Bajka o myszkach prowadzących podziemną bibliotekę

15 min 4–8 lat Przygodowa

Posłuchaj bajki

Cała bajka, 6 rozdziałów. Wybierz głos i słuchajcie razem.

1Tajemnicze szepty pod podłogą

W starym, drewnianym domu na skraju lasu mieszkała z rodzicami i babcią mała dziewczynka o imieniu Zosia. Uwielbiała czytać książki i marzyć o dalekich krainach. Pewnego wieczoru, gdy siedziała na dywanie w swoim pokoju z ulubioną bajką, usłyszała dziwne szepty dobiegające spod podłogi.

– Ciszej! Uważaj, bo nas usłyszy! – pisnął cichutko jakiś głosik.

– Ale ja chcę zobaczyć tę książkę! – odpowiedział drugi.

Zaciekawiona Zosia odłożyła książkę i przyłożyła ucho do podłogi. Wtedy zauważyła małą szczelinę między deskami. Zajrzała przez nią i zobaczyła coś niesamowitego – dwie malutkie myszki w okularach, z miniaturowymi teczkami pod pachą!

– Ojej! – szepnęła Zosia. – Kim wy jesteście?

Myszki podskoczyły przestraszone, ale szybko się uspokoiły, gdy zobaczyły przyjazną twarz dziewczynki.

– Dobry wieczór! Jestem Barnaba, bibliotekarz – przedstawił się pierwszy z nich, poprawiając okulary na nosku.

– A ja jestem Kasia, ale wszyscy mówią na mnie Książkomiłka – dodała druga myszka, machając łapką.

– Czy wy… prowadzicie bibliotekę? – zapytała zaskoczona Zosia.

– Tak! – odpowiedziały chórem myszki. – Mamy ogromną podziemną bibliotekę dla wszystkich zwierząt z okolicy!

– Mogłabym ją kiedyś zobaczyć? – poprosiła Zosia.

Barnaba wyjął z teczki malutki flakonik.

– To magiczne kropelki zmniejszające – wyjaśnił. – Wystarczy łyczek, a staniesz się mała jak my.

Zosia już wyciągała rękę, ale nagle się zatrzymała.

– Mama mówi, że nie wolno pić niczego, czego nie sprawdzi dorosły – powiedziała. – Najpierw zapytam w domu.

– Bardzo mądrze – pochwaliła ją Kasia. – Zapytaj babcię. Myślę, że ona coś o nas wie.

Myszki zostawiły flakonik przy szczelinie i zniknęły w ciemności. Zosia długo nie mogła zasnąć. Podziemna biblioteka dla zwierząt? To brzmiało jak najwspanialsza przygoda na świecie!

MorałCzasami największe niespodzianki czekają tuż pod naszymi stopami. Wystarczy być uważnym i ciekawym świata.

2Wyprawa do podziemnej biblioteki

Rano Zosia pobiegła z flakonikiem do babci. Babcia założyła okulary, obejrzała go dokładnie i uśmiechnęła się szeroko.

– Barnaba i Kasia! Wciąż prowadzą swoją bibliotekę? – zawołała. – Kiedy byłam małą dziewczynką, też do nich chodziłam. Te kropelki są bezpieczne. Kiedy wrócisz przez szczelinę, przestaną działać i znów będziesz sobą.

Mama pokręciła głową z niedowierzaniem, ale babcia mrugnęła do niej porozumiewawczo. W końcu obie pozwoliły Zosi odwiedzić myszki pod jednym warunkiem: wróci, zanim zegar w salonie wybije dziewiątą.

Wieczorem, po kolacji, babcia usiadła z robótką w fotelu, a Zosia uklękła przy szczelinie w podłodze.

– Barnabo? Kasiu? Jesteście tam? – szepnęła.

Po chwili usłyszała ciche tupanie łapek i zobaczyła znajome pyszczki.

– Dobry wieczór, Zosiu! – przywitała się Kasia. – Babcia się zgodziła?

Dziewczynka radośnie pokiwała głową i wypiła łyczek kropelek. Poczuła, że się kurczy, aż w końcu była nie większa od myszki. Teraz mogła swobodnie przejść przez szczelinę w podłodze.

– Ale cudownie! – zawołała, rozglądając się dookoła.

Myszki poprowadziły Zosię krętymi tunelami, oświetlonymi lampkami, w których świeciły robaczki świętojańskie. Po drodze mijali inne zwierzęta – króliki, wiewiórki, a nawet małego jeża, który niósł stos książek.

– Dobry wieczór, panie Kolczatku! – przywitał się Barnaba. – Znowu wypożycza pan książki o ogrodnictwie?

