Bajka o trzech świnkach zakładających firmę budowlaną

18 min 5–9 lat Wesoła 5,0

Posłuchaj bajki

Cała bajka, 6 rozdziałów. Wybierz głos i słuchajcie razem.

1Trzy świnki i wielki pomysł

Dawno, dawno temu w Zaczarowanym Lesie żyły trzy wesołe świnki: Chrumek, Kwiczek i Ryjek. Byli braćmi i od rana do wieczora wymyślali nowe zabawy. Pewnego dnia najstarszy z nich, Chrumek, wpadł na zupełnie nowy pomysł.

– Hej, bracia! – zawołał. – Załóżmy firmę budowlaną i budujmy domy dla wszystkich zwierząt w lesie!

– Ojej, to brzmi wspaniale! – podskoczył z radości Kwiczek, średni brat. – Będziemy budować domki z cukierków i czekolady!

– A może z balonów? – zachichotał Ryjek, najmłodszy. – Będą kolorowe i wesołe!

Chrumek pokręcił głową.

– Nie, nie, bracia. Domek z czekolady rozpuści się w słońcu, a domek z balonów odleci z pierwszym wiatrem. Musimy budować solidne domy, które ochronią zwierzęta przed deszczem, wiatrem i… Wielkim Złym Wilkiem!

Kwiczek i Ryjek przytaknęli, choć na myśl o Wielkim Złym Wilku trochę zadrżały im ogonki. Postanowili jednak, że razem dadzą radę i założą najlepszą firmę budowlaną w całym Zaczarowanym Lesie.

Następnego dnia trzy świnki wyruszyły w drogę, aby znaleźć dobre miejsce na swoją firmę. Po drodze śpiewały wesołą piosenkę:

Trzy świnki, trzy świnki
budują domki jak nikt inny!
Cegła, drewno, słomy snop,
każdy domek – hop, hop, hop!

Zwierzęta słyszały ich śpiew i z ciekawością wyglądały zza drzew. Wiewiórka Orzeszka zbiegła z sosny i zapytała:

– Co wy robicie, świnki?

– Zakładamy firmę budowlaną! – odpowiedział z dumą Chrumek. – Będziemy budować domy dla wszystkich zwierząt w lesie!

– Och, to wspaniale! – Orzeszka klasnęła łapkami. – Czy zbudujecie mi domek na drzewie?

– Jasne! – zawołał Ryjek. – Zrobimy ci najpiękniejszy domek na drzewie w całym lesie!

I tak trzy świnki ruszyły dalej, pełne zapału i marzeń o wielkiej firmie budowlanej.

MorałWielkie przygody zaczynają się od marzeń, a razem łatwiej je spełnić.

2Cegła, drewno czy słoma

Trzy świnki dotarły do pięknej polany w samym środku lasu.

– To idealne miejsce na naszą firmę! – oznajmił Chrumek. – Teraz musimy wybrać, z czego będziemy budować.

I tu zaczął się kłopot, bo każda świnka miała inny pomysł. Chrumek chciał budować z cegieł, Kwiczek wolał drewno, a Ryjek upierał się przy słomie.

– Cegły są najlepsze! Są twarde i wytrzymałe! – przekonywał Chrumek.

– Ale drewno jest lżejsze i łatwiej je obrabiać! – odpowiadał Kwiczek.

– A słoma pachnie latem i szybko się ją układa! – wołał Ryjek.

Spierali się tak długo, aż Chrumek zaproponował:

– Zróbmy konkurs! Każdy z nas zbuduje dom ze swojego materiału, a zwierzęta z lasu ocenią, który jest najlepszy.

Następnego dnia świnki zabrały się do pracy. Chrumek starannie układał cegłę na cegle, Kwiczek piłował deski, a Ryjek wesoło wiązał snopki słomy. Zwierzęta przyglądały się im z zaciekawieniem.

– Dlaczego budujecie trzy różne domy? – zapytał zając Kicak.

– To konkurs! – wyjaśnił Kwiczek. – Chcemy sprawdzić, który materiał jest najlepszy.

Na gałęzi starego dębu siedziała sowa Mądralińska.

– Ciekawy pomysł – zahukała. – Ale pamiętajcie, że każdy materiał ma swoje zalety i wady.

