Bajka o ptakach-muzykantach

15 min 4–8 lat Wesoła 4,0

Posłuchaj bajki

Cała bajka, 6 rozdziałów. Wybierz głos i słuchajcie razem.

1Ptasi zespół

W pewnym zielonym lesie, gdzie drzewa sięgały chmur, a kwiaty mieniły się wszystkimi kolorami tęczy, mieszkała gromadka ptaków. Nie były to zwykłe ptaki, och nie! To były ptaki-muzykanci, które kochały śpiewać i grać na różnych instrumentach.

Był tam Skowronek Skrzypek, który wygrywał najpiękniejsze melodie na malutkich skrzypcach. Obok niego siedział Dzięcioł Dobosz, który wystukiwał dziobem rytm na swoim bębenku. Na gałęzi nieopodal przysiadł Słowik Flecista – kiedy grał na flecie, cały las wstrzymywał oddech. A na samym szczycie drzewa siedział Orzeł Dyrygent, który kierował całym ptasim zespołem.

Pewnego dnia Orzeł Dyrygent zwołał wszystkich muzykantów na polankę.

– Moi drodzy! – zawołał donośnym głosem. – Mam wspaniałą wiadomość! Za tydzień odbędzie się Wielki Leśny Koncert, a my zagramy na nim jako najważniejsi goście!

Ptaki zaczęły radośnie ćwierkać i trzepotać skrzydłami.

– Ale jest jeden kłopot… – ciągnął Orzeł. – Na ten koncert potrzebujemy basu. To wielki instrument z grubymi strunami, który gra nisko i mruczy jak trzmiel. Bez basu nasza muzyka nie będzie pełna.

Zapadła cisza. Żaden z ptaków nie umiał grać na basie.

– Co teraz zrobimy? – zapytał zmartwiony Słowik Flecista.

– Musimy znaleźć kogoś, kto w tydzień nauczy się grać na basie! – odpowiedział stanowczo Orzeł Dyrygent.

I tak zaczęły się poszukiwania ptaka, który mógłby zostać basistą w ich zespole.

MorałNigdy nie jest za późno, żeby nauczyć się czegoś nowego, zwłaszcza gdy możesz tym pomóc innym.

2Poszukiwania basisty

Ptaki rozleciały się po całym lesie w poszukiwaniu basisty. Skowronek Skrzypek poleciał nad jezioro, gdzie spotkał Kaczkę Kwaczkę.

– Hej, Kwaczko! – zawołał. – Czy chciałabyś nauczyć się grać na basie i dołączyć do naszego zespołu?

Kaczka spojrzała na niego zdziwiona.

– Kwa? Ja? Na basie? Kwa-kwa-kwa! – zaśmiała się. – Ja całe dnie pływam i nurkuję w jeziorze. Nie miałabym kiedy ćwiczyć!

Skowronek westchnął i poleciał dalej.

Tymczasem Dzięcioł Dobosz odwiedził starego Kruka Kraczka.

– Szanowny Kraczku – zaczął grzecznie – czy nie chciałbyś zostać basistą w naszym zespole?

Kruk spojrzał na niego z góry.

– Ja? Grać muzykę? Phi! Jestem o wiele za poważny na takie zabawy!

Dzięcioł, nieco rozczarowany, odleciał szukać kolejnego chętnego.

Słowik Flecista postanowił zapytać Sowę Mądrą, która słynęła z wielkiej wiedzy.

– Droga Sowo – zaćwierkał melodyjnie – czy zechciałabyś nauczyć się gry na basie i wystąpić z nami na koncercie?

Sowa zamrugała wielkimi oczami.

– Hu, hu, bardzo mi przykro, ale w dzień śpię, a wy będziecie ćwiczyć za dnia. Za to wieczorem, na koncercie, chętnie zapowiem wasz występ!

Słowik podziękował i odleciał, coraz bardziej zaniepokojony.

Pod koniec dnia wszystkie ptaki wróciły na polankę, gdzie czekał na nie Orzeł Dyrygent.

– I jak? – zapytał z nadzieją w głosie.

Ptaki pokręciły głowami. Nikt nie chciał albo nie mógł zostać ich basistą.

– Czas ucieka, a my wciąż nie mamy basisty… – westchnął smutno Skowronek Skrzypek.

Nagle zza krzaków dobiegł cichutki głos:

– Ja… ja mógłbym spróbować…

Wszystkie ptaki odwróciły się w stronę głosu. Kto to mógł być?

MorałCzasami pomoc przychodzi z najmniej oczekiwanej strony. Bądź otwarty na niespodzianki!