– Tak, chcę się nauczyć, jak wyhodować najsmaczniejsze jabłka! – odpowiedział jeż, mrugając wesoło.

W końcu dotarli do ogromnej sali, wypełnionej po brzegi regałami z książkami. Zosia nie mogła uwierzyć własnym oczom – to była największa biblioteka, jaką kiedykolwiek widziała!

– Witamy w Wielkiej Podziemnej Bibliotece Zwierząt! – oznajmiły dumnie myszki.

Zosia oglądała półki tak długo, aż Kasia delikatnie pociągnęła ją za rękaw, bo zegar w salonie miał zaraz wybić dziewiątą. Myszki odprowadziły ją do szczeliny, a kiedy przecisnęła się na górę, znów była zwykłą dziewczynką. Babcia czekała w fotelu z uśmiechem.

MorałMałe stworzenia potrafią zrobić wielkie rzeczy. Nawet w ciasnej szczelinie pod podłogą może się kryć ogromny skarb.

3Przygoda z zaginioną książką

Od tej pory Zosia odwiedzała podziemną bibliotekę każdego wieczoru, zawsze za zgodą babci i zawsze przed dziewiątą. Pomagała myszkom w codziennych obowiązkach. Uczyła się, jak układać książki we właściwym porządku, sklejać podarte strony i doradzać czytelnikom.

Pewnego wieczoru do biblioteki przybiegł zdenerwowany królik Kicuś.

– Ratunku! – zawołał. – Zgubiłem bardzo ważną książkę o marchewkach! Muszę ją oddać jutro, bo inaczej nie będę mógł wypożyczyć nowej!

Barnaba zmarszczył brwi i zajrzał do swojego notesu.

– No tak, to rzeczywiście problem. Termin zwrotu mija jutro, a na tę książkę czekają już inni czytelnicy.

– Nie martw się, Kicusiu! – powiedziała Zosia. – Pomożemy ci ją znaleźć!

Tak rozpoczęły się wielkie poszukiwania. Zosia, Barnaba i Kasia przeszukali każdy zakamarek nory Kicusia. Zaglądali pod łóżko, do szafy, a nawet do miski z marchewkami.

– Może zjadłeś tę książkę? – zażartowała Kasia, widząc stos ogryzków.

– Bardzo śmieszne! – oburzył się Kicuś. – Ja nigdy nie jadłbym książek… chyba że byłyby o marchewkach… Ale nie! Na pewno nie!

Po długich poszukiwaniach wszyscy byli już zmęczeni i trochę zniechęceni. Nagle Zosia wpadła na pomysł.

– Kicusiu, gdzie czytałeś tę książkę ostatni raz? Mówiłeś kiedyś, że najbardziej lubisz czytać w ogródku.

Pobiegli do ogródka i rzeczywiście – pod liśćmi największej marchewki leżała zaginiona książka!

– Hurra! – zawołali wszyscy razem.

– Dziękuję wam! – ucieszył się Kicuś. – Obiecuję, że od teraz będę bardziej uważny i zawsze będę odkładał książki na miejsce.

MorałO pożyczone rzeczy trzeba dbać. A kiedy czegoś szukasz, pomyśl spokojnie, gdzie to było ostatnio – rozwiązanie bywa bliżej, niż się wydaje.

4Wielkie czytanie pod gwiazdami

Lato było w pełni i zwierzęta z lasu postanowiły urządzić wielkie czytanie pod gwiazdami. Barnaba i Kasia byli zachwyceni tym pomysłem i poprosili Zosię o pomoc w przygotowaniach.

– To będzie największe wydarzenie w historii naszej biblioteki! – piszczał z radości Barnaba, przebierając łapkami.

– Tak, ale musimy wybrać odpowiednie książki dla wszystkich – dodała rozsądnie Kasia.

Zosia, Barnaba i Kasia przez kilka wieczorów wybierali najlepsze książki dla każdego zwierzęcia. Dla sów wybrali opowieści o nocnych przygodach, dla wiewiórek – o najsmaczniejszych orzechach, a dla niedźwiedzi – o miodzie i zimowym śnie.

Tego jednego wieczoru babcia pozwoliła Zosi zostać dłużej. Sama usiadła z kocem i herbatą przy oknie, z którego widać było skraj lasu i wielką polanę.

Kiedy zapadł zmrok, na polanie zebrały się wszystkie zwierzęta z lasu. Barnaba stanął na pniu drzewa i ogłosił:

– Witajcie na pierwszym Wielkim Czytaniu pod Gwiazdami! Każdy z was dostanie książkę, którą przeczyta przy świetle robaczków świętojańskich.

Zosia pomagała rozdawać książki, a Kasia ustawiała wygodne siedziska z liści i mchu. Wkrótce nad całą polaną słychać było tylko cichy szelest przewracanych kartek.

