Bajka o trzech świnkach - Niezwykła przygoda w kosmosie

14 min 4–8 lat Przygodowa 4,5

Posłuchaj bajki

Cała bajka, 6 rozdziałów. Wybierz głos i słuchajcie razem.

1Niezwykłe odkrycie

W małej wiosce na skraju lasu mieszkały trzy świnki: Chrumek, Kwiczek i Ryjek. Każda z nich miała swój własny domek, ale często spotykały się, by wspólnie spędzać czas. Pewnego wieczoru, gdy siedziały na polanie i obserwowały gwiazdy, zauważyły coś niezwykłego.

– Spójrzcie tam! – zawołał Chrumek, wskazując na jasny punkt na niebie. – To chyba nie jest zwykła gwiazda!

– Masz rację – przytaknął Kwiczek. – Porusza się znacznie szybciej niż inne.

– Czy to może być... statek kosmiczny? – zapytał z przejęciem Ryjek.

Tajemnicze światło zbliżało się coraz bardziej, aż wreszcie, ku zdumieniu świnek, wylądowało na polanie tuż obok nich. Był to okrągły, srebrny statek, który mrugał kolorowymi lampkami. Drzwiczki otworzyły się z cichym sykiem i wyszła z nich sympatyczna istota o zielonej skórze i trzech oczach.

– Witajcie, Ziemianie! – powiedział przybysz i grzecznie się ukłonił. – Jestem Zorp z planety Xenon. Potrzebuję waszej pomocy w bardzo ważnej misji kosmicznej.

Świnki spojrzały po sobie z niedowierzaniem. Czy to możliwe, że trzy zwykłe świnki z małej wioski zostaną kosmicznymi bohaterami?

MorałWielkie przygody często zaczynają się zwyczajnego wieczoru, kiedy uważnie patrzymy na świat.

2Przygotowania do podróży

Zorp usiadł ze świnkami na trawie i opowiedział, co się stało. Statki na Xenonie latają dzięki paliwu ze srebrnych roślin, które mieszkańcy planety nazywają gwiezdnymi choinkami. Rosną one tylko na Xenonie, w Dolinie Mgieł, schowane pod gęstą, puszystą trawą. Kiedyś łatwo było je znaleźć, ale dolina zarosła i od dawna nikt nie potrafi ich odszukać.

– My, mieszkańcy Xenonu, mamy po trzy oczy, ale nie mamy nosów – westchnął Zorp. – A gwiezdne choinki można znaleźć tylko węchem. Słyszałem, że świnki mają najlepsze nosy na świecie i potrafią wywęszyć nawet trufle ukryte głęboko pod ziemią.

– To prawda! – zawołał Ryjek i z dumą poruszył ryjkiem. – Żadna trufla się przede mną nie schowa!

– Paliwa zostało mi akurat tyle, żeby polecieć z wami na Xenon – dodał Zorp. – Jeśli nie znajdziemy choinek, nasze statki przestaną latać.

– To wielka odpowiedzialność – powiedział Chrumek. – Czy jesteśmy gotowi na taką misję?

– Może być niebezpiecznie – zauważył niepewnie Kwiczek.

– Ale pomyślcie, jaką będziemy mieli przygodę! – wykrzyknął Ryjek.

Świnki wiedziały jednak, że o takiej podróży nie wolno decydować samemu. Pobiegły więc do mamy, a Zorp poszedł razem z nimi. Mama długo z nim rozmawiała i zadawała mnóstwo pytań. Wreszcie uśmiechnęła się i pokiwała głową.

– Dobrze, możecie lecieć – powiedziała. – Ale trzymajcie się razem, słuchajcie Zorpa i wracajcie do domu, gdy tylko skończycie zadanie.

Następnego dnia zaczęły się przygotowania do kosmicznej podróży. Każda świnka dostała swoje zadanie. Chrumek pakował prowiant i wszystkie potrzebne rzeczy. Kwiczek pod okiem Zorpa uczył się czytać mapy gwiezdne i planował trasę. Ryjek poznawał przyciski i lampki na pulpicie statku, żeby pomagać Zorpowi w kabinie.

Przygotowania trwały kilka dni. Świnki pracowały ciężko, ale też świetnie się przy tym bawiły. Uczyły się nowych rzeczy i odkrywały w sobie talenty, o których wcześniej nie wiedziały.

