Bajka o pszczołach odkrywających nowy rodzaj nektaru

13 min 4–8 lat Przygodowa 5,0

Posłuchaj bajki

Cała bajka, 6 rozdziałów. Wybierz głos i słuchajcie razem.

1Zwykły dzień w ulu

W pewnym pięknym, starym lesie stał wielki, gwarny ul. Mieszkało w nim tysiące pracowitych pszczół, które codziennie latały po okolicy w poszukiwaniu najsłodszego nektaru. Wśród nich była mała pszczółka o imieniu Bzyczka.

Bzyczka była bardzo ciekawska i zawsze marzyła o wielkich przygodach. Pewnego dnia, gdy jak zwykle zbierała nektar z pobliskich kwiatów, usłyszała rozmowę dwóch starszych pszczół.

– Słyszałaś? – szepnęła pierwsza. – Podobno za Wielką Polaną jest magiczna łąka z niezwykłymi kwiatami!

– Oj, to tylko bajki dla małych pszczółek – machnęła skrzydełkiem druga. – Nikt tam nigdy nie był.

– Ale mówią, że nektar z tych kwiatów jest najsłodszy na świecie!

Bzyczka nie mogła uwierzyć własnym uszom. Magiczna łąka? Najsłodszy nektar? To brzmiało jak spełnienie jej marzeń o przygodzie!

„Muszę to sprawdzić – pomyślała. – Jutro z samego rana polecę za Wielką Polanę!”

Wieczorem opowiedziała o wszystkim swojemu najlepszemu przyjacielowi, pszczółce Guciowi. Gucio słuchał z szeroko otwartymi oczami, ale potem pokręcił główką.

– Za Wielką Polanę? To bardzo daleko, Bzyczko. Jeszcze nigdy tam nie latałaś.

– Właśnie dlatego to będzie przygoda! – odpowiedziała Bzyczka.

Tego wieczoru długo nie mogła zasnąć. Wyobrażała sobie, jak zostanie bohaterką ula, gdy przyniesie magiczny nektar.

MorałCiekawość i marzenia mogą poprowadzić do pięknych przygód, ale zanim wyruszysz, trzeba się dobrze przygotować.

2Wielka wyprawa

Następnego dnia, jeszcze przed wschodem słońca, Bzyczka po cichutku podleciała do wyjścia z ula. Już miała wymknąć się na zewnątrz, kiedy ktoś pociągnął ją za skrzydełko.

– Bzyczko, zaczekaj! – szepnął Gucio. – Chcesz lecieć sama i nikomu nic nie mówić?

– Gdybym powiedziała, na pewno by mnie nie puścili – mruknęła Bzyczka.

– A jeśli coś się stanie? Nikt nie będzie wiedział, gdzie nas szukać – odpowiedział Gucio. – Polecę z tobą, ale tylko wtedy, gdy najpierw powiemy o tym Malwinie.

Malwina była starą pszczołą strażniczką, która pilnowała wejścia do ula. Bzyczka westchnęła, ale wiedziała, że przyjaciel ma rację. Razem podlecieli do strażniczki i opowiedzieli jej o swoim planie.

– Za Wielką Polanę? – Malwina zmarszczyła czułki. – To daleka droga. Dobrze, że mi powiedzieliście. Lećcie, ale trzymajcie się razem i wróćcie, zanim słońce stanie wysoko na niebie. Jeśli was nie będzie, wyruszymy was szukać.

– Obiecujemy! – zawołali oboje i wyfrunęli z ula.

Lecieli szybko, mijając znajome kwiaty i drzewa. W końcu dotarli do Wielkiej Polany.

– Jeszcze nigdy nie byłam tak daleko od domu! – zawołała Bzyczka, rozglądając się dookoła.

Polecieli dalej, nad nieznane dotąd tereny. Gucio coraz częściej oglądał się za siebie.

– Bzyczko, może powinniśmy zawrócić? – zapytał nerwowo. – Jesteśmy już bardzo daleko.

– Jeszcze kawałek, Guciu! – odpowiedziała Bzyczka. – Przygoda dopiero się zaczyna!

Nagle zerwał się silny wiatr. Małe pszczółki z trudem utrzymywały się w powietrzu.

– Bzyczko, trzymaj się blisko mnie! – krzyknął Gucio. – Schowajmy się pod tym liściem!

