Rozdział 1: Myszka Mela i jej wielkie marzenie
W pewnym starym, ogromnym serze żyła sobie mała myszka o imieniu Mela. Ser ten był tak duży, że mieściło się w nim całe myszowe miasteczko. Mela była bardzo ciekawa świata i uwielbiała czytać książki. Marzyła o tym, by zostać bibliotekarką w wielkiej bibliotece serowej.
Pewnego dnia Mela postanowiła podzielić się swoim marzeniem z rodzicami.
Mela: Mamo, tato, chcę wam coś ważnego powiedzieć!
Mama Myszka: Co się stało, kochanie?
Mela: Postanowiłam, że zostanę bibliotekarką!
Tata Mysz: Bibliotekarką? Ale przecież w naszym serze nie ma biblioteki!
Mela: To nic! Założę własną!
Rodzice Meli byli zaskoczeni, ale widząc entuzjazm córki, postanowili ją wspierać.
Mama Myszka: To wspaniały pomysł, kochanie. Jak możemy ci pomóc?
Mela: Potrzebuję dużo książek i miejsca na bibliotekę!
Tata Mysz: Hmm, może moglibyśmy wykorzystać starą piwniczkę serową?
Mela aż podskoczyła z radości. Jej marzenie zaczynało się spełniać!
Morał: Marzenia są po to, by je spełniać, a rodzina zawsze będzie cię wspierać w twoich planach.
Rozdział 2: Przygotowania do otwarcia biblioteki
Mela zabrała się do pracy. Codziennie sprzątała piwniczkę serową, układała półki i zbierała książki. Jej przyjaciele z miasteczka serowego postanowili jej pomóc.
Mela: Cześć wszystkim! Kto mi pomoże przenieść te ciężkie książki?
Myszka Zosia: Ja! Ja! Uwielbiam książki o przygodach!
Myszek Franek: A ja przyniosę drabinę, żebyśmy mogli układać książki na wyższych półkach!
Myszka Krysia: Ja mogę zrobić piękne zakładki do książek!
Mela była zachwycona pomocą przyjaciół. Wspólnie pracowali, śmiali się i opowiadali sobie śmieszne historie.
Mela: Wiecie co? Myślę, że nasza biblioteka powinna mieć jakąś wyjątkową nazwę!
Zosia: Co powiecie na „Serowa Czytelnia”?
Franek: A może „Myszki Moli Książkowych”?
Krysia: Już wiem! Nazwijmy ją „Biblioteka Pod Dziurką”!
Wszyscy wybuchnęli śmiechem i zgodnie uznali, że to idealna nazwa.
Morał: Współpraca i pomoc przyjaciół mogą sprawić, że nawet największe wyzwania stają się przyjemnością.
Rozdział 3: Wielkie otwarcie i nieoczekiwany gość
Nadszedł dzień wielkiego otwarcia „Biblioteki Pod Dziurką”. Mela była podekscytowana, ale też trochę zdenerwowana. Czy myszkom spodoba się jej biblioteka?
Mela: Witajcie wszystkie myszki w naszej nowej bibliotece!
Tłum myszy zebrał się przed wejściem, ciekawie zaglądając do środka.
Stary Myszek Teodor: Och, czy znajdę tu książkę o hodowli serowych grzybów?
Mela: Oczywiście! Mamy cały dział o serowych uprawach!
Mała Myszka Lila: A ja chcę książkę z bajkami!
Mela: Mamy mnóstwo pięknych bajek, chodź, pokażę ci!
Nagle, w środku ceremonii otwarcia, do biblioteki wtargnął wielki, puszysty kot!
Kot: Miau! Co to za zgromadzenie?
Wszystkie myszki zamarły ze strachu. Ale Mela, choć przestraszona, postanowiła być dzielna.
Mela: To… to jest biblioteka, panie kocie. Czy… czy może pan czytać?
Kot wyglądał na zaskoczonego.
Kot: Czytać? Ja? Nigdy nie próbowałem…
Mela: A może chciałby pan spróbować? Mamy wiele ciekawych książek!
Ku zdziwieniu wszystkich, kot usiadł i pozwolił Meli pokazać mu książkę z obrazkami.
Kot: To… to jest fascynujące! Nigdy nie wiedziałem, że książki mogą być tak interesujące!
Od tego dnia kot stał się stałym bywalcem biblioteki, a myszki przestały się go bać.
Morał: Nie oceniaj książki po okładce, ani kota po futrze. Czasem największy strach może zmienić się w największego przyjaciela.
Rozdział 4: Tajemnicza książka
Pewnego dnia, gdy Mela porządkowała książki, znalazła starą, zakurzoną księgę, której wcześniej nie widziała.
Mela: Dziwne, nie pamiętam tej książki…
Gdy ją otworzyła, z książki wypadła mała karteczka z napisem: „Dla odważnej myszki, która kocha książki. Podążaj za wskazówkami, a znajdziesz skarb.”
Mela: Skarb? Jaki skarb?
Podekscytowana Mela zwołała swoich przyjaciół.
Mela: Zobaczcie, co znalazłam!
Zosia: Łał! To jak w prawdziwej przygodowej książce!
Franek: Może to żart? Kto by ukrył skarb w bibliotece?