– Nigdy nie sądziłem, że będę umiał czytać mapy gwiezdne – powiedział z dumą Kwiczek.

– A ja nie wiedziałem, że mam taki talent do pakowania! – dodał Chrumek, pokazując trzy starannie spakowane plecaki.

– Pulpit statku jest wspaniały! – wykrzyknął Ryjek. – Czuję się jak prawdziwy astronauta!

MorałKiedy każdy robi to, co umie najlepiej, razem możemy zrobić coś wielkiego.

3Kosmiczna podróż

Nadszedł dzień startu. Świnki uściskały mamę, pożegnały się z przyjaciółmi i wsiadły do statku razem z Zorpem. Zapięły pasy, silniki cicho zamruczały, a pojazd powoli uniósł się w powietrze.

– Trzymajcie się mocno! – zawołał Zorp. – Zaczynamy naszą podróż!

Statek przyspieszył i w mgnieniu oka znalazł się wysoko ponad chmurami, a potem w ciemnym, gwiaździstym kosmosie. Świnki z zachwytem patrzyły przez okrągłe okienka na swoją planetę, która z każdą chwilą stawała się coraz mniejsza.

– Ale nasza Ziemia jest piękna! – westchnął Chrumek.

– I taka malutka, kiedy patrzy się na nią stąd – dodał Kwiczek.

– Ciekawe, co nas jeszcze czeka – zastanawiał się Ryjek.

Podróż przez kosmos była pełna niezwykłych widoków. Świnki mijały kolorowe mgławice, podobne do ogromnych obłoków waty cukrowej. Widziały planetoidę w kształcie wielkiego sera i planetę, na której padał deszcz z błyszczących diamentów.

Jednak nie wszystko szło gładko. W pewnej chwili statek wleciał prosto w pole meteorytów. Dookoła przelatywały kamienie, większe i mniejsze, a Zorp musiał zręcznie skręcać, żeby żadnego nie dotknąć.

– Trzymajcie się! – krzyknął Zorp.

– Aaaa! – zapiszczały świnki, chwytając się foteli.

Po chwili Kwiczek wziął jednak głęboki oddech i spojrzał na swoją mapę.

– Zorpie, po lewej stronie jest szeroka przerwa między kamieniami! – zawołał.

– Włączam przednie światła! – dodał Ryjek i nacisnął właściwy przycisk, tak jak ćwiczył.

– Damy radę, jesteśmy razem – powtarzał spokojnie Chrumek, mocno trzymając przyjaciół za racice.

Dzięki zręczności Zorpa i odwadze świnek statek bezpiecznie wyleciał z pola meteorytów. Ta przygoda jeszcze bardziej zbliżyła do siebie całą załogę.

– Świetnie sobie poradziliśmy – powiedział z dumą Chrumek.

– Tak, jesteśmy naprawdę dobrą drużyną – dodał Kwiczek.

– To była prawdziwa kosmiczna przygoda! – wykrzyknął Ryjek.

MorałKiedy jest trudno, trzeba zachować spokój i trzymać się razem.

4Misja na Xenonie

Po kilku dniach podróży statek wylądował wreszcie na planecie Xenon. Świnki były pod wielkim wrażeniem, bo wszystko wyglądało tu inaczej niż na Ziemi. Niebo miało fioletowy kolor, a rośliny świeciły w ciemności.

– Witajcie na Xenonie! – powiedział Zorp. – Teraz musimy odnaleźć Dolinę Mgieł i schowane w niej gwiezdne choinki.

Kwiczek rozłożył mapę i poprowadził wszystkich właściwą drogą. Szli przez dziwne lasy, w których drzewa miały liście w kształcie gwiazd, aż dotarli do doliny pełnej srebrnej mgły i miękkiej, puszystej trawy. Trawa była tak wysoka, że sięgała świnkom aż po uszy.

– Niczego tu nie widać – westchnął Chrumek.

Wtedy Ryjek przymknął oczy i zaczął węszyć. Krok w lewo, krok w prawo, jeszcze jeden w lewo…

– Czuję coś słodkiego, jakby miód z miętą! – zawołał nagle. – To tutaj!

