Bajka o kosmosie i małym astronaucie

12 min 5–9 lat Przygodowa 5,0

Posłuchaj bajki

Cała bajka, 6 rozdziałów. Wybierz głos i słuchajcie razem.

1Mały Jaś marzy o gwiazdach

W małym miasteczku, otoczonym zielonymi lasami i błękitnymi jeziorami, mieszkał chłopiec o imieniu Jaś. Jaś był niezwykłym dzieckiem - miał zaledwie osiem lat, ale już wiedział, że jego największym marzeniem jest zostać astronautą i polecieć w kosmos.

Każdego wieczoru, gdy tylko na niebie pojawiały się pierwsze gwiazdy, Jaś siadał na parapecie swojego okna i wpatrywał się w rozgwieżdżone niebo. Wyobrażał sobie, jak pewnego dnia poleci rakietą i odwiedzi wszystkie planety Układu Słonecznego.

- Mamo, tato! - wołał podekscytowany. - Patrzcie, jaka piękna jest ta jasna gwiazda!

- To nie gwiazda, synku - odpowiadał tata z uśmiechem. - To planeta Wenus. Nazywają ją Gwiazdą Wieczorną.

- Łał! A czy kiedyś będę mógł ją odwiedzić? - pytał Jaś z błyskiem w oku.

- Kto wie, może pewnego dnia - odpowiadała mama, głaszcząc go po głowie. - Ale pamiętaj, że najpierw musisz się dużo nauczyć.

I tak Jaś zaczął czytać wszystkie książki o kosmosie, jakie tylko mógł znaleźć. Uczył się o planetach, gwiazdach i galaktykach. W szkole zawsze był pierwszy do odpowiedzi, gdy nauczycielka zadawała pytania o wszechświat.

MorałMarzenia są jak gwiazdy - wydają się odległe, ale jeśli będziesz wytrwale dążyć do celu, możesz je osiągnąć.

2Niezwykły prezent

Nadeszły dziewiąte urodziny Jasia. Chłopiec nie mógł się doczekać, co tym razem dostanie od rodziców. Może nową książkę o kosmosie? Albo model rakiety do sklejania?

Gdy nadszedł wielki dzień, rodzice wręczyli mu duże, tajemnicze pudełko. Jaś szybko rozerwał kolorowy papier i aż krzyknął z radości:

- Łał! Prawdziwy teleskop!

- Pomyśleliśmy, że przyda ci się do obserwacji gwiazd - powiedział tata, uśmiechając się szeroko.

- Teraz możesz zobaczyć kosmos z bliska - dodała mama, przytulając Jasia.

Chłopiec nie mógł się doczekać, aż zapadnie zmrok. Gdy tylko pojawiły się pierwsze gwiazdy, Jaś wraz z rodzicami wyszedł na podwórko i ustawił swój nowy teleskop.

- Zobaczcie! - wykrzyknął podekscytowany. - Widzę kratery na Księżycu!

- A teraz spójrz tutaj - powiedział tata, delikatnie przesuwając teleskop. - To Saturn i jego pierścienie.

- Ale super! - Jaś nie mógł powstrzymać radości. - Czuję się jak prawdziwy astronom!

Od tego dnia Jaś spędzał każdy pogodny wieczór, obserwując niebo przez swój teleskop. Zapisywał wszystkie swoje odkrycia w specjalnym zeszycie i rysował mapy gwiazdozbiorów.

MorałPasja i ciekawość to klucze do poznawania świata. Nigdy nie przestawaj się uczyć i odkrywać nowych rzeczy.

3Kosmiczna przygoda w szkole

Pewnego dnia nauczycielka Jasia, pani Zosia, ogłosiła, że klasa będzie robić projekt o Układzie Słonecznym. Jaś nie posiadał się z radości - wreszcie mógł podzielić się swoją wiedzą z kolegami!

- Dzieci, podzielimy się na grupy - powiedziała pani Zosia. - Każda grupa przygotuje prezentację o jednej planecie.

