1Pajęczynek i biedronka
W małym, zaczarowanym lesie, na gałęzi starego dębu rosnącego nad stawem, mieszkał niezwykły pająk o imieniu Pajęczynek. Nie był to zwyczajny pająk, który tka sieci, żeby łapać muchy. O nie! Pajęczynek tkał coś znacznie cenniejszego – bajki!
Każdego ranka budził się, przeciągał wszystkie osiem nóżek i mówił do siebie:
– Czas na nową historię, czas na nową przygodę!
Pewnego dnia, gdy zastanawiał się nad nowym pomysłem, usłyszał ciche pochlipywanie. Spojrzał w dół i zobaczył małą biedronkę, która siedziała na liściu i płakała.
– Hej, mała biedroneczko! Czemu płaczesz? – zapytał Pajęczynek, zjeżdżając w dół po swojej nitce.
– Bo… bo… zgubiłam swoje kropki! – załkała biedronka i pokazała gładkie, bladopomarańczowe skrzydełka. – Wszystkie biedronki mają kropki, a ja nie mam ani jednej!
Pajęczynek zamyślił się na chwilę, a potem jego oczy rozbłysły.
– Nie martw się! Mam pomysł na bajkę, która ci pomoże!
I zaczął tkać swoją magiczną opowieść. Była to historia o małej biedronce, która dopiero co przyszła na świat i nie miała jeszcze ani jednej kropki. Bardzo się tym martwiła, ale cierpliwie wygrzewała się w słońcu. Jej skrzydełka robiły się coraz czerwieńsze, aż pewnego ranka pojawiły się na nich czarne kropki, jedna po drugiej. Z każdym ruchem nóżek Pajęczynka historia nabierała kształtów, a biedronka słuchała z zapartym tchem.
– To znaczy, że moje kropki wcale nie zginęły? Że one dopiero się pojawią? – zapytała z nadzieją.
– Tak właśnie myślę – uśmiechnął się Pajęczynek. – Posiedź jutro w słoneczku, a sama zobaczysz.
Następnego ranka biedronka przyleciała pod dąb cała w skowronkach. Na jej czerwonych skrzydełkach lśniło siedem czarnych kropek!
2Żabka Skoczka
Kilka dni później, gdy Pajęczynek kończył pić poranną rosę z listka, usłyszał głośne „plum!”. To mała żabka Skoczka znowu wpadła do stawu pod jego drzewem.
– Ojej! Nic ci się nie stało? – zapytał Pajęczynek, spuszczając się na swojej nitce.
Skoczka wygramoliła się na brzeg, ociekając wodą.
– Nic, nic… – westchnęła. – Po prostu nie umiem dobrze skakać. Chcę doskoczyć do tamtego liścia lilii wodnej, ale ciągle ląduję w wodzie!
Pajęczynek uśmiechnął się szeroko.
– Wiesz co? Mam pomysł na bajkę, która może ci pomóc!
I zaczął tkać historię o małej żabce, która marzyła o tym, żeby zostać mistrzynią skoków. W jego opowieści żabka ćwiczyła codziennie: najpierw krótkie skoki, potem coraz dłuższe. Czasem jej nie wychodziło, ale nigdy się nie poddawała, aż w końcu osiągnęła swój cel.
– Ta historia dodała mi sił! – zawołała Skoczka, gdy Pajęczynek skończył. – Będę ćwiczyć tak jak żabka z bajki!
I ćwiczyła. Pierwszego dnia wpadła do wody dziesięć razy, drugiego już tylko pięć, a trzeciego zaledwie dwa razy. Czwartego dnia rano Pajęczynek usłyszał radosny okrzyk. Skoczka wylądowała na samym środku liścia lilii wodnej!
3Mrówka i wielkie marzenie
Innym razem Pajęczynek zauważył małą mrówkę, która z trudem niosła ogromny liść. Sapała i stękała, ale się nie poddawała.
– Hej, mała przyjaciółko! Może ci pomogę? – zapytał Pajęczynek.
Mrówka spojrzała w górę i westchnęła.
– Och, dziękuję, ale muszę to zrobić sama. Widzisz, chcę zbudować największe mrowisko w lesie!
Pajęczynek był pod wrażeniem jej wielkiego marzenia, ale widział też, że mała mrówka ledwo trzyma się na nóżkach.
– Wiesz co? Mam pomysł na bajkę, która może ci się spodobać – powiedział.
I zaczął tkać opowieść o małej mrówce, która miała wielkie marzenie. W jego historii mrówka zaprosiła do pracy siostry z mrowiska i innych mieszkańców lasu. Każdy umiał coś innego: jeden nosił igliwie, drugi układał gałązki, a trzeci wiedział, gdzie znaleźć najsuchsze listki. Razem zbudowali nie tylko największe, ale i najbardziej gościnne mrowisko w lesie.
Gdy skończył, mrówka odłożyła liść i uśmiechnęła się.
– Wspaniała historia! Teraz rozumiem, że nie muszę robić wszystkiego sama. Poproszę o pomoc moich przyjaciół!
I rzeczywiście, już następnego dnia przy budowie mrowiska krzątało się mnóstwo mrówek, a nawet dwa żuki, które pomagały toczyć najcięższe gałązki.
4Motyl, który bał się latać
Pewnego słonecznego poranka Pajęczynek zauważył pięknego motyla, który siedział smutno na liściu i ani drgnął.