Rozgarnął ryjkiem trawę, a pod nią zabłysły srebrne rośliny. Wyglądały jak małe choinki posypane brokatem. Chrumek i Kwiczek też zaczęli węszyć i wkrótce znaleźli ich całe mnóstwo.

– Tak, to właśnie one! – ucieszył się Zorp. – Brawo, Ryjku! Brawo wszystkim!

Świnki zabrały się do zbierania roślin. Pracowały ciężko, ale z zapałem, bo wiedziały, jak ważne jest ich zadanie.

– Jestem zmęczony, ale szczęśliwy – powiedział Chrumek, ocierając pot z czoła.

– Ja też – dodał Kwiczek. – To wspaniałe uczucie, kiedy możemy komuś pomóc.

– A przy okazji mamy niesamowitą przygodę! – wykrzyknął Ryjek, podskakując z radości.

Gdy napełnili kosze gwiezdnymi choinkami, wrócili do statku. Zorp od razu zabrał się do robienia paliwa, a świnki pomagały mu, jak tylko umiały.

MorałKażdy ma jakiś talent, który może komuś pomóc – nawet mały ryjek świnki.

5Niespodzianka na Xenonie

Gdy paliwo było już gotowe, mieszkańcy Xenonu urządzili wielkie przyjęcie na cześć świnek. Trzej przyjaciele byli zaskoczeni i wzruszeni tak serdecznym powitaniem.

– Dziękujemy wam, dzielne świnki z Ziemi! – powiedział przywódca Xenonu. – Dzięki waszym nosom nasze statki znowu mogą latać.

Świnki zarumieniły się z dumy i radości. Nigdy wcześniej nie czuły się tak docenione.

– To dla nas zaszczyt, że mogliśmy pomóc – odpowiedział Chrumek.

– Tak, to była wspaniała przygoda – dodał Kwiczek.

– I poznaliśmy tylu nowych przyjaciół! – wykrzyknął Ryjek, machając do uśmiechniętych mieszkańców Xenonu.

Przyjęcie trwało do późna. Świnki poznały wiele ciekawych zwyczajów tej planety. Razem z gospodarzami tańczyły taniec grawitacyjny, unosząc się lekko nad ziemią. Jadły owoce, które zmieniały kolor zależnie od nastroju: przy śmiechu robiły się złote, a przy zachwycie różowe. Na koniec śpiewały piosenki w języku, który brzmiał jak melodyjne dzwonienie dzwoneczków.

Następnego dnia przywódca Xenonu miał dla świnek niespodziankę.

– W podziękowaniu za waszą pomoc – powiedział – chcemy podarować wam te specjalne kombinezony kosmiczne. Na rękawie każdego z nich jest świecący guziczek. Kiedy zatęsknicie, naciśnijcie go, a Zorp dostanie znak i przyleci po was swoim statkiem.

Świnki nie posiadały się z radości. Teraz mogły nie tylko wspominać swoją kosmiczną przygodę, ale też planować kolejne wizyty na Xenonie.

– To najwspanialszy prezent, jaki mogliśmy dostać! – zawołał Chrumek.

– Nie mogę się doczekać, kiedy znowu tu przylecimy – dodał Kwiczek.

– Niech żyje międzyplanetarna przyjaźń! – wykrzyknął Ryjek, przytulając swoich nowych, zielonych przyjaciół.

MorałPrzyjaciół można znaleźć wszędzie, nawet na drugim końcu kosmosu.

6Powrót do domu

Nadszedł czas powrotu na Ziemię. Świnki pożegnały się z nowymi przyjaciółmi i obiecały, że wkrótce znowu ich odwiedzą. Zorp napełnił statek świeżym paliwem i zabrał je w drogę do domu.

– Będziemy tęsknić za Xenonem – westchnął Chrumek, patrząc przez okienko na oddalającą się planetę.

– Ale cieszę się, że wracamy do domu – dodał Kwiczek. – Ciekawe, co powiedzą nasi przyjaciele, gdy opowiemy im o naszej przygodzie.

– Myślicie, że nam uwierzą? – zapytał Ryjek.

Podróż powrotna minęła spokojnie. Tym razem Zorp ominął pole meteorytów szerokim łukiem, a świnki przez całą drogę rozmawiały o swoich przygodach i przymierzały nowe kombinezony.

Gdy statek wylądował na polanie, na której wszystko się zaczęło, świnki poczuły jednocześnie radość i smutek. Cieszyły się, że są w domu, ale żal im było, że ta niezwykła przygoda dobiega końca.

