Bajka o pszczołach zakładających szkołę latania

16 min 4–8 lat Wesoła 4,0

Posłuchaj bajki

Cała bajka, 6 rozdziałów. Wybierz głos i słuchajcie razem.

1Wielki pomysł Bzyczki

W pewnym pięknym sadzie, pełnym kolorowych kwiatów i soczystych owoców, mieszkała mała pszczółka o imieniu Bzyczka. Była bardzo ciekawa świata i zawsze marzyła o tym, by latać jak najwyżej i jak najdalej.

Pewnego dnia, gdy Bzyczka siedziała na płatku róży, przyleciał do niej jej najlepszy przyjaciel, trzmiel Bumbo.

– Cześć, Bzyczko! – zawołał wesoło. – Co porabiasz?

– Hej, Bumbo! – odpowiedziała Bzyczka. – Właśnie myślę, jak wspaniale byłoby latać jeszcze lepiej!

– Ale przecież już świetnie latasz! – zdziwił się Bumbo.

– Tak, ale wyobraź sobie, jak cudownie byłoby latać jeszcze wyżej i jeszcze szybciej! – rozmarzyła się pszczółka.

Nagle Bzyczka podskoczyła z radości, a jej skrzydełka aż zadrżały z przejęcia.

– Mam pomysł! – krzyknęła. – Założymy szkołę latania dla wszystkich owadów w sadzie!

– Szkołę latania? – Bumbo zrobił wielkie oczy. – Ale jak to?

– To proste! – zawołała Bzyczka. – Będziemy uczyć wszystkie owady, jak latać lepiej, szybciej i wyżej. Zobaczysz, będzie wspaniale!

Bumbo nie był do końca przekonany, ale widząc zapał przyjaciółki, postanowił jej pomóc. Razem polecieli do Królowej Pszczół, by opowiedzieć jej o swoim pomyśle.

– Szkoła latania? – powtórzyła w zamyśleniu Królowa Pszczół. – To bardzo ciekawy pomysł, moi drodzy. Ale czy jesteście pewni, że dacie sobie radę?

– Oczywiście, Wasza Wysokość! – zapewniła Bzyczka. – Będziemy się bardzo starać!

– W takim razie macie moje pozwolenie – uśmiechnęła się Królowa. – Możecie zaczynać przygotowania.

Bzyczka i Bumbo byli przeszczęśliwi. Natychmiast zabrali się do pracy: planowali lekcje i szykowali na szkołę słoneczną polankę pod starą jabłonią.

MorałMarzenia są po to, by je spełniać. Jeśli masz dobry pomysł, nie bój się spróbować, nawet jeśli wydaje się szalony!

2Pierwsze kłopoty

Nadszedł dzień otwarcia szkoły latania. Bzyczka i Bumbo byli podekscytowani, ale też trochę zdenerwowani. Na pierwszą lekcję przyleciało mnóstwo owadów: pszczoły, osy, motyle, a nawet kilka chrabąszczy.

– Witajcie w naszej szkole latania! – zawołała Bzyczka. – Jestem Bzyczka, a to mój przyjaciel Bumbo. Dziś nauczymy się, jak latać wyżej!

Wszystkie owady zaczęły radośnie bzyczeć. Nagle z tłumu wyrwał się mały, pucołowaty chrabąszcz o imieniu Bzik.

– A ja już umiem latać wysoko! – zawołał. – Patrzcie!

Bzik poleciał prosto w górę, ale po chwili stracił równowagę, zakołysał się i zaczął spadać.

– Uwaga! Łapię cię! – krzyknął Bumbo.

Trzmiel szybko podleciał i złapał Bzika tuż nad ziemią.

– Widzicie? – powiedziała łagodnie Bzyczka. – Właśnie dlatego potrzebujemy szkoły latania. Żeby latać bezpiecznie i mądrze!

Wszyscy uczniowie pokiwali głowami ze zrozumieniem, a Bzik podziękował trzmielowi i obiecał, że od dziś będzie ostrożniejszy. Bzyczka rozpoczęła pierwszą lekcję i pokazała owadom, jak prawidłowo machać skrzydełkami.