– Dlaczego nie latasz w taki piękny dzień? – zapytał Pajęczynek.
Motyl westchnął ciężko.
– Boję się… Boję się, że wiatr mnie porwie, że się zgubię, że…
Pajęczynek przerwał mu delikatnie.
– Rozumiem twój strach. Ale wiesz co? Mam pomysł na bajkę, która może ci pomóc się z nim zmierzyć.
I zaczął tkać historię o małym motylu, który bał się rozwinąć skrzydła. W jego opowieści motyl najpierw przefrunął tylko z jednego kwiatka na drugi, tuż obok. Potem odważył się polecieć trochę dalej, nad całą łąkę. Z każdym lotem bał się coraz mniej, poznawał nowych przyjaciół i oglądał świat z góry.
Gdy Pajęczynek skończył, motyl miał łzy w oczach.
– Ta historia… dodała mi odwagi! – szepnął. – Spróbuję tak jak motyl z bajki. Najpierw tylko do tamtego kwiatka.
Rozwinął swoje piękne skrzydła i przefrunął na pobliski mlecz. Potem na stokrotkę, trochę dalej. A potem, sam nie wiedząc kiedy, wzbił się wysoko w powietrze i zatańczył nad łąką radosne piruety.
5Wielka przygoda Pajęczynka
Mijały dni, a Pajęczynek tkał coraz więcej bajek dla swoich leśnych przyjaciół. Każda historia komuś pomagała albo dodawała otuchy. Jednak pewnego wieczoru Pajęczynek posmutniał.
– Co się stało, Pajęczynku? – zapytała zatroskana wiewiórka, która mieszkała w dziupli tego samego dębu.
– Wiesz, opowiadam tyle historii o przygodach, a sam nigdy nie przeżyłem żadnej wielkiej przygody – westchnął Pajęczynek. – Siedzę tylko na swojej gałęzi i tkam.
Wiewiórka uśmiechnęła się szeroko.
– Ależ Pajęczynku! Czy nie widzisz, że każda twoja bajka jest wielką przygodą? Pomagasz nam wszystkim i zmieniasz nasze życie!
Pajęczynek zamrugał zdziwiony wszystkimi ośmioma oczkami.
– Naprawdę tak myślisz?
W tej samej chwili zza drzew wyszły wszystkie zwierzęta, którym Pajęczynek pomógł swoimi bajkami: biedronka z siedmioma czarnymi kropkami, Skoczka, która skakała teraz najdalej w całym stawie, mrówka ze swoimi przyjaciółmi i motyl, który krążył radośnie nad ich głowami.
– Pajęczynku! – zawołały chórem. – Twoje bajki to najwspanialsze przygody! Dzięki nim jesteśmy odważniejsi i szczęśliwsi!
Pajęczynek poczuł, jak jego serce rośnie z radości. Zrozumiał, że jego prawdziwą przygodą jest pomaganie innym i opowiadanie im historii.
6Festiwal Bajek Pajęczynka
Wieść o magicznych bajkach Pajęczynka rozeszła się po całym lesie. Zwierzęta z najdalszych zakątków przychodziły, żeby posłuchać jego opowieści. Pewnego dnia mądra sowa zaproponowała, żeby zorganizować Festiwal Bajek Pajęczynka.
– To świetny pomysł! – zawołały zwierzęta. – Ale jak to zrobimy?
Pajęczynek zamyślił się, a potem jego oczy rozbłysły.
– Mam pomysł! Tym razem to nie ja będę opowiadał. Niech każdy z was opowie swoją własną historię!
I tak rozpoczęły się przygotowania. Mrówki budowały scenę z kory i patyczków, ptaki roznosiły zaproszenia, a świetliki obiecały, że wieczorem rozświetlą polanę.
Nadszedł wielki dzień. Polanę wypełniły zwierzęta z bliska i z daleka. Pajęczynek siedział na honorowym miejscu, a jego przyjaciele po kolei wychodzili na scenę.
Biedronka opowiedziała, jak myślała, że zgubiła kropki, i jak cierpliwie czekała w słońcu, aż się pojawią. Skoczka pokazała swoje mistrzowskie skoki. Mrówka opowiedziała o wspaniałym mrowisku, które zbudowała razem z przyjaciółmi, a motyl zatańczył w powietrzu.
Gdy ostatnie zwierzę skończyło swoją opowieść, cały las rozbrzmiał oklaskami i radosnymi okrzykami. Pajęczynek był tak wzruszony, że w jego oczach zalśniły łzy, srebrne jak krople rosy. A potem, nitka po nitce, utkał między gałęziami ogromną, lśniącą sieć. Każda nitka była w niej jedną z historii, które tego dnia usłyszał.
– Dziękuję wam wszystkim – powiedział drżącym głosem. – Wasze historie są teraz częścią mojej największej bajki, bajki o przyjaźni i o tym, jak wiele mogą zdziałać dobre opowieści.
Od tego dnia Festiwal Bajek Pajęczynka odbywał się w lesie co roku, a świetliki zawsze oświetlały wielką srebrną sieć pełną historii.
I tak kończy się nasza opowieść o Pajęczynku, małym pająku z wielkim sercem. Pamiętajcie, drogie dzieci, że każdy z was może wymyślać własne historie i dzielić się nimi z innymi.