Świnki pracowały od świtu do zmierzchu, nucąc swoją piosenkę. Wieczorem na polanie stały trzy gotowe domy: czerwony i solidny dom Chrumka z cegieł, brązowy i przytulny dom Kwiczka z drewna oraz złocisty, lekki domek Ryjka ze słomy.

Zwierzęta zebrały się, żeby je ocenić, ale każde miało inne zdanie.

– Drewniany dom jest najlepszy! Przypomina mi moje drzewo! – zawołała wiewiórka Orzeszka.

– Ceglany wygląda najbezpieczniej – mruknął niedźwiedź Miodek. – Tam schowałbym swoje zapasy miodu.

– A ja lubię słomiany domek! – pisnął królik Marchewka. – Jest taki przytulny i pachnie latem!

Świnki były zakłopotane. Który dom wygrał? Wtedy sowa Mądralińska sfrunęła z dębu i usiadła między nimi.

– Drogie świnki – powiedziała łagodnie. – Każdy z tych domów jest wyjątkowy. Niedźwiedź potrzebuje mocnych ścian, wiewiórka lubi drewno, a królik miękką słomę. Zamiast się ścigać, połączcie siły i budujcie różne domy dla różnych zwierząt!

Trzy świnki spojrzały na siebie i uśmiechnęły się. Ceglany dom dostał niedźwiedź Miodek na swoje zapasy miodu, w słomianym zamieszkał królik Marchewka, a w drewnianym bracia urządzili biuro swojej firmy. Od tej pory budowali już zawsze razem.

MorałKażdy umie coś innego, a kiedy połączymy siły, zrobimy więcej niż w pojedynkę.

3Różowa biblioteka

Wkrótce firma świnek dostała pierwsze zamówienie. Sowa Mądralińska poprosiła braci o zbudowanie nowej biblioteki dla wszystkich zwierząt z lasu.

– To wielka odpowiedzialność! – powiedział poważnie Chrumek. – Musimy zbudować coś wyjątkowego!

– Tak! Biblioteka musi być duża i przestronna! – dodał Kwiczek.

– I kolorowa! Z mnóstwem okien! – zawołał Ryjek.

Świnki zabrały się do pracy. Chrumek zajął się fundamentami, Kwiczek robił drewniane regały na książki, a Ryjek malował wnętrze. Wszystko szło świetnie aż do pewnego poranka.

– Ojej! Ojej! Ojej! – rozległo się nagle w bibliotece.

Chrumek i Kwiczek pobiegli zobaczyć, co się stało. Ryjek potknął się o drabinę i wylał całe wiadro różowej farby na siebie i na nową podłogę!

– Ojej! – zawołał Kwiczek. – Teraz jesteś najróżowszą świnką w całym lesie!

– Przepraszam! Nie chciałem! – załkał Ryjek ze łzami w oczach.

– Nie martw się, braciszku – powiedział Chrumek i przytulił go, choć sam też zrobił się od tego trochę różowy. – Razem coś wymyślimy.

Świnki zaczęły szorować podłogę, ale farba zdążyła już wyschnąć. A dzień otwarcia biblioteki był coraz bliżej!

– Co teraz zrobimy? – martwił się Kwiczek. – Nie zdążymy tego zamalować!

Wtedy Ryjek przechylił głowę, przyjrzał się plamom i wpadł na pomysł.

– Hej, popatrzcie! – zawołał. – Te plamy wyglądają trochę jak kwiaty! Dodajmy więcej kolorów i zróbmy z podłogi wielką, kolorową łąkę!

Chrumek i Kwiczek spojrzeli na siebie z niedowierzaniem, ale postanowili zaufać bratu. Przez następne dni malowali na podłodze kwiaty, motyle i tęcze.

Wreszcie nadszedł dzień otwarcia. Sowa Mądralińska i inne zwierzęta czekały niecierpliwie przed biblioteką. Kiedy drzwi się otworzyły, wszyscy oniemieli z zachwytu.

– Och! To najpiękniejsza biblioteka, jaką kiedykolwiek widziałam! – zawołała sowa.

– Wygląda jak czarodziejska kraina! – dodał zając Kicak.

– Uwielbiam te kwiaty na podłodze! – pisnęła wiewiórka Orzeszka.