Nagle rozległ się głośny huk! Wszystkie zwierzęta podskoczyły przestraszone. To niedźwiedź Miś, zaczytany w swojej książce o miodzie, niechcący spadł z pnia, na którym siedział.

– Oj, przepraszam! – zawołał zawstydzony. – Ta książka jest tak pyszna… to znaczy ciekawa, że zapomniałem, gdzie jestem!

Wszyscy wybuchnęli śmiechem, a potem wrócili do czytania. Zosia rozejrzała się dookoła i poczuła, jak serce rośnie jej z dumy. Razem z myszkami stworzyła coś wspaniałego – miejsce, gdzie wszystkie zwierzęta mogły wspólnie cieszyć się książkami. Kiedy księżyc stanął wysoko na niebie, Barnaba i Kasia odprowadzili ją tunelem do szczeliny pod podłogą, gdzie czekała już babcia.

MorałCzytanie to wspaniała przygoda, a najpiękniejsza jest wtedy, gdy przeżywamy ją razem.

5Tajemniczy czytelnik

Pewnego wieczoru Barnaba zauważył, że z biblioteki znikają książki. Na półkach robiło się coraz więcej pustych miejsc, a w notesie nikt tych książek nie zapisał.

– To niemożliwe! – denerwował się Barnaba, przeczesując wąsiki. – Ktoś musi je zabierać, tylko kto?

Zosia, Barnaba i Kasia postanowili rozwiązać tę zagadkę. Przez kilka wieczorów, kiedy w bibliotece robiło się pusto, czekali ukryci za stosami książek. Wreszcie trzeciego wieczoru usłyszeli ciche kroki.

– Cii… – szepnęła Zosia. – Ktoś idzie!

Ku ich zdumieniu zobaczyli małego kreta w okularach, który powoli sunął wzdłuż regałów, dotykając łapką grzbietów książek.

– Aha! Mamy cię! – zawołał Barnaba, wyskakując zza książek.

Kret podskoczył przestraszony i już chciał uciekać, gdy Zosia łagodnie go zatrzymała.

– Poczekaj! Nie bój się. Chcemy tylko wiedzieć, dlaczego zabierasz książki.

– Przepraszam… – odpowiedział kret, drżąc lekko. – Ja… ja bardzo słabo widzę, nawet w okularach. Zabierałem książki do domu i próbowałem je czytać, ale litery są dla mnie za małe. Potrzebuję książek z wypukłymi literami, które można czytać łapką. Wstydziłem się o to poprosić…

Barnaba, Kasia i Zosia spojrzeli po sobie ze zrozumieniem.

– Och, czemu nic nie powiedziałeś? – zapytała łagodnie Kasia. – Możemy przygotować dla ciebie specjalną półkę z książkami, które będziesz mógł czytać!

Oczy kreta zalśniły z radości.

– Naprawdę? Byłoby wspaniale! Obiecuję, że jutro oddam wszystkie książki, które zabrałem.

Kret, który miał na imię Grzebyk, dotrzymał słowa. Od tego dnia był częstym gościem w bibliotece, a nawet pomagał robić nowe książki z wypukłymi literami dla wszystkich zwierząt, które słabo widzą.

MorałZanim kogoś osądzisz, poznaj jego historię. A gdy czegoś potrzebujesz, nie wstydź się poprosić o pomoc.

6Wielka powódź i odbudowa

Nadeszła jesień, a wraz z nią ulewne deszcze. Pewnego wieczoru, gdy Zosia piła z babcią herbatę, spod podłogi dobiegły przerażone piski.

– Zosiu, ratunku! – wołali Barnaba i Kasia, wychylając się ze szczeliny.

– Co się stało? – zapytała przestraszona dziewczynka.

– Biblioteka! Ona… ona tonie!

Babcia natychmiast odstawiła filiżankę.

– Zosiu, weź kropelki i pomóż myszkom ratować książki – powiedziała spokojnie. – A ja sprawdzę, skąd płynie woda.

Zosia wypiła łyczek kropelek i pobiegła za myszkami. To, co zobaczyła, bardzo ją przestraszyło. Podziemne korytarze były zalane wodą, a książki pływały we wszystkie strony!

– Szybko! Musimy je uratować! – zawołała Zosia.

Na pomoc przybiegli wszyscy mieszkańcy lasu. Wiewiórki ustawiły się w długi rząd i podawały sobie książki z łapki do łapki, aż na suche miejsce pod wielkim świerkiem. Bobry ułożyły u wejścia do tunelu zaporę z gałązek i błota, żeby zatrzymać wodę. Nawet niedźwiedź Miś pomagał: czekał przy wyjściu z tunelu i ostrożnie osuszał mokre książki w swoim ciepłym, puszystym futrze.

