Bajka o kogucie uczącym się śpiewać operę

10 min 5–9 lat Wzruszająca 4,7

Posłuchaj bajki

Cała bajka, 6 rozdziałów. Wybierz głos i słuchajcie razem.

1Marzenie koguta Karola

W małym gospodarstwie na skraju lasu mieszkał kogut o imieniu Karol. Był to niezwykły kogut. Zamiast piać jak inne koguty, marzył o tym, by śpiewać w operze. Opera to taki teatr, w którym aktorzy zamiast mówić, śpiewają – pięknie, głośno i z wielkim uczuciem. Każdego ranka, gdy inne ptaki witały dzień swoim śpiewem, Karol próbował śpiewać tak jak prawdziwi śpiewacy z opery.

– Kukuryku… la, la, laaa! – próbował Karol, ale jego głos brzmiał jak skrzypienie starych drzwi.

Inne zwierzęta na farmie śmiały się z niego i kręciły głowami.

– Kogucie, co ty wyprawiasz? – pytała krowa Mućka. – Powinieneś piać, a nie wyć jak wilk z bólem zęba!

– Ale ja chcę śpiewać operę! – odpowiadał Karol. – Zobaczysz, pewnego dnia zostanę wielkim śpiewakiem!

Kura Kokoszka, żona Karola, martwiła się o niego.

– Kochanie, może lepiej zajmij się pilnowaniem kurnika? – proponowała łagodnie. – Przecież to twoje najważniejsze zadanie.

Ale Karol się nie poddawał. Postanowił, że nauczy się śpiewać operę, nawet jeśli miałoby mu to zająć bardzo dużo czasu.

MorałMarzenia rzadko spełniają się od razu. Trzeba się starać i nie poddawać.

2Lekcje śpiewu

Karol wiedział, że sam nie nauczy się śpiewać opery. Potrzebował nauczyciela. Pewnego dnia usłyszał od wróbli, że w pobliskim mieście mieszka słowik, który kiedyś śpiewał w operze. Karol czule pożegnał się z Kokoszką, obiecał, że wróci, i wyruszył w drogę.

Po długiej wędrówce dotarł do miasta i odnalazł dom słowika. Zapukał nieśmiało do drzwi.

– Dzień dobry! – powiedział, gdy słowik otworzył. – Jestem Karol, kogut z farmy, i chciałbym nauczyć się śpiewać operę. Czy mógłby mi pan pomóc?

Słowik spojrzał na niego ze zdziwieniem.

– Kogut? Śpiewający operę? – zaśmiał się. – To chyba niemożliwe!

– Proszę dać mi szansę! – poprosił Karol. – Będę ćwiczył każdego dnia!

Słowik zobaczył, jak bardzo Karolowi na tym zależy, i zgodził się dać mu kilka lekcji.

– Dobrze, zaczniemy od początku – powiedział. – Najpierw musisz nauczyć się prawidłowo oddychać.

I tak zaczęły się lekcje śpiewu. Karol ćwiczył codziennie i powtarzał za słowikiem:

– Do, re, mi, fa, sol, la, si, do!

Na początku brzmiało to okropnie, ale Karol się nie poddawał. Ćwiczył i ćwiczył, aż jego głos zaczął brzmieć coraz lepiej.

MorałNigdy nie jest za późno, żeby nauczyć się czegoś nowego. Wystarczą cierpliwość i codzienne ćwiczenie.

3Pierwszy występ

Mijały tygodnie i miesiące. Głos Karola stał się mocniejszy i czystszy, a on sam nauczył się kilku pięknych operowych pieśni.

– Myślę, że jesteś gotowy na swój pierwszy występ – powiedział pewnego dnia słowik. – Co powiesz na koncert w parku miejskim?

Karol bardzo się ucieszył, ale też trochę się bał. Czy ludzie zechcą słuchać śpiewającego koguta?

Nadszedł dzień występu. Karol stanął na małej scenie w parku, wziął głęboki oddech, tak jak uczył go słowik, i zaczął śpiewać. Na początku ludzie patrzyli na niego ze zdziwieniem, ale gdy usłyszeli jego głos, zaczęli gromadzić się wokół sceny.

– Czy to naprawdę kogut? – szeptali między sobą. – Jak to możliwe, że tak pięknie śpiewa?

Po występie wszyscy bili brawo, a Karol czuł się jak prawdziwa gwiazda. Wśród słuchaczy był też dyrektor miejskiego teatru, który podszedł do niego po koncercie.

– To było niezwykłe! – powiedział. – Czy zechciałbyś wystąpić w naszym teatrze?

Karol nie mógł uwierzyć własnym uszom. Jego marzenie zaczynało się spełniać!

MorałNie bój się pokazać innym tego, co potrafisz. Twój talent może sprawić komuś wielką radość.