Świnki nie mogły uwierzyć, że ich wpadka zamieniła się w taki sukces. Zwierzęta od razu zaczęły zamawiać kolejne domy.

– Widzicie? – powiedział Chrumek. – Razem poradzimy sobie z każdym kłopotem!

– I będziemy najbardziej kolorową firmą w lesie! – roześmiał się Ryjek.

Bracia przytulili się, szczęśliwi i dumni ze swojego pierwszego, choć trochę zabałaganionego, sukcesu.

MorałCzasem z małej wpadki wyrasta coś pięknego, jeśli zamiast się smucić, poszukamy dobrego pomysłu.

4Podmienione plany

Wieści o sukcesie trzech świnek szybko rozeszły się po lesie. Dotarły też do uszu Wielkiego Złego Wilka, który mieszkał w ciemnej, gęstej części lasu.

– Grrr! – warknął wilk. – Wszyscy chwalą tylko te świnki, a mnie nikt nigdy nie chwali! Popsuję im następną budowę!

Kolejnym zamówieniem świnek był domek dla rodziny królików. Pewnej nocy wilk zakradł się na plac budowy i podmienił plany domku na swoje, całe pokreślone i pokręcone.

Następnego ranka świnki zabrały się do pracy, nie wiedząc o niczym.

– Te plany wyglądają jakoś dziwnie… – mruknął Chrumek.

– Może to nowy, modny sposób budowania? – zastanawiał się Kwiczek.

– Będzie zabawnie to budować! – ucieszył się Ryjek.

Chrumek dokładnie sprawdzał każdą ścianę i każdą belkę, bo dom musiał być przede wszystkim mocny i bezpieczny. Świnki pracowały cały dzień, śpiewając i żartując. Kiedy skończyły, domek wyglądał… bardzo dziwnie. Miał krzywe ściany, falisty dach i okrągłe okienka w najmniej spodziewanych miejscach: jedno tuż przy podłodze, drugie pod samym sufitem.

– Chyba coś poszło nie tak – westchnął Chrumek.

– Co powiemy królikom? – zmartwił się Kwiczek.

– Może im się spodoba? Jest… wyjątkowy! – szepnął Ryjek.

W tej chwili przyszła rodzina królików, żeby obejrzeć swój nowy dom. Wielki Zły Wilk obserwował wszystko zza drzewa i chichotał złośliwie.

– Zaraz zobaczycie, jaki krzywy domek zbudowały te świnki! – mruczał pod nosem.

Ale ku zdziwieniu wszystkich króliki były zachwycone!

– Och! To najwspanialszy dom, jaki kiedykolwiek widziałem! – zawołał pan Królik.

– Jest taki niezwykły i pełen uroku! – dodała pani Króliczka.

– Hurra! Mamy najfajniejszy dom w lesie! – piszczały małe króliczki.

Okazało się, że na krzywych ścianach można powiesić mnóstwo półek na marchewki, okienko przy podłodze jest w sam raz dla najmniejszych króliczków, a przez okienko pod sufitem pan Królik może wieczorem oglądać gwiazdy.

Wielki Zły Wilk nie mógł uwierzyć własnym oczom. Jego plan zupełnie się nie udał!

– Niemożliwe! Jak to się stało? – jęknął.

Świnki, choć z początku zaskoczone, szybko zrozumiały, że stworzyły coś wyjątkowego.

– Widzicie? – powiedział Chrumek. – Nawet gdy coś idzie nie tak, może z tego wyjść coś dobrego!

– Najważniejsze to się nie poddawać! – dodał Kwiczek.

– I bawić się przy pracy! – zawołał Ryjek.

Wilk patrzył na radość królików i dumę świnek i zrobiło mu się wstyd. Zrozumiał, że złośliwość i zazdrość nie przyniosły mu nic dobrego. Powoli, nieśmiało wyszedł zza drzewa.

– Przepraszam, świnki – powiedział cicho. – To ja podmieniłem wasze plany. Byłem zazdrosny, bo wszyscy was chwalą.

Świnki spojrzały na wilka ze zdziwieniem, ale po chwili się uśmiechnęły.

– Dobrze, że się przyznałeś, wilku – powiedział Chrumek. – Każdy czasem popełnia błędy.

– Najważniejsze to umieć powiedzieć przepraszam – dodał Kwiczek.