– Pamiętajcie, równy rytm jest najważniejszy – tłumaczyła. – Raz, dwa, raz, dwa!

Owady starały się naśladować Bzyczkę, ale nie wszystkim wychodziło to idealnie. Motyl Barwinek kręcił się w kółko, a osa Żądełko zamiast do przodu latała do tyłu.

– Ojej, chyba mi się zakręciło w głowie! – jęknął Barwinek.

– A ja nie widzę, dokąd lecę! – zawołała Żądełko.

Bzyczka i Bumbo mieli mnóstwo pracy, bo każdemu uczniowi trzeba było pomóc. Pod koniec lekcji wszyscy byli zmęczeni, ale zadowoleni.

– Uczenie latania nie jest takie łatwe, jak myśleliśmy – westchnął Bumbo.

– Masz rację – przyznała Bzyczka. – Ale nie poddamy się! Jutro będzie lepiej!

MorałNowe zadania bywają trudne, ale nie warto się zniechęcać. Cierpliwość i wytrwałość pomagają dojść do celu.

3Nieoczekiwany gość

Minęło kilka dni i szkoła latania Bzyczki i Bumbo zaczęła się rozwijać. Owady robiły coraz większe postępy, a nauczyciele byli z nich bardzo dumni.

Pewnego dnia, gdy trwała lekcja powietrznych fikołków, na trawę padł wielki cień. Wszystkie owady spojrzały w górę i zobaczyły ogromnego ptaka.

– Uwaga! To jastrząb! – zawołała Bzyczka. – Wszyscy szybko chowajcie się między liście!

Owady rozpierzchły się w popłochu, ale niektóre były tak przestraszone, że nie mogły się ruszyć.

– Hej, hej! Spokojnie! – zawołał jastrząb. – Nie chcę nikogo skrzywdzić!

Ptak ostrożnie usiadł na pobliskiej gałęzi i złożył skrzydła. Bzyczka, choć trochę przestraszona, podleciała odrobinę bliżej, ale zatrzymała się w bezpiecznej odległości, a Bumbo został tuż przy niej.

– Kim jesteś i czego od nas chcesz? – zapytała.

– Jestem Piórek – odpowiedział jastrząb. – Słyszałem o waszej szkole latania. Chciałbym… no cóż… zapisać się na lekcje.

Owady spojrzały po sobie ze zdziwieniem. Jastrząb w szkole latania dla owadów?

– Ale przecież ty już świetnie latasz! – zawołał Bumbo.

– To prawda – przyznał Piórek. – Ale zawsze można nauczyć się czegoś nowego. Chciałbym latać tak zwinnie jak wy: zawracać w miejscu i zawisać w powietrzu.

Bzyczka zamyśliła się na chwilę, a potem uśmiechnęła się szeroko.

– Wiesz co, Piórku? – powiedziała. – Myślę, że to świetny pomysł! Możesz do nas dołączyć, a nawet pomóc nam uczyć innych!

Owady powoli się uspokajały i podlatywały coraz bliżej. Okazało się, że jastrząb jest bardzo miły i ma świetne poczucie humoru.

– Wiecie, jak się nazywa ptak, który nie umie latać? – zapytał Piórek z błyskiem w oku. – Pieszy!

Wszystkie owady wybuchnęły śmiechem. Od tego dnia Piórek stał się częścią szkoły latania. Uczył się od owadów zwinności, a sam pokazywał im, jak szybować wysoko i jak latać daleko, nie męcząc skrzydeł.

MorałNie oceniaj nikogo, zanim go nie poznasz. Czasem ten, kogo się boimy, okazuje się dobrym przyjacielem i nauczycielem.

4Wielki pokaz

Szkoła latania Bzyczki i Bumbo stała się sławna w całym sadzie. Owady przylatywały z daleka, by uczyć się nowych sztuczek. Nawet Królowa Pszczół była pod wrażeniem postępów uczniów.

– Moi drodzy, jestem z was bardzo dumna – powiedziała pewnego ranka. – Może zorganizujemy wielki pokaz latania dla całego sadu?