Przycupnęli pod szerokim liściem łopianu i czekali, aż wiatr ucichnie. Trwało to dość długo, a słońce wędrowało coraz wyżej. Kiedy wreszcie wyfrunęli spod liścia, zobaczyli w oddali coś niezwykłego – ogromną, kolorową łąkę pełną kwiatów, jakich nigdy wcześniej nie widzieli.

– Guciu, patrz! – zawołała z zachwytem Bzyczka. – To musi być ta magiczna łąka!

MorałZanim wyruszysz w drogę, powiedz bliskim, dokąd idziesz, a w trudnej chwili trzymaj się blisko przyjaciela.

3Magiczna łąka

Bzyczka i Gucio wylądowali na skraju niezwykłej łąki. Wszędzie wokół rosły kwiaty o dziwnych kształtach i kolorach. Jedne mieniły się jak tęcza, inne świeciły jak małe słoneczka.

– Guciu, spójrz! – zawołała Bzyczka. – Te kwiaty są niesamowite!

– Tak – odpowiedział ostrożnie Gucio. – Ale czy na pewno są bezpieczne?

Nagle usłyszeli cichy głosik.

– Witajcie, pszczółki! Co was sprowadza na naszą łąkę?

Bzyczka i Gucio podskoczyli ze zdziwienia. Głosik należał do małego, błękitnego kwiatka, który kiwał się na cienkiej łodyżce.

– Ty… ty mówisz? – wyjąkała Bzyczka.

– Oczywiście! – zachichotał Mały Kwiatek. – Wszystkie kwiaty na tej łące mówią. Jesteśmy magiczne!

– Szukamy najsłodszego nektaru na świecie – powiedziała Bzyczka. – Czy możemy go u was znaleźć?

– Nasz nektar jest słodki, ale przede wszystkim magiczny – odpowiedział Mały Kwiatek. – Każdy kwiat ma inny. Jedne dają ogromną siłę, inne pozwalają latać szybciej niż wiatr, a jeszcze inne sprawiają, że można się na chwilę stać niewidzialnym.

Bzyczka aż zatrzepotała skrzydełkami.

– Guciu, musimy go spróbować! Od razu!

Ale Gucio pokręcił główką.

– Nie znamy tych kwiatów, Bzyczko. Mama zawsze powtarza, że nieznanego jedzenia nie próbujemy bez pytania starszych. Najpierw opowiedzmy o wszystkim Królowej.

Bzyczka chciała coś powiedzieć, ale w końcu westchnęła.

– Masz rację. Poczekamy.

– Mądra decyzja, pszczółki – pochwalił ich Mały Kwiatek. – Magiczny nektar to wielka moc, a z wielką mocą trzeba obchodzić się bardzo ostrożnie.

Wtedy Gucio spojrzał w niebo i aż przysiadł z wrażenia. Słońce stało już wysoko.

– Bzyczko! Przez ten wiatr nie zdążymy wrócić na czas! Obiecaliśmy Malwinie…

MorałNowe rzeczy są ciekawe, ale nieznanego jedzenia nie próbujemy bez pytania starszych.

4Magiczny nektar

Zanim pszczółki zdążyły się zastanowić, co robić, usłyszały głośne bzyczenie. Nad łąką pojawiła się cała gromada pszczół z ich ula. Na jej czele leciała sama Królowa Pszczół, a tuż obok niej zmęczona Malwina.

– Bzyczko! Guciu! – zawołała Królowa. – Jesteście cali? Wszyscy bardzo się o was martwili!

– Przepraszamy, Królowo – powiedziała cicho Bzyczka. – Zerwał się wiatr i musieliśmy go przeczekać. Nie chcieliśmy nikogo martwić.

– Najważniejsze, że nic wam się nie stało – odetchnęła Królowa. – I dobrze, że powiedzieliście Malwinie, dokąd lecicie. Inaczej nie wiedzielibyśmy, gdzie was szukać.

Bzyczka i Gucio opowiedzieli o mówiących kwiatach i ich niezwykłym nektarze. Królowa słuchała uważnie, a potem długo rozmawiała z kwiatami. Wreszcie podleciała do kwiatu o pięknych, tęczowych płatkach.