– Hej, a może chcesz do nas dołączyć? – zaproponował Ryjek. – Przyda nam się ktoś silny do noszenia ciężkich belek!

Wielki Zły Wilk nie mógł uwierzyć własnym uszom. Zamiast gniewu spotkał wybaczenie i propozycję przyjaźni. Z radością się zgodził i od tego dnia pracował razem ze świnkami.

MorałKto szczerze przeprasza, zasługuje na drugą szansę, a wybaczenie potrafi zamienić wroga w przyjaciela.

5Park rozrywki i burza

Minęło kilka miesięcy. Firma trzech świnek i jednego wilka stała się najsłynniejsza w całym Zaczarowanym Lesie. Pewnego dnia przyjaciele dostali niezwykłe zamówienie: mieli zbudować Wielki Park Rozrywki dla wszystkich zwierząt!

– To będzie nasze największe zadanie! – powiedział Chrumek.

– Ale damy radę, prawda? – zapytał Kwiczek.

– Jasne! Będzie wspaniała zabawa! – zawołał Ryjek.

– Możecie na mnie liczyć! – dodał wilk, który już od dawna wcale nie był zły.

Każdy dostał swoje zadanie. Chrumek pilnował, żeby wszystkie karuzele i huśtawki były mocne i bezpieczne, Kwiczek robił piękne ozdoby, Ryjek wymyślał zabawne atrakcje, a wilk nosił najcięższe belki.

Pracowali od świtu do zmierzchu, śpiewając i żartując. Zwierzęta z lasu przychodziły, żeby im kibicować i pomagać.

– Czy mogę pomóc przy malowaniu? – zapytała wiewiórka Orzeszka.

– Jasne! Im więcej łapek, tym szybciej skończymy! – ucieszył się Kwiczek.

– A ja mogę wypróbować zjeżdżalnię? – zapytał zając Kicak.

– Świetnie! Przyda nam się ktoś, kto zna się na skakaniu! – roześmiał się Ryjek.

Nawet sowa Mądralińska przylatywała, żeby doradzać, jak zrobić wszystko bezpiecznie. Cały las tętnił życiem i radością.

Jednak im bliżej było otwarcia parku, tym bardziej świnki i wilk byli zmęczeni. Zaczęli się kłócić o drobiazgi.

– Ryjku, ta karuzela kręci się za szybko! – zawołał Chrumek.

– Ale tak jest zabawniej! – upierał się Ryjek.

– Wilku, uważaj! Prawie przewróciłeś moją fontannę! – krzyknął Kwiczek.

– Przepraszam, jestem już taki zmęczony… – westchnął wilk.

W wieczór przed otwarciem nad lasem przeszła wielka burza. Świnki i wilk przeczekali ją bezpiecznie w ceglanym domu niedźwiedzia Miodka. Kiedy ucichła, pobiegli do parku. Wiatr powyrywał ozdoby, przewrócił kilka huśtawek i pozrywał kolorowe chorągiewki.

– O nie! Cała nasza praca… – powiedział Chrumek ze łzami w oczach.

– Co teraz zrobimy? Jutro otwarcie! – jęknął Kwiczek.

– Może odwołamy? – szepnął Ryjek.

Wilk spojrzał na przyjaciół i nagle zrozumiał, co jest najważniejsze.

– Posłuchajcie! – powiedział. – Pamiętacie, jak przyjęliście mnie do zespołu, choć byłem dla was niemiły? Wtedy zrozumiałem, czym jest prawdziwa przyjaźń. Razem damy radę!

Świnki spojrzały na wilka, potem na siebie i uśmiechnęły się.

– Masz rację! Jesteśmy zespołem! – zawołał Chrumek.

– I przyjaciółmi! – dodał Kwiczek.

– A ja zwolnię karuzelę, Chrumku – powiedział Ryjek. – Masz rację, tak będzie bezpieczniej.

Cała czwórka przytuliła się i zabrała do pracy. Na pomoc przybiegły też inne zwierzęta: niedźwiedź Miodek podnosił huśtawki, wiewiórki wieszały nowe chorągiewki, a sowa świeciła wszystkim latarenką. Pracowali do późna, potem przespali się kilka godzin, a o świcie dokończyli resztę. Park był gotowy. Może nie idealny, ale pełen radości i przyjaźni.