3Nieoczekiwany talent

Zza krzaków wyszedł mały, niepozorny Wróbel Ćwierk. Był tak drobny, że ptaki dotąd wcale go nie zauważyły.

– Ty? – zdziwił się Orzeł Dyrygent. – Ale… jesteś taki malutki! Czy dasz radę utrzymać bas?

Ćwierk zarumienił się, ale nie stracił odwagi.

– Może jestem mały, ale mam wielkie serce i bardzo chcę się uczyć. Proszę, dajcie mi szansę!

Ptaki spojrzały po sobie niepewnie. W końcu odezwał się Słowik Flecista:

– Czemu nie? Spróbujmy!

I tak zaczęła się wytrwała nauka Wróbla Ćwierka. Każdy z ptaków-muzykantów pomagał mu, jak umiał.

– Zobacz, Ćwierku, ta nuta to „do”, a ta to „re”… – tłumaczył Skowronek Skrzypek, który uczył go czytać nuty.

– Raz, dwa, trzy, raz, dwa, trzy! Wybijaj rytm razem ze mną! – stukał Dzięcioł Dobosz.

– Słuchaj uważnie i spróbuj to powtórzyć… – zachęcał Słowik Flecista, grając mu krótkie melodie.

A Orzeł Dyrygent pilnował, żeby wszystko szło jak należy.

– Trzymaj bas prosto, Ćwierku! I siedź wyprostowany! – przypominał.

Dni mijały, a Ćwierk robił coraz większe postępy. Bas był od niego dwa razy większy, więc wróbelek opierał go o gałąź i szarpał struny dziobkiem i końcami skrzydełek. Jego zapał i wytrwałość zadziwiały wszystkich.

– Ćwierku, jesteś niesamowity! – pochwalił go Skowronek Skrzypek po jednej z prób.

– Dziękuję – odpowiedział skromnie Ćwierk. – Ale to dzięki wam wszystkim. Jesteście wspaniałymi nauczycielami!

W przeddzień koncertu cały zespół zebrał się na ostatnią, najważniejszą próbę. Kiedy zaczęli grać, las wypełnił się piękną muzyką. Bas Ćwierka mruczał nisko i zgrabnie łączył się z resztą instrumentów.

– To brzmi cudownie! – zawołał zachwycony Orzeł Dyrygent. – Jesteśmy gotowi na jutrzejszy koncert!

Ptaki radośnie zaćwierkały i zatrzepotały skrzydłami, a Wróbel Ćwierk promieniał z dumy.

MorałNie oceniaj nikogo po wielkości. Nawet najmniejszy ptak może mieć wielki talent, który czeka na odkrycie.

4Wielki dzień

Nadszedł dzień Wielkiego Leśnego Koncertu. Od samego rana w lesie panował niezwykły ruch, a pod wieczór zwierzęta z całej okolicy zaczęły się schodzić, żeby posłuchać ptasiego zespołu.

Za wielkim dębem, który tego wieczoru służył za kulisy, ptaki-muzykanci szykowały się do występu. Skowronek Skrzypek stroił skrzypce, Dzięcioł Dobosz rozgrzewał dziobek, Słowik Flecista czyścił swój flet, a Wróbel Ćwierk… no cóż, Wróbel Ćwierk trząsł się ze strachu.

– Oj, chyba nie dam rady! – pisnął. – A co, jeśli się pomylę? Albo upuszczę bas? Albo…

Orzeł Dyrygent podszedł do niego i delikatnie otulił go skrzydłem.

– Spokojnie, Ćwierku. Wierzę w ciebie. Wszyscy w ciebie wierzymy.

– Naprawdę? – zapytał wróbelek, patrząc na pozostałe ptaki.

– Oczywiście! – odpowiedział Skowronek Skrzypek. – Jesteś świetnym basistą!

– I masz wielkie serce! – dodał Słowik Flecista.

– I znakomite poczucie rytmu! – wtrącił Dzięcioł Dobosz.

Ćwierk poczuł, jak strach powoli go opuszcza. Uśmiechnął się do przyjaciół.

– Dziękuję wam. Zrobię wszystko, żeby was nie zawieść!

Wtedy rozległ się głos Sowy Mądrej, która, tak jak obiecała, zapowiadała występy:

– Drogie zwierzęta i ptaki! Przedstawiam wam gwiazdy dzisiejszego wieczoru: Ptasi Zespół!

Orzeł Dyrygent wziął głęboki oddech.

– No dobrze, przyjaciele. Czas na nas. Pamiętajcie: gramy dla radości, nie dla nagród. Bawmy się dobrze!

Ptaki przefrunęły na wielką gałąź, która była ich sceną, i usiadły przed publicznością. Ćwierkowi serce waliło jak młotem. Ale kiedy spojrzał na przyjaciół, strach znów zniknął.