Krysia: A ja myślę, że to ekscytujące! Powinniśmy poszukać tego skarbu!
Myszki postanowiły razem rozwiązać zagadkę. Książka zawierała serię rebusów i zagadek, które prowadziły ich przez różne części biblioteki.
Mela: Patrzcie! Tu jest napisane: „Gdzie ser jest najstarszy, tam znajdziesz kolejną wskazówkę”.
Zosia: To musi być dział historyczny!
Myszki przeszukiwały bibliotekę, rozwiązując kolejne zagadki i śmiejąc się z zabawnych sytuacji, w jakie wpadały.
Franek: Ej, utknąłem między książkami! Pomocy!
Krysia: Ojej, Franek! Wyglądasz jak żywa zakładka!
W końcu dotarły do ostatniej wskazówki, która prowadziła je… z powrotem do tajemniczej książki!
Mela: Ale jak to? Przecież tu zaczęłyśmy!
Gdy otworzyły książkę ponownie, znalazły w niej ukrytą przegródkę, a w niej… małą, złotą monetę z napisem „Wiedza jest największym skarbem”.
Morał: Prawdziwy skarb to nie złoto czy klejnoty, ale wiedza i przygoda, jaką możemy przeżyć, czytając książki.
Rozdział 5: Biblioteka na kółkach
Biblioteka Meli stała się bardzo popularna wśród myszek. Jednak Mela zauważyła, że niektóre starsze myszki mają problem z dotarciem do niej.
Mela: Musimy coś z tym zrobić! Każda myszka powinna mieć dostęp do książek!
Zosia: A może byśmy zrobili bibliotekę na kółkach?
Mela: Genialne! Możemy użyć starego wózka na ser!
Przyjaciele zabrali się do pracy. Przerobili stary wózek na małą, ruchomą bibliotekę.
Franek: Patrzcie! Dodałem nawet małą dzwoneczek, żeby ogłaszać nasz przyjazd!
Krysia: A ja uszyłam śliczny daszek, żeby książki nie zmokły!
Pierwszego dnia Mela i jej przyjaciele wyruszyli w trasę po serowym miasteczku.
Mela: Dzień dobry! Biblioteka na kółkach przybyła!
Stara Myszka Matylda: Och, jakie to cudowne! Zawsze marzyłam, żeby przeczytać „Przygody Serowego Detektywa”, ale nie mogłam dojść do biblioteki!
Mały Myszek Tymek: Łał! Czy macie książki o kosmosie?
Mela: Oczywiście! Proszę, oto „Mysie wyprawy na Księżyc z sera”!
Biblioteka na kółkach odniosła ogromny sukces. Myszki z całego sera czekały na jej przyjazd.
Morał: Gdy widzimy problem, powinniśmy szukać kreatywnych rozwiązań. Dzięki temu możemy pomóc innym i sprawić, że świat stanie się lepszym miejscem.
Rozdział 6: Wielki festiwal książki
Minął rok od otwarcia „Biblioteki Pod Dziurką”. Mela wpadła na pomysł zorganizowania wielkiego festiwalu książki dla wszystkich mieszkańców serowego miasteczka.
Mela: Będziemy mieć konkursy, czytanie na głos, a nawet teatrzyk!
Zosia: Świetny pomysł! Możemy zrobić konkurs na najśmieszniejszą historię o serze!
Franek: A ja mogę zbudować scenę z pudełek po serach!
Krysia: Ja przygotuję kostiumy dla naszego teatrzyku!
Przygotowania trwały kilka tygodni. Całe miasteczko było podekscytowane.
W dniu festiwalu, plac przed biblioteką zamienił się w kolorowe miasteczko książkowe.
Mela: Witajcie na pierwszym Wielkim Festiwalu Książki!
Myszki tłumnie przybyły na wydarzenie. Były konkursy, gry, a nawet parada postaci z książek.
Mały Myszek: Patrzcie! Jestem Myszkinderem!
Stary Myszek Teodor: A ja przebrałem się za Szeksera!
Nawet kot-czytelnik wziął udział w festiwalu, czytając na głos bajki dla najmłodszych myszek.
Kot: „…i tak mała myszka uratowała wielki ser. Koniec!”
Małe Myszki: Hurra! Brawo!
Na koniec dnia, gdy wszyscy zbierali się do domów, Mela stanęła na scenie.
Mela: Dziękuję wam wszystkim za ten wspaniały dzień! Pamiętajcie, że książki to nie tylko kartki i słowa. To przygody, marzenia i wiedza, które czekają, by je odkryć!
Festiwal zakończył się gromkimi brawami, a myszki jeszcze długo rozmawiały o tym niezwykłym wydarzeniu.
Morał: Książki mają moc łączenia ludzi (i myszek!). Dzielenie się radością czytania może stworzyć wspaniałą społeczność i niezapomniane wspomnienia.
I tak, dzięki małej myszce Meli, która miała wielkie marzenie, całe serowe miasteczko pokochało czytanie. A „Biblioteka Pod Dziurką” stała się nie tylko miejscem pełnym książek, ale też centrum spotkań, przygód i nowych przyjaźni. Bo jak mawiała Mela: „W książkach, tak jak w serze, zawsze znajdzie się jakaś nowa, pyszna niespodzianka!”