali polować w tej części lasu, a zamiast tego razem z wilkiem zaczęli dbać o las i jego mieszkańców.

Z biegiem czasu coraz więcej ludzi z wioski przychodziło na leśną polanę, żeby poznać wilka. Urządzano tam pikniki i festyny, na których ludzie i zwierzęta bawili się razem w zgodzie.

– Widzisz, Czerwony Kapturku – powiedział kiedyś wilk, gdy siedzieli razem na polanie – twoja odwaga i dobre serce zmieniły życie nas wszystkich. Dzięki tobie ludzie i zwierzęta nauczyli się żyć w zgodzie.

Dziewczynka uśmiechnęła się i przytuliła swojego futrzastego przyjaciela.

– To dzięki tobie, wilku – odpowiedziała. – To ty pokazałeś mi, że warto dawać szansę innym i nie oceniać nikogo po wyglądzie.

MorałPrawdziwa przyjaźń jest silniejsza niż strach. Warto odważnie stanąć w obronie przyjaciela.

6Lekcja dla wszystkich

Wieść o niezwykłej przyjaźni Czerwonego Kapturka i wilka szybko rozeszła się po okolicy. Pewnego popołudnia, gdy oboje siedzieli na swojej ulubionej polanie, przyszła do nich gromadka dzieci z wioski razem ze swoimi mamami i tatami.

– Opowiedzcie nam, jak się poznaliście! – poprosiły dzieci.

Czerwony Kapturek spojrzała na wilka, a on skinął głową z uśmiechem. Zaczęli opowiadać, a dzieci słuchały z szeroko otwartymi oczami.

– A czy my też możemy się zaprzyjaźnić z wilkiem? – zapytał jeden z chłopców, gdy opowieść dobiegła końca.

Wilk zaśmiał się łagodnie.

– Ze mną możecie, bo wasi rodzice są tu z wami i już mnie znają – odpowiedział. – Ale zapamiętajcie jedno: kiedy spotkacie kogoś obcego, nie idźcie z nim nigdzie i nie bierzcie od niego niczego. Poszukajcie mamy, taty albo innego dorosłego, którego dobrze znacie. Czerwony Kapturek pamiętała o tym i dlatego wszystko dobrze się skończyło.

– To prawda – dodała Czerwony Kapturek. – I jeszcze jedno: nie oceniajcie nikogo tylko po wyglądzie albo po tym, co o nim mówią inni. Ktoś, kto wydaje się inny, może okazać się wspaniałym przyjacielem. Rozejrzyjcie się po wiosce. Może ktoś siedzi sam i czeka, aż ktoś zaprosi go do zabawy?

Dzieci wzięły sobie te słowa do serca. Jeszcze tego samego dnia zaprosiły do wspólnej zabawy małego Jasia, z którym nikt dotąd się nie bawił, bo był bardzo nieśmiały. I okazało się, że Jaś zna najlepsze zagadki w całej wiosce!

Wieczorem Czerwony Kapturek i wilk patrzyli razem na zachód słońca.

– Wiesz, wilku – powiedziała dziewczynka – nigdy nie sądziłam, że nasza przyjaźń może tyle zmienić.

– Ja również – odpowiedział wilk. – Ale to pokazuje, że nawet mały dobry uczynek może zmienić świat na lepsze.

I tak historia Czerwonego Kapturka i wilka stała się w wiosce ulubioną bajką na dobranoc. Opowiadano ją dzieciom, żeby pamiętały, że warto być ostrożnym, a przy tym dobrym i życzliwym dla innych.

MorałBądź ostrożny wobec obcych, ale nie oceniaj nikogo po wyglądzie. Nawet mały dobry uczynek może zapoczątkować wielkie zmiany.

Quiz małego czytelnika

Pytania dla dziecka. Za komplet zdobywa odznakę!

1Co zbierała dla babci dziewczynka w czerwonej pelerynce, kiedy zbaczała ze ścieżki?

2Gdzie dziewczynka schowała się przed burzą?

3Co zrobiła dziewczynka, kiedy myśliwi chcieli przegonić wilka?

Porozmawiajcie po bajce

Kilka pytań na spokojną rozmowę przed snem. Nie ma złych odpowiedzi.

  1. Babcia i myśliwi najpierw myśleli, że wilk jest zły. Dlaczego zmienili zdanie?Czy kiedyś polubiłeś albo polubiłaś kogoś, kogo na początku się obawiałeś albo obawiałaś?
  2. Jak wilk pomógł dziewczynce, kiedy w chatce bała się burzy?Co tobie pomaga, kiedy na dworze grzmi?
  3. Mama prosiła córeczkę, żeby nie rozmawiała z nieznajomymi. Jak myślisz, dlaczego mamy tak mówią?Co zrobisz, jeśli na spacerze zaczepi cię ktoś obcy?
  4. Jak mógł się czuć wilk, kiedy wszyscy myśleli, że jest groźny, choć wcale taki nie był?Jak można pomóc komuś, kogo inni nie chcą poznać?
  5. Gdyby wilk pokazywał ci cuda lasu ze ścieżki, co chciałbyś albo chciałabyś zobaczyć?

Koniec bajki!

Ile gwiazdek dla tej bajki?

Średnia 4,6 z 10 głosów

Ulubione bajki znajdziesz pod serduszkiem w menu.

Nowość

Chcesz dalszych przygód?

Teraz Ty decydujesz, co napiszemy dalej! Polubiliście bohaterów tej bajki? Zagłosujcie, a napiszemy ich kolejne przygody. Bajki z największą liczbą głosów doczekają się swojej serii, więc każdy głos ma wpływ na nowe historie.

Zagłosuj jako pierwsza osoba!

Komentarze

Napisz komentarz

Podziel się wrażeniami po bajce. Komentarze pojawiają się po akceptacji.

np. „Ania, mama Kuby”. Pokaże się przy komentarzu.
Nie publikujemy go. Przyda się tylko, jeśli zechcesz dostać odpowiedź.

Z tej samej półki

Cała półka

Pliki cookies

Zapamiętujemy w Twojej przeglądarce ulubione bajki, tryb nocny i rozdział, na którym skończyliście. Za Twoją zgodą włączymy też narzędzie statystyk, które pokazuje nam, co w serwisie jest niewygodne. Nie wyświetlamy reklam.

Polityka cookiesPolityka prywatności