Orzeł Dyrygent uniósł skrzydła i… koncert się rozpoczął!

Muzyka wypełniła cały las. Skrzypce Skowronka śpiewały, flet Słowika czarował, bębenek Dzięcioła wybijał rytm, a bas Ćwierka mruczał nisko i dodawał całej piosence głębi. Zwierzęta słuchały z zachwytem i kołysały się w rytm muzyki.

Kiedy skończyli grać, zapadła cisza. A potem… wybuchły gromkie brawa! Wiewiórki klaskały łapkami, zające tupały, a nawet stary Niedźwiedź Mruczek zamruczał z radości.

– Brawo! Bis! – wołały zwierzęta.

Ptaki spojrzały po sobie z uśmiechem. Udało się! Koncert był wielkim sukcesem!

MorałKiedy współpracujemy i wspieramy się nawzajem, możemy osiągnąć rzeczy, które wydawały się niemożliwe.

5Niespodzianka

Po koncercie ptaki-muzykanci zebrały się za dębem i gratulowały sobie nawzajem.

– Byliście wspaniali! – powiedział z dumą Orzeł Dyrygent. – A ty, Ćwierku, byłeś prawdziwą gwiazdą!

Ćwierk zarumienił się.

– Naprawdę? Ale to wy wszystkiego mnie nauczyliście…

Nagle usłyszeli znajomy głos:

– Przepraszam, czy mogę do was zajrzeć?

To była Sowa Mądra. W szponach trzymała coś błyszczącego.

– Mam dla was niespodziankę – powiedziała tajemniczo. – Za wasz wspaniały występ otrzymujecie specjalną nagrodę: Złote Pióro!

Ptaki z niedowierzaniem patrzyły na piękne, złote pióro, które lśniło w świetle księżyca.

– Ale… komu mamy je dać? – zapytał zakłopotany Słowik Flecista.

Sowa Mądra uśmiechnęła się.

– To wy musicie zdecydować. Złote Pióro należy do całego zespołu, ale możecie dać je temu, kto waszym zdaniem najbardziej na nie zasłużył.

Ptaki się zamyśliły. Kto powinien dostać nagrodę?

– Ja uważam, że Orzeł Dyrygent – powiedział Skowronek Skrzypek. – Przecież to on nas wszystkich prowadził.

– A ja myślę, że Ćwierk – odparł Dzięcioł Dobosz. – Nauczył się grać na basie w jeden tydzień!

Ptaki rozmawiały przez chwilę, aż w końcu Orzeł Dyrygent uniósł skrzydło i poprosił o ciszę.

– Moi drodzy – zaczął. – Myślę, że wszyscy się ze mną zgodzicie: to Złote Pióro należy się… nam wszystkim.

Ptaki spojrzały na niego zaskoczone.

– Tak – mówił dalej Orzeł. – Nasz koncert nie udał się dzięki jednemu ptakowi. Udał się dzięki naszej wspólnej pracy i naszej przyjaźni. Dlatego proponuję, żebyśmy powiesili Złote Pióro na naszym ulubionym dębie. Niech przypomina nam, jak wiele możemy zrobić razem.

Wszystkie ptaki radośnie się zgodziły. Razem poleciały do ulubionego dębu i zawiesiły Złote Pióro na najwyższej gałęzi.

– Niech błyszczy dla wszystkich ptaków w lesie – powiedział Ćwierk. – I przypomina, że razem możemy wszystko!

MorałNajpiękniejszy sukces to ten, który osiągamy razem, jako jeden zespół.

6Nowe początki

Minęło kilka dni od Wielkiego Leśnego Koncertu, a wieść o ptasim zespole rozeszła się po całym lesie i okolicznych łąkach. Zwierzęta przychodziły z daleka, żeby posłuchać muzyki i podziwiać Złote Pióro błyszczące na dębie.

Pewnego ranka, gdy ptaki-muzykanci ćwiczyły nową melodię, przyfrunął do nich malutki Strzyżyk.

– Przepraszam – zapiszczał cienkim głosikiem. – Czy mogę do was dołączyć? Umiem grać na maleńkiej harfie…

Ptaki uśmiechnęły się do niego, a Orzeł Dyrygent skinął głową.

– Oczywiście, mały przyjacielu! Im nas więcej, tym weselej!

Strzyżyk dołączył do zespołu, a delikatne dźwięki jego harfy pięknie dopełniły muzykę.

Niedługo potem przyleciała Sójka Gadułka.

– Dzień dobry wszystkim! – zawołała wesoło. – Słyszałam, że szukacie nowych talentów. Ja potrafię naśladować różne instrumenty!