– Dziękujemy ci, Zorpie – powiedział Chrumek. – To była najwspanialsza przygoda w naszym życiu.

– Nie, to ja wam dziękuję – odpowiedział Zorp. – Bez was nasza planeta miałaby wielkie kłopoty. Jesteście prawdziwymi bohaterami.

– Czy jeszcze kiedyś się zobaczymy? – zapytał Ryjek ze łzami w oczach.

– Oczywiście! – uśmiechnął się Zorp. – Macie przecież kombinezony ze świecącymi guziczkami. Naciśnijcie guziczek, a przylecę. Tylko najpierw zapytajcie mamę, dobrze?

– Dobrze! – zawołały świnki chórem.

Świnki pomachały Zorpowi na pożegnanie i patrzyły, jak jego statek wznosi się w powietrze i znika wśród gwiazd. Na skraju polany czekała już na nie mama, która z daleka zobaczyła kolorowe światełka statku. Uściskała całą trójkę tak mocno, że aż zachrumkały ze szczęścia, a potem wszyscy razem ruszyli w stronę wioski.

– Wiecie co? – powiedział Chrumek. – Ta przygoda nauczyła mnie, że nawet małe świnki mogą dokonać wielkich rzeczy.

– A ja zrozumiałem, że przyjaźń i współpraca są najważniejsze – dodał Kwiczek.

– A ja? – uśmiechnął się Ryjek. – Ja po prostu nie mogę się doczekać naszej następnej kosmicznej przygody!

Tej nocy, zanim świnki zasnęły w swoich domkach, jedna z gwiazd na niebie mrugnęła do nich trzy razy. To Zorp z daleka życzył im dobrej nocy.

MorałPrzygody kiedyś się kończą, ale wspomnienia i przyjaźnie zostają z nami na zawsze.

Quiz małego czytelnika

Pytania dla dziecka. Za komplet zdobywa odznakę!

1Kto wylądował na polanie obok świnek?

2Czym zajmował się Kwiczek przed podróżą?

3Co świnki dostały w podziękowaniu od mieszkańców Xenonu?

Porozmawiajcie po bajce

Kilka pytań na spokojną rozmowę przed snem. Nie ma złych odpowiedzi.

  1. Każda świnka miała przed podróżą inne zadanie. Dlaczego to było dobre?Jakie zadanie ty najbardziej lubisz, kiedy robicie coś razem w domu?
  2. Jak czuły się świnki w polu meteorytów i co im pomogło?Co tobie pomaga, kiedy coś cię przestraszy?
  3. Jak myślisz, co czuły świnki na obcej planecie, gdzie wszystko było inne niż w domu?Czy ty kiedyś byłeś albo byłaś w miejscu, gdzie wszystko było nowe?
  4. Gdybyś poleciał albo poleciała na Xenon, co chciałbyś albo chciałabyś tam zobaczyć?
  5. Ryjek miał łzy w oczach, kiedy żegnał Zorpa. Dlaczego?

Koniec bajki!

Ile gwiazdek dla tej bajki?

Średnia 4,5 z 6 głosów

Ulubione bajki znajdziesz pod serduszkiem w menu.

Nowość

Chcesz dalszych przygód?

Teraz Ty decydujesz, co napiszemy dalej! Polubiliście bohaterów tej bajki? Zagłosujcie, a napiszemy ich kolejne przygody. Bajki z największą liczbą głosów doczekają się swojej serii, więc każdy głos ma wpływ na nowe historie.

Zagłosuj jako pierwsza osoba!

Komentarze

Napisz komentarz

Podziel się wrażeniami po bajce. Komentarze pojawiają się po akceptacji.

np. „Ania, mama Kuby”. Pokaże się przy komentarzu.
Nie publikujemy go. Przyda się tylko, jeśli zechcesz dostać odpowiedź.

Z tej samej półki

Cała półka

Pliki cookies

Zapamiętujemy w Twojej przeglądarce ulubione bajki, tryb nocny i rozdział, na którym skończyliście. Za Twoją zgodą włączymy też narzędzie statystyk, które pokazuje nam, co w serwisie jest niewygodne. Nie wyświetlamy reklam.

Polityka cookiesPolityka prywatności