Kiedy zwierzęta przyszły na otwarcie, były zachwycone. Park nie wyglądał dokładnie tak, jak planowano, ale miał w sobie coś czarodziejskiego.

– Drogie świnki i drogi wilku – powiedziała sowa Mądralińska. – Zbudowaliście coś więcej niż park rozrywki. To miejsce będzie nam wszystkim przypominać, jak wiele można zdziałać razem.

Świnki i wilk spojrzeli na siebie z dumą. Zrozumieli, że ich największym sukcesem nie był park, ale przyjaźń, którą zbudowali.

MorałPrawdziwi przyjaciele pomagają sobie, gdy jest trudno. Razem można pokonać każdą przeszkodę.

6Firma pełna przyjaciół

Od tego dnia o firmie trzech świnek i wilka opowiadano w całym Zaczarowanym Lesie. Nie dlatego, że budowali najwyższe domy czy najszybsze karuzele, ale dlatego, że w każdą budowę wkładali serce.

Zaraz po otwarciu parku dotrzymali też dawnej obietnicy i zbudowali wiewiórce Orzeszce najpiękniejszy domek na drzewie w całym lesie, z okrągłym okienkiem, drabinką i spiżarnią na orzechy. Orzeszka tak się cieszyła, że przez cały dzień śmigała z gałęzi na gałąź.

Chrumek, Kwiczek, Ryjek i ich przyjaciel wilk budują do dziś. A kto przechodzi obok ich drewnianego biura, słyszy wesołą piosenkę o trzech świnkach.

I tak, drogie dzieci, kończy się bajka o trzech świnkach i ich firmie budowlanej. Pamiętajcie, że najważniejsze są przyjaźń, współpraca i niepoddawanie się, nawet gdy coś idzie nie po naszej myśli. Bo czasem z największych kłopotów rodzą się najpiękniejsze pomysły!

MorałDom trzyma się na mocnym fundamencie, a dobra praca – na przyjaźni, pomysłowości i odwadze, by próbować dalej.

Quiz małego czytelnika

Pytania dla dziecka. Za komplet zdobywa odznakę!

1Z czego chciał budować domy Chrumek?

2Co Ryjek wylał na podłogę biblioteki?

3Co świnki zbudowały razem z wilkiem mimo wielkiej burzy?

Porozmawiajcie po bajce

Kilka pytań na spokojną rozmowę przed snem. Nie ma złych odpowiedzi.

  1. Świnki kłóciły się, z czego budować domy. Jak w końcu się dogadały?A co tobie pomaga pogodzić się po kłótni?
  2. Jak myślisz, co czuł Ryjek, kiedy wylał farbę na podłogę biblioteki?Co robisz, kiedy niechcący coś zepsujesz?
  3. Dlaczego świnki wybaczyły wilkowi, choć podmienił im plany?Czy łatwo ci komuś wybaczyć?
  4. Kiedy burza poniszczyła park, Ryjek chciał wszystko odwołać. Co pomogło świnkom się nie poddać?
  5. Gdybyś mógł albo mogła zamówić coś u firmy świnek, co by to było?

Koniec bajki!

Ile gwiazdek dla tej bajki?

Średnia 5,0 z 3 głosów

Ulubione bajki znajdziesz pod serduszkiem w menu.

Nowość

Chcesz dalszych przygód?

Teraz Ty decydujesz, co napiszemy dalej! Polubiliście bohaterów tej bajki? Zagłosujcie, a napiszemy ich kolejne przygody. Bajki z największą liczbą głosów doczekają się swojej serii, więc każdy głos ma wpływ na nowe historie.

Zagłosuj jako pierwsza osoba!

Komentarze

Napisz komentarz

Podziel się wrażeniami po bajce. Komentarze pojawiają się po akceptacji.

np. „Ania, mama Kuby”. Pokaże się przy komentarzu.
Nie publikujemy go. Przyda się tylko, jeśli zechcesz dostać odpowiedź.

Z tej samej półki

Cała półka

Pliki cookies

Zapamiętujemy w Twojej przeglądarce ulubione bajki, tryb nocny i rozdział, na którym skończyliście. Za Twoją zgodą włączymy też narzędzie statystyk, które pokazuje nam, co w serwisie jest niewygodne. Nie wyświetlamy reklam.

Polityka cookiesPolityka prywatności