– To wspaniały pomysł, Wasza Wysokość! – ucieszyła się Bzyczka.

– Tak! Pokażemy wszystkim, czego się nauczyliśmy! – dodał Bumbo.

Przygotowania trwały cały tydzień. Każdy uczeń ćwiczył swoją specjalną sztuczkę. Motyl Barwinek przygotował taniec w powietrzu, osa Żądełko nauczyła się latać tyłem tak zgrabnie, że ani razu nie zboczyła z drogi, a chrabąszcz Bzik umiał już latać wysoko i nie tracił równowagi.

Wreszcie nadszedł dzień wielkiego pokazu. Cały sad zgromadził się, by podziwiać latających uczniów. Nawet ptaki z pobliskiego lasu przyleciały zobaczyć występ.

– Witamy wszystkich na wielkim pokazie szkoły latania! – zawołała Bzyczka. – Zaczynamy!

Pokaz był niesamowity. Owady wykonywały zawrotne fikołki, latały równiutkimi szeregami i każdy prezentował to, co umie najlepiej. Widzowie byli zachwyceni.

Na koniec przyszła kolej na Piórka. Jastrząb wzniósł się wysoko w niebo, a potem zanurkował w dół jak strzała. Daleko nad koronami drzew rozłożył szeroko skrzydła i znów wzbił się w górę, kręcąc w powietrzu piękne pętle.

– A teraz wielki finał! – zawołał.

Piórek zaczął krążyć po niebie, zataczając ogromne koło. Do środka tego koła wleciały wszystkie owady i ułożyły się w jedno wielkie, kolorowe słowo: Dziękujemy!

Cały sad wybuchnął brawami i okrzykami zachwytu. Królowa Pszczół podleciała do Bzyczki i Bumbo.

– Jestem z was niesamowicie dumna – powiedziała. – Stworzyliście coś wyjątkowego.

– Dziękujemy, Wasza Wysokość – odpowiedziała Bzyczka. – Ale to zasługa wszystkich naszych uczniów.

– Tak, bez ich pracy i zapału nic by się nie udało – dodał Bumbo.

Po pokazie odbyło się wielkie przyjęcie dla wszystkich mieszkańców sadu. Bzyczka i Bumbo byli szczęśliwi, bo ich marzenie o szkole latania naprawdę się spełniło.

MorałWspólna praca i wzajemna pomoc pozwalają osiągnąć niezwykłe rzeczy. Nigdy nie przestawaj marzyć!

5Nowe horyzonty

Po wielkim pokazie szkoła latania stała się jeszcze bardziej znana. Owady z innych sadów i ogrodów przylatywały, by uczyć się od Bzyczki i Bumbo.

Pewnego dnia, gdy Bzyczka odpoczywała na swoim ulubionym kwiatku, przyfrunął do niej Bumbo z błyskiem w oczach.

– Bzyczko! Bzyczko! – wołał już z daleka. – Nie uwierzysz, co się stało!

– Co takiego, Bumbo? – zapytała pszczółka.

– Dostaliśmy list od pszczół z dalekiego sadu za górami! Proszą, żebyśmy przylecieli i założyli u nich drugą szkołę latania!

– Naprawdę? To wspaniałe! – ucieszyła się Bzyczka, ale zaraz posmutniała. – Tylko że to bardzo daleko. Czy damy radę tam dolecieć?

– Może poprosimy o pomoc Piórka? – zaproponował Bumbo. – On zna drogę i mógłby nas tam zanieść.

Przyjaciele polecieli do Piórka, który z radością zgodził się pomóc. Następnego dnia cała trójka wyruszyła w podróż. Bzyczka i Bumbo usadowili się wygodnie w miękkich piórkach na grzbiecie jastrzębia.

– Trzymajcie się mocno, moi mali przyjaciele! – zawołał Piórek. – Lecimy!

Podróż była długa i pełna przygód. Przelecieli nad wielkimi lasami, szerokimi rzekami i wysokimi górami. Po drodze spotkali wiele owadów i ptaków, jakich nigdy wcześniej nie widzieli.