Jaś trafił do grupy z Asią i Tomkiem. Wylosowali planetę Mars.

- Super! - wykrzyknął Jaś. - Mars to moja ulubiona planeta!

- Dlaczego? - zapytała zaciekawiona Asia.

- Bo jest czerwona jak pomidor! - odpowiedział Tomek, śmiejąc się.

- Nie tylko dlatego - wyjaśnił Jaś. - Mars jest najbardziej podobny do Ziemi ze wszystkich planet. Może kiedyś ludzie tam zamieszkają!

Przez następne dni Jaś, Asia i Tomek pracowali nad swoją prezentacją. Zrobili duży model Marsa z masy papierowej, narysowali mapy jego powierzchni i przygotowali ciekawostki o marsjańskich łazikach.

Gdy nadszedł dzień prezentacji, cała klasa była pod wrażeniem ich pracy.

- A teraz - powiedział Jaś z uśmiechem - zapraszamy was na wycieczkę na Marsa!

Dzieci założyły papierowe hełmy kosmiczne, które przygotowała grupa Jasia, i udawały, że spacerują po czerwonej planecie.

- Uwaga na marsjańskie kamienie! - wołał Tomek, podskakując zabawnie.

- O nie, nadciąga burza piaskowa! - krzyczała Asia, machając rękami.

Cała klasa świetnie się bawiła, a pani Zosia była zachwycona ich kreatywnością.

MorałNauka może być świetną zabawą, gdy dzielimy się nią z innymi. Współpraca i kreatywność pomagają osiągnąć wspaniałe rezultaty.

4Tajemniczy gość z kosmosu

Pewnej nocy, gdy Jaś jak zwykle obserwował niebo przez swój teleskop, zauważył coś dziwnego. Mały, świecący punkt poruszał się szybko po niebie, zygzakiem, zupełnie inaczej niż samoloty czy satelity.

- Mamo, tato! - zawołał podekscytowany. - Chyba widzę UFO!

Rodzice wybiegli na podwórko, ale tajemniczy obiekt już zniknął.

- Jestem pewien, że to było UFO - upierał się Jaś.

- Może to był meteor? - zasugerował tata.

- Albo satelita? - dodała mama.

Ale Jaś był przekonany, że widział coś niezwykłego. Przez następne dni nie mógł przestać o tym myśleć. W szkole opowiedział o wszystkim swoim przyjaciołom.

- Może to byli kosmici? - zastanawiała się Asia.

- Albo tajna misja NASA? - dodał Tomek.

Pewnego popołudnia, gdy Jaś bawił się w ogrodzie, usłyszał dziwny dźwięk dochodzący zza krzaków. Ostrożnie podszedł bliżej i... nie mógł uwierzyć własnym oczom!

Za krzakiem siedziało małe, zielone stworzonko z antenkami na głowie. Wyglądało na przestraszone i zdezorientowane.

- Cześć - powiedział Jaś łagodnie. - Nie bój się, nie zrobię ci krzywdy.

Stworzonko zamrugało swoimi dużymi, czarnymi oczami i odpowiedziało cienkim głosikiem:

- Bip-bop... znaczy, cześć, ziemianinie.

- Jesteś kosmitą? - zapytał podekscytowany Jaś.

- Tak, nazywam się Zorp. Mój statek kosmiczny się zepsuł i utknąłem na Ziemi.

Jaś nie mógł uwierzyć w swoje szczęście. Zawsze marzył o spotkaniu z kosmitą, a teraz jeden siedział w jego ogrodzie!

- Nie martw się, Zorpie. Pomogę ci naprawić twój statek - obiecał Jaś.

I tak zaczęła się niezwykła przyjaźń między chłopcem z Ziemi a małym kosmitą.

MorałPrzyjaźń może pokonać wszelkie bariery, nawet międzyplanetarne. Bądź otwarty na nowe znajomości, bo nigdy nie wiesz, kogo możesz spotkać.

