Mroczna bajka o baba jadze w lesie

Image

Rozdział 1: Tajemniczy Las

Dawno, dawno temu, w małej wiosce na skraju wielkiego, mrocznego lasu, żyła sobie mała dziewczynka o imieniu Zosia. Miała ona jasne, kręcone włosy i zawsze nosiła czerwoną czapeczkę, którą dostała od babci. Zosia była bardzo ciekawska i uwielbiała przygody.

Pewnego dnia, gdy Zosia bawiła się na podwórku, usłyszała dziwne szepty dochodzące z lasu. Była tak zaciekawiona, że postanowiła sprawdzić, co to może być.

Zosia: „Ojej, co to może być? Może to wróżki albo skrzaty! Muszę to zobaczyć!”

Mimo ostrzeżeń mamy, Zosia wślizgnęła się do lasu. Drzewa były wysokie i gęste, a gałęzie tworzyły nad jej głową ciemny baldachim. Im dalej szła, tym ciemniej się robiło.

Zosia: „Ojej, trochę się boję… Ale jestem już tak daleko, że nie mogę się teraz wycofać!”

Nagle usłyszała chichot dochodzący zza krzaków. Odsunęła gałęzie i zobaczyła małego, zabawnego skrzata z długą, siwą brodą.

Skrzat: „Hi hi hi! Witaj, mała dziewczynko! Co robisz sama w tym strasznym lesie?”

Zosia: „Dzień dobry, panie skrzacie! Usłyszałam dziwne dźwięki i chciałam sprawdzić, co to takiego.”

Skrzat: „Och, lepiej uważaj! W tym lesie mieszka straszna Baba Jaga! Ona nie lubi małych dzieci!”

Zosia: „Baba Jaga? Kto to taki?”

Skrzat: „To zła czarownica, która mieszka w chatce na kurzej stopie. Lepiej wracaj do domu, zanim cię złapie!”

Zosia podziękowała skrzatowi za ostrzeżenie, ale jej ciekawość była silniejsza niż strach. Postanowiła iść dalej w głąb lasu, aby zobaczyć tę tajemniczą Babę Jagę na własne oczy.

Morał: Ciekawość to dobra cecha, ale czasem może nas zaprowadzić w niebezpieczne miejsca. Zawsze słuchaj ostrzeżeń dorosłych i tych, którzy chcą ci pomóc.

Rozdział 2: Spotkanie z Babą Jagą

Zosia szła coraz głębiej w las, aż w końcu dotarła do małej polany. Na środku stała dziwna chatka, która wyglądała, jakby stała na ogromniej kurzej nodze!

Zosia: „Łał! To musi być dom Baby Jagi! Ale dziwny!”

Nagle drzwi chatki się otworzyły i wyszła z niej stara, pomarszczona kobieta z długim, haczykowatym nosem i rozczochranymi włosami.

Baba Jaga: „A kogo my tu mamy? Małą, słodką dziewczynkę! Hi hi hi!”

Zosia, mimo strachu, postanowiła być grzeczna.

Zosia: „Dzień dobry, pani. Jestem Zosia. Czy to pani jest Babą Jagą?”

Baba Jaga: „Owszem, to ja! A co cię sprowadza do mojego lasu, mała Zosiu?”

Zosia: „Byłam ciekawa i chciałam zobaczyć, co tu jest.”

Baba Jaga: „Ach, ciekawość! To niebezpieczna cecha, moja droga. Ale skoro już tu jesteś, może zostaniesz na herbatkę?”

Zosia, choć trochę przestraszona, zgodziła się. Weszła do chatki Baby Jagi, która w środku była pełna dziwnych przedmiotów: suszone zioła wisiały pod sufitem, na półkach stały słoiki z kolorowymi miksturami, a w kącie siedział czarny kot.

Baba Jaga: „Siadaj, siadaj! Zrobię ci pyszną herbatkę z magicznych ziół!”

Zosia usiadła przy stole, a Baba Jaga zaczęła przygotowywać herbatę, mrucząc pod nosem dziwne zaklęcia.

Zosia: „Pani Babo Jago, dlaczego wszyscy się pani boją?”

Baba Jaga: „Hi hi hi! Bo jestem straszną czarownicą, która je niegrzeczne dzieci!”

Zosia zbladła ze strachu, ale Baba Jaga tylko się roześmiała.