– Uff, ale ciężka robota! – sapnął Miś. – Ale warto, bo bez książek nie wiedziałbym, gdzie szukać najlepszego miodu!

Tymczasem babcia wyszła z parasolem przed dom i szybko znalazła przyczynę. Rynna przy ścianie się przekrzywiła i cała woda z dachu spływała prosto do mysiego tunelu. Babcia poprawiła rynnę, a woda w korytarzach zaczęła powoli opadać.

Kiedy wszystko ucichło, biblioteka wyglądała jak pobojowisko. Ale Zosia nie traciła ducha.

– Hej, przecież możemy ją odbudować! – zawołała. – I to jeszcze piękniejszą niż wcześniej!

Wszystkie zwierzęta zgodziły się z radością. Przez kolejne tygodnie pracowały razem: budowały nowe regały, suszyły i sklejały zniszczone książki, a także kopały wąskie rowki, którymi woda spłynie do strumyka, gdyby znów przyszła ulewa. Zosia pomagała każdego wieczoru, a babcia podarowała myszkom cienkie deszczułki na nowe półki.

Gdy biblioteka była gotowa, wyglądała piękniej niż kiedykolwiek. Miała nawet nowy kącik opowieści, w którym stara sowa czytała na głos tym, którzy wolą słuchać niż czytać. Na honorowym miejscu stała półka z wypukłymi książkami Grzebyka.

– To najwspanialsza biblioteka na świecie! – zawołała Zosia, patrząc z dumą na wspólną pracę.

– I to w dużej mierze dzięki tobie, Zosiu – powiedział Barnaba, ściskając jej rękę. – I dzięki twojej babci. Bez was nigdy byśmy tego nie dokonali.

Tego wieczoru, kiedy Zosia wróciła przez szczelinę i znów była zwykłą dziewczynką, babcia otuliła ją kołdrą. Zosia uśmiechnęła się, czując ciepło w sercu. Wiedziała, że podziemna biblioteka zawsze będzie na nią czekała – tuż pod podłogą jej pokoju.

MorałNawet gdy przychodzą wielkie kłopoty, nie warto się poddawać. Razem możemy naprawić prawie wszystko.

Quiz małego czytelnika

Pytania dla dziecka. Za komplet zdobywa odznakę!

1Co wypiła Zosia, żeby stać się mała jak myszka?

2Gdzie znalazła się zgubiona książka królika Kicusia?

3Kto po kryjomu zabierał książki z biblioteki?

Porozmawiajcie po bajce

Kilka pytań na spokojną rozmowę przed snem. Nie ma złych odpowiedzi.

  1. Dlaczego kret zabierał książki, zamiast poprosić o pomoc?Czy zdarzyło ci się wstydzić o coś poprosić?
  2. Co pomogło zwierzętom odbudować bibliotekę po powodzi?Czy zdarzyło ci się zacząć coś od nowa, kiedy się zepsuło?
  3. Jak myślisz, co czuli Barnaba i Kasia, kiedy woda zalała ich bibliotekę?
  4. Jaką książkę wypożyczyłbyś albo wypożyczyłabyś w podziemnej bibliotece?A jaka jest twoja ulubiona książka?
  5. Gdybyś mógł albo mogła zmniejszyć się do rozmiaru myszki, co chciałbyś albo chciałabyś zobaczyć?

Koniec bajki!

Ile gwiazdek dla tej bajki?

Bądź pierwszą osobą, która oceni tę bajkę.

Ulubione bajki znajdziesz pod serduszkiem w menu.

Nowość

Chcesz dalszych przygód?

Teraz Ty decydujesz, co napiszemy dalej! Polubiliście bohaterów tej bajki? Zagłosujcie, a napiszemy ich kolejne przygody. Bajki z największą liczbą głosów doczekają się swojej serii, więc każdy głos ma wpływ na nowe historie.

Zagłosuj jako pierwsza osoba!

Komentarze

Napisz komentarz

Podziel się wrażeniami po bajce. Komentarze pojawiają się po akceptacji.

np. „Ania, mama Kuby”. Pokaże się przy komentarzu.
Nie publikujemy go. Przyda się tylko, jeśli zechcesz dostać odpowiedź.

Z tej samej półki

Cała półka

Pliki cookies

Zapamiętujemy w Twojej przeglądarce ulubione bajki, tryb nocny i rozdział, na którym skończyliście. Za Twoją zgodą włączymy też narzędzie statystyk, które pokazuje nam, co w serwisie jest niewygodne. Nie wyświetlamy reklam.

Polityka cookiesPolityka prywatności