5Misja ratunkowa

Jaś i Zorp szybko się zaprzyjaźnili. Chłopiec od razu opowiedział o wszystkim rodzicom. Mama i tata długo nie mogli wyjść ze zdumienia, ale pozwolili, żeby mały kosmita zamieszkał w pokoju Jasia, dopóki nie naprawi statku. Jaś przynosił mu jedzenie i opowiadał o życiu na Ziemi. Zorp z kolei dzielił się historiami o swojej rodzinnej planecie i pokazywał Jasiowi niesamowite sztuczki, których nauczył się w kosmosie.

- Zorpie, jak możemy naprawić twój statek? - zapytał Jaś pewnego dnia.

- Potrzebuję specjalnego kryształu energetycznego - odpowiedział kosmita. - Bez niego mój statek nie poleci.

- A gdzie możemy znaleźć taki kryształ?

- Na Księżycu - westchnął Zorp. - Ale jak się tam dostaniemy?

Jaś zamyślił się głęboko. Nagle wpadł na pomysł:

- Mam przyjaciół, którzy mogą nam pomóc!

Następnego dnia Jaś zaprosił Asię i Tomka do swojego domu. Kiedy zobaczyli Zorpa, byli w szoku, ale szybko się z nim zaprzyjaźnili.

- Musimy pomóc Zorpowi wrócić do domu - wyjaśnił Jaś. - Potrzebujemy waszej pomocy, żeby zbudować rakietę.

- Rakietę? - zdziwiła się Asia. - Jak mamy to zrobić?

- Z kartonu, taśmy klejącej i... wyobraźni! - odpowiedział Jaś z uśmiechem.

Dzieci zabrały się do pracy. Przez kilka dni budowały "rakietę" w ogrodzie Jasia. Zorp pomagał im, używając swojej zaawansowanej wiedzy kosmicznej.

Gdy "rakieta" była gotowa, wyglądała jak ogromne pudło z namalowanymi gwiazdami i planetami. W środku były krzesła dla całej załogi i panel kontrolny zrobiony z plastikowych talerzyków.

- Gotowi na start? - zapytał Jaś, zakładając papierowy hełm kosmiczny.

- Gotowi! - odkrzyknęli wszyscy.

- 3... 2... 1... Start! - krzyknął Jaś, a dzieci zaczęły udawać, że lecą w kosmos.

Choć rakieta tak naprawdę nigdzie nie poleciała, dla Jasia, Asi, Tomka i Zorpa była to najwspanialsza podróż kosmiczna w historii.

Tej nocy Zorp, wciąż uśmiechnięty po wspólnej zabawie, wysłał ze swoich antenek cichy sygnał w stronę gwiazd:

- Bip-bop... Jestem bezpieczny. Mam tu wspaniałych przyjaciół. Przywieźcie kryształ.

MorałWyobraźnia może przenieść cię wszędzie, nawet w najdalsze zakątki kosmosu. Nigdy nie przestawaj marzyć i bawić się.

6Pożegnanie i nowe marzenia

Nadszedł dzień, w którym Zorp musiał wrócić do domu. Jego rodzice odebrali sygnał i przylecieli po niego prawdziwym statkiem kosmicznym, który wylądował w nocy na polanie za domem Jasia. Przywieźli ze sobą błyszczący kryształ energetyczny i w mgnieniu oka naprawili mały statek Zorpa. Na polanę przyszli też rodzice Jasia, żeby pożegnać niezwykłego gościa.

- Dziękuję wam za wszystko - powiedział Zorp, przytulając swoich ziemskich przyjaciół. - Nigdy was nie zapomnę.

- My ciebie też nie, Zorpie - odpowiedział Jaś ze łzami w oczach. - Obiecaj, że nas kiedyś odwiedzisz.

- Obiecuję - uśmiechnął się kosmita. - A wy obiecajcie, że nigdy nie przestaniecie marzyć o gwiazdach.

Asia i Tomek pokiwali głowami, też ocierając łzy. Zorp wszedł do swojego statku, pomachał jeszcze raz na pożegnanie i... wzniósł się w powietrze. W mgnieniu oka zniknął wśród gwiazd.