Baba Jaga: „Żartuję, żartuję! Nie jem dzieci. Po prostu lubię, gdy ludzie się mnie boją. Wtedy nikt mi nie przeszkadza w moich magicznych eksperymentach!”

Zosia: „Ach, rozumiem. Ale czy nie jest pani samotna?”

Baba Jaga na chwilę się zamyśliła.

Baba Jaga: „Hmmm… Może trochę. Ale mam swojego kota i magię!”

Morał: Nie oceniaj książki po okładce, ani ludzi po wyglądzie. Czasem ci, którzy wydają się straszni, mogą okazać się całkiem mili, gdy lepiej ich poznasz.

Rozdział 3: Magiczna Lekcja

Zosia spędziła z Babą Jagą kilka godzin, słuchając jej fascynujących opowieści o magii i czarach. Baba Jaga okazała się być całkiem miłą staruszką, choć trochę ekscentryczną.

Baba Jaga: „Zosiu, widzę, że jesteś bardzo ciekawa świata. Może chciałabyś nauczyć się trochę magii?”

Oczy Zosi zaświeciły się z podekscytowania.

Zosia: „Naprawdę? Mogłabym się nauczyć czarować?”

Baba Jaga: „Oczywiście! Każdy może nauczyć się trochę magii, jeśli ma otwarte serce i umysł.”

Baba Jaga zaczęła uczyć Zosię prostych zaklęć. Pokazała jej, jak sprawić, by kwiatek urósł szybciej, jak rozpalić ogień bez zapałek i jak rozmawiać ze zwierzętami.

Baba Jaga: „Pamiętaj, Zosiu, magia to wielka odpowiedzialność. Nigdy nie używaj jej, by komuś zaszkodzić.”

Zosia: „Obiecuję, że będę używać magii tylko do dobrych celów!”

Nagle Zosia przypomniała sobie o swoich rodzicach, którzy pewnie się o nią martwią.

Zosia: „Ojej, muszę wracać do domu! Mama i tata będą się martwić!”

Baba Jaga: „Masz rację, moja droga. Czas szybko płynie, gdy się dobrze bawimy. Odprowadzę cię do skraju lasu.”

Baba Jaga wzięła swoją miotłę i razem z Zosią poleciały nad lasem. Zosia była zachwycona widokiem z góry.

Zosia: „Łał! To najwspanialsza przygoda w moim życiu!”

Baba Jaga: „Cieszę się, że ci się podobało. Pamiętaj, że magia jest wszędzie wokół nas, trzeba tylko umieć ją dostrzec.”

Gdy dotarły do skraju lasu, Baba Jaga pożegnała się z Zosią.

Baba Jaga: „Do widzenia, mała Zosiu. Pamiętaj o naszej lekcji i zawsze bądź dobra dla innych.”

Zosia: „Do widzenia, Babo Jago! Dziękuję za wszystko!”

Morał: Nauka i wiedza to prawdziwa magia. Kiedy jesteśmy otwarci na nowe doświadczenia, możemy odkryć niezwykłe rzeczy i spotkać fascynujących ludzi.

Rozdział 4: Powrót do Domu

Zosia wróciła do domu, gdzie czekali na nią zaniepokojeni rodzice.

Mama: „Zosiu! Gdzie ty byłaś? Tak się o ciebie martwiliśmy!”

Tata: „Szukaliśmy cię wszędzie!”

Zosia opowiedziała rodzicom o swojej przygodzie w lesie i spotkaniu z Babą Jagą. Na początku nie chcieli jej uwierzyć, ale kiedy Zosia pokazała im, jak sprawić, by kwiatek urósł szybciej, byli zdumieni.

Mama: „Nie mogę uwierzyć! Nasza mała Zosia nauczyła się magii!”

Tata: „To niesamowite, ale pamiętaj, córeczko, że magia to wielka odpowiedzialność.”

Zosia: „Wiem, tatusiu. Baba Jaga też mi to powiedziała.”

Od tego dnia Zosia często odwiedzała Babę Jagę w lesie, ucząc się nowych czarów i słuchając fascynujących historii. Zawsze jednak pamiętała, by wrócić do domu przed zmrokiem i powiedzieć rodzicom, gdzie idzie.