– Mój nektar pozwala latać szybciej niż wiatr – wyjaśnił Tęczowy Kwiat. – Ale działa tylko przez krótką chwilę i wystarczy jedna kropelka.

Królowa spojrzała na Bzyczkę i uśmiechnęła się.

– To ty znalazłaś tę łąkę, więc ty spróbujesz pierwsza. Jedną kropelkę, tutaj, przy nas wszystkich.

Bzyczka zanurzyła się w kielichu kwiatu i wypiła maleńki łyk. Nagle poczuła, jak jej skrzydełka zaczynają drgać z niesamowitą prędkością. W mgnieniu oka śmignęła nad łąką, zostawiając za sobą kolorową smugę, okrążyła ją trzy razy i wróciła, lądując trochę niezgrabnie obok Gucia.

– Łuhuuu! – zawołała zdyszana. – Latałam szybciej niż wiatr! Guciu, teraz ty!

Gucio podleciał do kwiatu o świecących, złotych płatkach.

– Mój nektar daje ogromną siłę – powiedział Złoty Kwiat. – Ale tylko na chwilkę.

– No dobrze, spróbuję – odpowiedział niepewnie Gucio i wypił kropelkę.

Natychmiast poczuł, jak jego małe pszczele ciałko wypełnia się niesamowitą mocą. Chwycił okrągły kamyk, który leżał obok, i podniósł go wysoko nad głowę, jakby był lekki jak piórko.

– Brawo, Guciu! – zaklaskała Bzyczka. – Jesteś najsilniejszą pszczołą na świecie!

Po chwili moc minęła i Gucio ostrożnie odłożył kamyk na trawę. Wszystkie pszczoły patrzyły na to z zachwytem.

MorałNajciekawsze odkrycia najlepiej poznawać razem z tymi, którzy o nas dbają.

5Powrót do ula

Królowa Pszczół jeszcze długo rozmawiała z kwiatami, ustalając zasady współpracy. Kwiaty bardzo się ucieszyły.

– Zawsze marzyliśmy o tym, żeby podzielić się naszym nektarem z większą liczbą pszczół! – zawołał Złoty Kwiat.

W końcu Królowa ogłosiła swoją decyzję.

– Drogie pszczoły, od dziś będziemy odwiedzać tę magiczną łąkę. Ale pamiętajcie: magiczny nektar to nie zabawka. Będziemy go używać tylko w wyjątkowych sytuacjach i nigdy w pojedynkę.

Wszystkie pszczoły zgodziły się z decyzją Królowej. Potem cała gromada pożegnała kwiaty i ruszyła w drogę powrotną. Bzyczka i Gucio lecieli tuż obok Malwiny.

– Malwino, przepraszamy, że nie wróciliśmy na czas – powiedziała Bzyczka.

– Wiatr to nie wasza wina – odpowiedziała strażniczka. – A to, że powiedzieliście mi, dokąd lecicie, było najmądrzejszą rzeczą, jaką mogliście zrobić.

Bzyczka przez chwilę leciała w milczeniu, a potem szepnęła do przyjaciela:

– Wiesz, Guciu? Rano chciałam wymknąć się po cichu. Dobrze, że mnie zatrzymałeś.

– A ja się cieszę, że poleciałem z tobą – uśmiechnął się Gucio. – Sam nigdy nie znalazłbym tej łąki.

Kiedy dolecieli do ula, czekały na nich wszystkie pszczoły. Bzyczka i Gucio byli zmęczeni, ale szczęśliwi, a w ich małych sercach było ciepło jak w promieniach słońca.

MorałDobrze mieć przyjaciela, który dodaje odwagi, i takiego, który pilnuje rozsądku.

6Wielkie święto w ulu

W kolejnych dniach życie w ulu bardzo się zmieniło. Wyprawy na magiczną łąkę stały się ważną częścią pszczelej pracy. Każda pszczoła mogła spróbować magicznego nektaru, ale zawsze pod opieką starszych i tylko wtedy, gdy był naprawdę potrzebny.

Pszczoły nauczyły się mądrze korzystać z magicznych mocy. Nektar Tęczowego Kwiatu pomagał im szybko wrócić do domu przed burzą. Nektar Złotego Kwiatu przydawał się, gdy trzeba było przenieść coś ciężkiego. A nektar niewidzialności pomagał ukryć się przed głodnymi ptakami.