– Ojej, nie wiedziałam, że świat jest taki ogromny i piękny! – zachwyciła się Bzyczka.

– Wyobraź sobie, ilu nowych rzeczy możemy się nauczyć od tych wszystkich stworzeń! – odpowiedział Bumbo.

Gdy dotarli do dalekiego sadu, powitano ich z wielką radością. Tamtejsze pszczoły i inne owady nie mogły się doczekać pierwszej lekcji.

– Witajcie w naszym sadzie! – powiedziała Królowa Pszczół z dalekiego sadu. – To dla nas wielki zaszczyt, że zgodziliście się nas uczyć.

– To my się cieszymy! – odpowiedziała Bzyczka. – Chętnie podzielimy się tym, co umiemy, i sami nauczymy się od was czegoś nowego.

Przez kolejne dni Bzyczka i Bumbo uczyli miejscowe owady, ale i sami poznawali nowe sztuczki. Okazało się, że w każdym sadzie lata się trochę inaczej: tu, wśród gór, owady umiały szybować na ciepłych podmuchach wiatru, a w czasie ulewy chowały się pod dużymi liśćmi.

– Wiesz co, Bzyczko? – powiedział Bumbo pewnego wieczoru. – Myślę, że nasza szkoła latania stała się czymś więcej niż tylko szkołą.

– Masz rację – uśmiechnęła się Bzyczka. – Stała się mostem, który łączy przyjaciół z różnych stron świata.

Gdy nadszedł czas powrotu, Bzyczka i Bumbo obiecali, że będą często odwiedzać nową szkołę. Piórek zaniósł ich z powrotem do domu, a oni wracali pełni nowych pomysłów.

MorałPodróże i poznawanie nowych miejsc uczą nas wielu ciekawych rzeczy. Warto być ciekawym świata i innych stworzeń.

6Wielka rodzina latających przyjaciół

Minął rok, odkąd za górami powstała druga szkoła latania. W tym czasie uczniowie Bzyczki i Bumbo pozakładali kolejne szkoły w wielu sadach i ogrodach. Bzyczka i Bumbo byli bardzo zajęci: odwiedzali szkołę za szkołą, uczyli innych i sami wciąż się uczyli. Ich mała szkoła stała się początkiem wielkiej sieci przyjaźni.

Pewnego dnia Bzyczka wpadła na nowy pomysł.

– Bumbo! – zawołała. – A gdybyśmy zorganizowali wielki zlot wszystkich naszych uczniów?

– Świetny pomysł! – ucieszył się Bumbo. – Moglibyśmy się wszyscy spotkać i pokazać sobie nawzajem, czego się nauczyliśmy!

Rozpoczęły się przygotowania do wielkiego zlotu. Zaproszenia poleciały do wszystkich sadów i ogrodów, w których działały szkoły latania.

Nadszedł dzień wielkiego spotkania. Niebo nad sadem Bzyczki i Bumbo wypełniło się kolorowymi owadami z różnych stron świata. Były tam nie tylko pszczoły i trzmiele, ale także motyle z dalekich krajów, błyszczące ważki i wiele innych latających stworzeń. Przyleciał też oczywiście Piórek.

– Witajcie wszyscy w naszym sadzie! – zawołała Bzyczka. – Jesteśmy tacy szczęśliwi, że możemy się spotkać!

– Teraz jesteśmy jedną wielką rodziną latających przyjaciół! – dodał Bumbo.

Zlot trwał trzy dni. Każdego dnia odbywały się pokazy, lekcje i zawody. Owady z różnych miejsc pokazywały swoje niezwykłe umiejętności.

– Zobaczcie, jak szybujemy na naszych wielkich skrzydłach! – zawołał ogromny motyl z dalekiego kraju i długo płynął w powietrzu, prawie nimi nie machając.

– A my potrafimy latać do tyłu i zawisać w miejscu! – pochwaliła się mała ważka.

Wszyscy podziwiali, jak różnorodny i piękny jest świat owadów. Ale najważniejsze było to, że wszyscy świetnie się bawili i zawierali nowe przyjaźnie.