Pewnego dnia, gdy Zosia bawiła się na podwórku, zobaczyła grupę dzieci dokuczających małemu kotku.

Zosia: „Hej, przestańcie! Nie wolno krzywdzić zwierząt!”

Dzieci nie chciały jej słuchać, więc Zosia użyła magii, którą nauczyła się od Baby Jagi. Sprawiła, że kwiaty wokół dzieci zaczęły rosnąć i łaskotać je po nogach. Dzieci tak się przestraszyły, że uciekły, zostawiając kotka w spokoju.

Zosia: „Chodź, kotku. Zaopiekuję się tobą.”

Zosia zabrała kotka do domu i poprosiła rodziców, czy może go zatrzymać. Zgodzili się, widząc, jak odpowiedzialnie Zosia się zachowała.

Mama: „Jestem z ciebie dumna, Zosiu. Użyłaś swojej magii, by pomóc słabszemu.”

Tata: „To prawdziwa magia – pomagać innym i być dobrym człowiekiem.”

Morał: Prawdziwa siła nie polega na tym, by dominować nad innymi, ale by pomagać słabszym i stać po stronie dobra.

Rozdział 5: Wielka Próba

Minęło kilka miesięcy od pierwszego spotkania Zosi z Babą Jagą. Dziewczynka stała się znana w całej wiosce ze swojej dobroci i małych magicznych sztuczek, którymi pomagała innym.

Pewnego dnia do wioski przybył zły czarodziej. Był wysoki, chudy i miał długą, czarną brodę. Ludzie bali się go, bo słyszeli, że rzuca złe zaklęcia na tych, którzy mu się sprzeciwią.

Zły Czarodziej: „Słuchajcie mnie, mieszkańcy tej nędznej wioski! Od dziś będziecie mi służyć i oddawać połowę swoich zbiorów!”

Ludzie byli przerażeni i nie wiedzieli, co robić. Wtedy mała Zosia wystąpiła do przodu.

Zosia: „Nie możesz tego zrobić! To nie jest sprawiedliwe!”

Zły Czarodziej roześmiał się złowieszczo.

Zły Czarodziej: „A kim ty jesteś, mała dziewczynko, żeby mi się sprzeciwiać?”

Zosia: „Jestem Zosia, uczennica Baby Jagi, i nie pozwolę ci krzywdzić tych ludzi!”

Zły Czarodziej był zaskoczony, ale szybko się opanował.

Zły Czarodziej: „Baba Jaga? Ta stara wiedźma? Ha! Pokażę ci prawdziwą magię!”

Zły Czarodziej zaczął rzucać zaklęcia, ale Zosia, pamiętając lekcje Baby Jagi, potrafiła je odbić. Używała magii, by chronić mieszkańców wioski i siebie.

Zosia: „Magia nie służy do krzywdzenia innych! Powinna pomagać i czynić świat lepszym!”

Walka trwała długo, ale Zosia nie poddawała się. W końcu, widząc jej odwagę i determinację, mieszkańcy wioski zaczęli ją wspierać.

Mieszkańcy: „Zosia! Zosia! Zosia!”

Ich wsparcie dodało Zosi sił. Użyła najpotężniejszego zaklęcia, jakiego nauczyła ją Baba Jaga – zaklęcia miłości i jedności. Otoczyła Złego Czarodzieja świetlistą aurą, która stopniowo zmiękczyła jego serce.

Zły Czarodziej: „Co… co się ze mną dzieje? Czuję… ciepło i radość?”

Zosia: „To magia miłości. Nie musisz być zły. Możesz używać swojej mocy, by pomagać innym.”

Zły Czarodziej, poruszony dobrocią Zosi, zrozumiał swoje błędy. Jego czarna broda zmieniła kolor na biały, a twarz złagodniała.

Były Zły Czarodziej: „Masz rację, mała Zosiu. Przepraszam za moje zachowanie. Czy moglibyście mi wybaczyć?”

Mieszkańcy wioski, widząc szczerą skruchę czarodzieja, zgodzili się mu wybaczyć. Od tego dnia były Zły Czarodziej pomagał w wiosce, używając swojej magii do czynienia dobra.

Morał: Nawet największe zło można pokonać dobrocią i miłością. Nie należy odpowiadać złem na zło, ale starać się zrozumieć innych i pokazać im lepszą drogę.