– Wspaniale! – ucieszył się Słowik Flecista. – Pokaż, co potrafisz!

Sójka zaczęła wydawać dźwięki podobne to do trąbki, to do dzwoneczków, a nawet do akordeonu! Ptaki były zachwycone i od razu przyjęły ją do zespołu.

Z dnia na dzień ptasi zespół rósł. Dołączył do niego Gołąb Gruchacz, który grał na fujarce, i Sikorka Cymbalistka ze swoimi cymbałkami. A pewnego dnia przyleciał nawet stary Kruk Kraczek. Trochę zawstydzony przyznał, że nawet bardzo poważny kruk może kochać muzykę, i poprosił, żeby mógł grać na wielkim bębnie razem z Dzięciołem.

Wkrótce w lesie rozbrzmiewała najpiękniejsza muzyka, jaką kiedykolwiek tam słyszano. Zwierzęta przychodziły codziennie na koncerty, a las stał się najweselszym miejscem na świecie.

Pewnego dnia, gdy cały zespół odpoczywał po próbie, Wróbel Ćwierk spojrzał na Złote Pióro błyszczące w słońcu i powiedział:

– Wiecie co? To pióro jest jak nasza muzyka. Błyszczy najjaśniej, kiedy jesteśmy razem.

Wszystkie ptaki pokiwały głowami.

– Masz rację, Ćwierku – powiedział Orzeł Dyrygent. – I pamiętajcie, że w naszym zespole jest miejsce dla każdego, kto kocha muzykę. Muzyka łączy nas wszystkich, czy jesteśmy duzi, czy mali, kolorowi, czy szarzy, czy gramy na wielkim basie, czy na malutkich cymbałkach.

I tak ptasi zespół grał i rósł, a las każdego dnia wypełniał się radością i muzyką. Złote Pióro na dębie przypominało wszystkim, że razem można osiągnąć rzeczy, o których nikomu się nawet nie śniło.

MorałMuzyka łączy serca. Nieważne, kim jesteś i jak wyglądasz – jeśli kochasz muzykę, zawsze znajdziesz przyjaciół i miejsce, gdzie pasujesz.

Quiz małego czytelnika

Pytania dla dziecka. Za komplet zdobywa odznakę!

1Kogo brakowało w ptasim zespole przed koncertem?

2Dlaczego Sowa Mądra nie mogła grać w zespole?

3Co ptaki zrobiły ze Złotym Piórem?

Porozmawiajcie po bajce

Kilka pytań na spokojną rozmowę przed snem. Nie ma złych odpowiedzi.

  1. Jak myślisz, dlaczego mały wróbel odezwał się tak cichutko zza krzaków?Czy tobie trudno czasem powiedzieć głośno: „Ja spróbuję”?
  2. Co pomogło Ćwierkowi przestać się bać przed koncertem?Kto dodaje ci odwagi, kiedy masz przed kimś wystąpić?
  3. Orzeł pytał, czy taki mały ptak utrzyma bas. Czy wielkość jest najważniejsza?W czym ty jesteś dobry albo dobra, chociaż jesteś jeszcze mały albo mała?
  4. Dlaczego ptaki nie dały Złotego Pióra jednemu ptakowi, tylko powiesiły je dla wszystkich?
  5. Gdybyś grał albo grała w ptasim zespole, na jakim instrumencie chciałbyś albo chciałabyś grać?

Koniec bajki!

Ile gwiazdek dla tej bajki?

Średnia 4,0 z 2 głosów

Ulubione bajki znajdziesz pod serduszkiem w menu.

Nowość

Chcesz dalszych przygód?

Teraz Ty decydujesz, co napiszemy dalej! Polubiliście bohaterów tej bajki? Zagłosujcie, a napiszemy ich kolejne przygody. Bajki z największą liczbą głosów doczekają się swojej serii, więc każdy głos ma wpływ na nowe historie.

Zagłosuj jako pierwsza osoba!

Komentarze

Napisz komentarz

Podziel się wrażeniami po bajce. Komentarze pojawiają się po akceptacji.

np. „Ania, mama Kuby”. Pokaże się przy komentarzu.
Nie publikujemy go. Przyda się tylko, jeśli zechcesz dostać odpowiedź.

Z tej samej półki

Cała półka

Pliki cookies

Zapamiętujemy w Twojej przeglądarce ulubione bajki, tryb nocny i rozdział, na którym skończyliście. Za Twoją zgodą włączymy też narzędzie statystyk, które pokazuje nam, co w serwisie jest niewygodne. Nie wyświetlamy reklam.

Polityka cookiesPolityka prywatności