Jaś, Asia i Tomek stali jeszcze długo, wpatrując się w nocne niebo. Ta przygoda zmieniła ich na zawsze.

- Wiecie co? - powiedział w końcu Jaś. - Kiedyś polecę w kosmos i odwiedzę Zorpa na jego planecie.

- A my polecimy z tobą! - dodali Asia i Tomek.

Od tego dnia trójka przyjaciół jeszcze bardziej zainteresowała się astronomią i kosmosem. Razem czytali książki, robili eksperymenty i marzyli o dniu, w którym polecą między gwiazdy.

Jaś wiedział, że droga do zostania astronautą jest długa i trudna, ale był gotów ciężko pracować, aby spełnić swoje marzenie. Wiedział też, że ma przy sobie wspaniałych przyjaciół, którzy zawsze go wspierają.

A kto wie? Może pewnego dnia Jaś, Asia i Tomek naprawdę polecą w kosmos i spotkają się znowu z Zorpem. W końcu, jak nauczyli się od swojego kosmicznego przyjaciela, w całym wszechświecie nie ma nic niemożliwego.

MorałPrawdziwa przyjaźń nie zna granic - ani ziemskich, ani kosmicznych. Marzenia są jak gwiazdy - mogą wydawać się odległe, ale jeśli będziesz wytrwale do nich dążyć, pewnego dnia możesz je dosięgnąć.

Quiz małego czytelnika

Pytania dla dziecka. Za komplet zdobywa odznakę!

1Co Jaś dostał na dziewiąte urodziny?

2Jaką planetę wylosowała grupa Jasia w szkole?

3Czego potrzebował kosmita Zorp, żeby naprawić statek?

Porozmawiajcie po bajce

Kilka pytań na spokojną rozmowę przed snem. Nie ma złych odpowiedzi.

  1. Jaś bardzo chciał zostać astronautą. Co robił, żeby spełnić to marzenie?A kim ty chciałbyś albo chciałabyś zostać, kiedy dorośniesz?
  2. Jak myślisz, jak czuł się Zorp, kiedy utknął daleko od domu?Czy tobie zdarzyło się tęsknić za domem? Co wtedy pomagało?
  3. Rakieta z kartonu nigdzie nie poleciała, a jednak dla dzieci była to najwspanialsza podróż. Dlaczego?W co ty lubisz się bawić, używając wyobraźni?
  4. Gdybyś mógł albo mogła polecieć w kosmos, którą planetę chciałbyś albo chciałabyś odwiedzić?
  5. Jaś, Asia i Tomek płakali, kiedy Zorp odlatywał. Jak można pożegnać przyjaciela, żeby było mniej smutno?

Koniec bajki!

Ile gwiazdek dla tej bajki?

Średnia 5,0 z 13 głosów

Ulubione bajki znajdziesz pod serduszkiem w menu.

Nowość

Chcesz dalszych przygód?

Teraz Ty decydujesz, co napiszemy dalej! Polubiliście bohaterów tej bajki? Zagłosujcie, a napiszemy ich kolejne przygody. Bajki z największą liczbą głosów doczekają się swojej serii, więc każdy głos ma wpływ na nowe historie.

Zagłosuj jako pierwsza osoba!

Komentarze

Napisz komentarz

Podziel się wrażeniami po bajce. Komentarze pojawiają się po akceptacji.

np. „Ania, mama Kuby”. Pokaże się przy komentarzu.
Nie publikujemy go. Przyda się tylko, jeśli zechcesz dostać odpowiedź.

Z tej samej półki

Cała półka

Pliki cookies

Zapamiętujemy w Twojej przeglądarce ulubione bajki, tryb nocny i rozdział, na którym skończyliście. Za Twoją zgodą włączymy też narzędzie statystyk, które pokazuje nam, co w serwisie jest niewygodne. Nie wyświetlamy reklam.

Polityka cookiesPolityka prywatności