Rozdział 6: Nowa Przyjaźń

Po wielkiej próbie, jaką przeszła Zosia, jej życie zmieniło się. Stała się bohaterką wioski, a ludzie przychodzili do niej po radę i pomoc. Baba Jaga była z niej bardzo dumna i postanowiła nauczyć ją jeszcze więcej magii.

Pewnego dnia, gdy Zosia odwiedzała Babę Jagę w lesie, spotkały byłego Złego Czarodzieja, który teraz nazywał się po prostu Czarodziejem Tomaszem.

Czarodziej Tomasz: „Dzień dobry, Zosiu! Dzień dobry, Babo Jago!”

Zosia: „Dzień dobry, panie Tomaszu! Co pan tu robi?”

Czarodziej Tomasz: „Przyszedłem prosić Babę Jagę o radę. Chcę nauczyć się używać mojej magii do czynienia dobra, tak jak ty, Zosiu.”

Baba Jaga uśmiechnęła się życzliwie.

Baba Jaga: „To wspaniały pomysł! Może moglibyśmy wszyscy razem praktykować magię?”

I tak zaczęły się regularne spotkania magiczne w lesie. Zosia, Baba Jaga i Czarodziej Tomasz wymieniali się wiedzą i doświadczeniami, ucząc się od siebie nawzajem.

Pewnego dnia postanowili zorganizować magiczny festyn dla mieszkańców wioski. Przygotowali kolorowe dekoracje, magiczne sztuczki i pyszne jedzenie, które pojawiało się znikąd.

Zosia: „Patrzcie! Zaczarowałam te kwiaty, żeby tańczyły!”

Czarodziej Tomasz: „A ja sprawiłem, że te lampiony unoszą się w powietrzu!”

Baba Jaga: „A to ciasto samo się kroi i rozdaje!”

Mieszkańcy wioski byli zachwyceni. Po raz pierwszy zobaczyli, że magia może być czymś pięknym i radosnym, a nie strasznym.

Mała dziewczynka: „Zosiu, czy ja też mogę się nauczyć magii?”

Zosia: „Oczywiście! Każdy ma w sobie odrobinę magii. Musisz tylko w to uwierzyć i pracować nad sobą.”

Od tego dnia Zosia, Baba Jaga i Czarodziej Tomasz zaczęli prowadzić małą szkołę magii dla dzieci z wioski. Uczyli ich nie tylko zaklęć, ale przede wszystkim tego, jak być dobrym człowiekiem i jak używać swoich talentów, by pomagać innym.

Baba Jaga: „Pamiętajcie, dzieci, największa magia to magia dobrego serca.”

Czarodziej Tomasz: „I nigdy nie jest za późno, by zmienić się na lepsze.”

Zosia: „A najważniejsze jest to, by wierzyć w siebie i w dobro, które jest w każdym z nas.”

I tak, mała wioska na skraju lasu stała się miejscem, gdzie magia i dobroć szły w parze, a wszyscy żyli długo i szczęśliwie.

Morał: Prawdziwa magia tkwi w naszych sercach i czynach. Kiedy używamy naszych talentów, by czynić dobro i pomagać innym, możemy zmienić świat na lepsze.

Oceń tą bajkę!
[Wszystkie: 3 Średnia: 4.7]

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przepisz SZARE cyfry:

78788000000687776687700867687867600000066788886000000677788880000008687786787780067787
68776000000768788867600868678778700000086677878000000778687780000008876878676660087778
87800786866006778780000687878860076777800676700678667006768006868760076686787000088766
68600688777008668770000776877680077886800776600777668007666006768780076767787000086676
68676887786007766666600766686878787678700666668767887008768006678660086688800660077777
66776668867006678867800668788878766776700786686787788007686007767770077877800670088878
78866770000786667667800767877767767000067788686860000868688007676670066860068870077678
86667870000677868868700768867667667000088876886760000686667006777770088670077780076887
87678008687678788666800768686667600667686886668008787888767006878770066660000000000786
67786006867787766787700666887776800866887868677008766776878008886760066760000000000778
87700886776786867677800667767770077677788678800786767667786006876670076676886870086868
68600766687666666688700868666870086766878767700868886876668008668770068886887680086687
77600000000006666870000007676760000000000868700000000008767870000007866667887880086887
77600000000007686760000006867880000000000788800000000007787760000006766668887670077688