Ostatniego dnia zlotu Bzyczka i Bumbo stanęli przed wszystkimi gośćmi.

– Kochani przyjaciele – zaczęła Bzyczka – kiedy zakładaliśmy naszą małą szkołę latania, nawet nie marzyliśmy, że stanie się czymś tak wielkim i wspaniałym.

– Pokazaliście nam, że razem możemy osiągnąć więcej, niż kiedykolwiek sobie wyobrażaliśmy – dodał Bumbo.

– Pamiętajcie – mówiła dalej Bzyczka – że bez względu na to, skąd pochodzimy i jak wyglądamy, wszystkich nas łączy miłość do latania i radość z nauki.

– I zawsze będziemy jedną wielką rodziną! – zawołał Bumbo.

Wtedy wszyscy goście zlotu wznieśli się w powietrze i utworzyli na niebie wielkie, kolorowe serce. Był to piękny znak ich przyjaźni.

Gdy zlot dobiegł końca i goście zaczęli się żegnać, Bzyczka i Bumbo wiedzieli, że ich małe marzenie o szkole latania zmieniło świat owadów na lepsze.

– Wiesz co, Bumbo? – szepnęła Bzyczka. – Myślę, że to dopiero początek naszej przygody.

– Masz rację, Bzyczko – odpowiedział Bumbo. – Nie mogę się doczekać, co przyniesie jutro!

MorałPrzyjaźń i wspólna praca łączą wszystkich, nawet tych, którzy przybyli z bardzo daleka. Razem możemy zbudować miejsce, w którym każdy jest szczęśliwy.

Quiz małego czytelnika

Pytania dla dziecka. Za komplet zdobywa odznakę!

1Kim był Bumbo, przyjaciel Bzyczki?

2Kto niespodziewanie chciał zapisać się do szkoły latania?

3Jaki kształt utworzyły owady na niebie na koniec zlotu?

Porozmawiajcie po bajce

Kilka pytań na spokojną rozmowę przed snem. Nie ma złych odpowiedzi.

  1. Pierwsza lekcja nie była łatwa. Co zrobili Bzyczka i Bumbo, kiedy uczniom nie wychodziło?A co ty robisz, kiedy coś ci nie wychodzi?
  2. Dlaczego owady najpierw bały się jastrzębia? Co się zmieniło, kiedy go poznały?Czy ty kiedyś poznałeś albo poznałaś kogoś, kto okazał się milszy, niż myślałeś albo myślałaś?
  3. Jastrząb już umiał latać, a jednak chciał się uczyć. Jak myślisz, dlaczego?
  4. Gdybyś mógł albo mogła założyć szkołę, czego by się w niej uczono?Kogo zaprosiłbyś albo zaprosiłabyś do pomocy?
  5. Która sztuczka z wielkiego pokazu podobała ci się najbardziej?

Koniec bajki!

Ile gwiazdek dla tej bajki?

Średnia 4,0 z 7 głosów

Ulubione bajki znajdziesz pod serduszkiem w menu.

Nowość

Chcesz dalszych przygód?

Teraz Ty decydujesz, co napiszemy dalej! Polubiliście bohaterów tej bajki? Zagłosujcie, a napiszemy ich kolejne przygody. Bajki z największą liczbą głosów doczekają się swojej serii, więc każdy głos ma wpływ na nowe historie.

Zagłosuj jako pierwsza osoba!

Komentarze

Napisz komentarz

Podziel się wrażeniami po bajce. Komentarze pojawiają się po akceptacji.

np. „Ania, mama Kuby”. Pokaże się przy komentarzu.
Nie publikujemy go. Przyda się tylko, jeśli zechcesz dostać odpowiedź.

Z tej samej półki

Cała półka

Pliki cookies

Zapamiętujemy w Twojej przeglądarce ulubione bajki, tryb nocny i rozdział, na którym skończyliście. Za Twoją zgodą włączymy też narzędzie statystyk, które pokazuje nam, co w serwisie jest niewygodne. Nie wyświetlamy reklam.

Polityka cookiesPolityka prywatności