– Jestem z was wszystkich bardzo dumna – powiedziała Królowa Pszczół. – Pokazaliście, że potraficie odpowiedzialnie korzystać z nowych możliwości.

Pewnego dnia, gdy Bzyczka i Gucio odpoczywali na swoim ulubionym kwiecie, zauważyli gromadkę młodszych pszczółek, które patrzyły na nich z podziwem.

– To wy odkryliście magiczną łąkę! – zawołała najmniejsza z nich. – Jesteście naszymi bohaterami!

Bzyczka i Gucio spojrzeli na siebie, trochę zawstydzeni, ale i dumni.

– Wiecie co? – powiedziała Bzyczka. – Dobrze jest być ciekawym świata. Ale zanim wyruszycie na przygodę, zawsze powiedzcie komuś, dokąd lecicie.

– I nie próbujcie niczego nieznanego bez pytania starszych – dodał Gucio. – A najlepiej latajcie razem z przyjacielem.

Małe pszczółki pokiwały główkami, chłonąc każde słowo.

Gdy słońce zaczęło zachodzić, cały ul zebrał się na wielkie święto. Pszczoły tańczyły swój pszczeli taniec, śpiewały i cieszyły się, że mają w ulu takich odkrywców.

– Za Bzyczkę i Gucia! – zawołała Królowa, unosząc płatek pełen złotego miodu. – Za ciekawość, odwagę i rozsądek! I za Malwinę, która zawsze wie, gdzie nas szukać!

Wszystkie pszczoły zabzyczały radośnie, a Bzyczka i Gucio poczuli, że ich mała przygoda stała się początkiem czegoś naprawdę wielkiego. Tej nocy zasnęli szybko, wtuleni w ciepły, pachnący miodem ul.

MorałCiekawość prowadzi do pięknych odkryć, a gdy mówimy bliskim, dokąd idziemy, każda przygoda może skończyć się szczęśliwie.

Quiz małego czytelnika

Pytania dla dziecka. Za komplet zdobywa odznakę!

1Kto poleciał razem z Bzyczką na wyprawę?

2Co dawał nektar z Tęczowego Kwiatu?

3Kto przyleciał na łąkę szukać Bzyczki i Gucia?

Porozmawiajcie po bajce

Kilka pytań na spokojną rozmowę przed snem. Nie ma złych odpowiedzi.

  1. Dlaczego Gucio na początku nie chciał lecieć tak daleko?A ty kiedyś czułeś albo czułaś, że coś może być zbyt ryzykowne?
  2. Jak myślisz, co czuły pszczoły w ulu, kiedy Bzyczka i Gucio nie wrócili na czas?Dlaczego dobrze jest mówić bliskim, dokąd idziemy?
  3. Gdybyś mógł albo mogła mieć jedną moc z magicznej łąki, którą byś wybrał albo wybrała?
  4. Królowa powiedziała, że magiczny nektar to nie zabawka. Jak to rozumiesz?
  5. Jaką przygodę ty chciałbyś albo chciałabyś przeżyć razem z przyjacielem?Kto jest twoim najlepszym kompanem do zabawy?

Koniec bajki!

Ile gwiazdek dla tej bajki?

Średnia 5,0 z 3 głosów

Ulubione bajki znajdziesz pod serduszkiem w menu.

Nowość

Chcesz dalszych przygód?

Teraz Ty decydujesz, co napiszemy dalej! Polubiliście bohaterów tej bajki? Zagłosujcie, a napiszemy ich kolejne przygody. Bajki z największą liczbą głosów doczekają się swojej serii, więc każdy głos ma wpływ na nowe historie.

Zagłosuj jako pierwsza osoba!

Komentarze

Napisz komentarz

Podziel się wrażeniami po bajce. Komentarze pojawiają się po akceptacji.

np. „Ania, mama Kuby”. Pokaże się przy komentarzu.
Nie publikujemy go. Przyda się tylko, jeśli zechcesz dostać odpowiedź.

Z tej samej półki

Cała półka

Pliki cookies

Zapamiętujemy w Twojej przeglądarce ulubione bajki, tryb nocny i rozdział, na którym skończyliście. Za Twoją zgodą włączymy też narzędzie statystyk, które pokazuje nam, co w serwisie jest niewygodne. Nie wyświetlamy reklam.

Polityka cookiesPolityka prywatności