4Sława i tęsknota

Wkrótce całe miasto mówiło o śpiewającym kogucie. Ludzie przychodzili z daleka, żeby go posłuchać. Karol występował w teatrze i dawał koncerty, a jego zdjęcia pojawiały się w gazetach.

Jednak mimo tych sukcesów Karol zaczął tęsknić za farmą. Brakowało mu Kokoszki, przyjaciół z kurnika, a nawet tych, którzy kiedyś się z niego śmiali.

Pewnego wieczoru, po kolejnym udanym występie, Karol usiadł smutny w swojej garderobie, czyli w małym pokoiku za sceną.

– Co się stało, Karolu? – zapytał słowik, który teraz pomagał mu przygotowywać koncerty. – Przecież wszyscy cię podziwiają!

– Tak, ale… tęsknię za domem – odpowiedział Karol. – Za Kokoszką, za przyjaciółmi, za życiem na farmie.

Słowik pokiwał głową. Wiedział, że oklaski nie zawsze wystarczą, żeby być szczęśliwym.

– Może powinieneś wrócić do domu na jakiś czas? – zaproponował. – Odpoczniesz i zastanowisz się, czego naprawdę chcesz.

Karol zgodził się i następnego ranka wyruszył w drogę powrotną.

MorałSukces nie zawsze daje szczęście. To, co najważniejsze, często mamy tuż obok siebie.

5Powrót na farmę

Gdy Karol wrócił na farmę, wszystkie zwierzęta były zaskoczone jego widokiem. Kokoszka podbiegła do niego i mocno go przytuliła.

– Karolu, tak bardzo za tobą tęskniłam! – powiedziała ze łzami w oczach.

– Ja też za tobą tęskniłem, kochanie – odpowiedział Karol, przytulając żonę.

Inne zwierzęta zebrały się wokół niego i zasypały go pytaniami o przygody w mieście.

– Jak to jest być sławnym? – pytała krowa Mućka.

– Czy poznałeś jakieś gwiazdy? – dopytywała owca Basia.

Karol opowiadał o swoich występach, o oklaskach i o tym, jak spełnił swoje marzenie. Ale przyznał też, że bardzo tęsknił za domem.

– Zaśpiewaj nam coś! – poprosił koń Rysiek.

Karol wskoczył na płot, wziął głęboki oddech i zaśpiewał. Jego głos popłynął nad podwórkiem, czysty i piękny. Zwierzęta słuchały w ciszy, a krowa Mućka otarła łzę.

– Przepraszam, że kiedyś się z ciebie śmiałam, Karolu – powiedziała cicho. – Nie wiedziałam, że można tak pięknie śpiewać.

– Nic się nie stało, Mućko – odpowiedział Karol z uśmiechem. – Wtedy naprawdę brzmiałem jak skrzypiące drzwi.

Wszyscy wybuchnęli śmiechem, ale tym razem śmiali się wesoło, razem z Karolem.

– Wiecie co? – powiedział w końcu Karol. – Zostanę tu z wami. Teatr może poczekać. Teraz chcę być z rodziną i przyjaciółmi.

I tak Karol wrócił do dawnego życia na farmie. Znów budził wszystkich głośnym „kukuryku”, a wieczorami nucił po cichu operowe melodie.

MorałDom jest tam, gdzie są ci, których kochamy. Nawet największa sława nie zastąpi bliskich.

6Śpiew i dom

Minęło kilka miesięcy. Życie na farmie toczyło się spokojnie, ale Karol czuł, że czegoś mu brakuje. Tęsknił za śpiewaniem na dużej scenie i za radością słuchaczy.

Pewnego dnia, gdy spacerował po podwórku, wpadł na pomysł.

– Mam! Już wiem! – zawołał tak głośno, że wszystkie zwierzęta spojrzały na niego ze zdziwieniem.

– Co się stało, Karolu? – zapytała Kokoszka.

– Zorganizujmy tutaj, na farmie, wielki koncert operowy! – odpowiedział Karol.

Zwierzęta popatrzyły po sobie z niedowierzaniem.

– Koncert operowy? Na farmie? – zapytała krowa Mućka. – Czy to nie jest trochę… dziwne?

– Może i dziwne, ale na pewno wyjątkowe! – odpowiedział Karol. – Zaprosimy gości z miasta, pokażemy im nasze piękne gospodarstwo, a ja zaśpiewam dla was wszystkich!

Zwierzęta powoli przekonały się do tego pomysłu i każde chciało pomóc.

– Ja zrobię dekoracje! – zaproponowała owca Basia.

– A ja zawiozę zaproszenia do miasta! – dodał koń Rysiek.

I tak zaczęły się przygotowania. Karol ćwiczył swoje pieśni, a zwierzęta stroiły podwórko kwiatami i wstążkami. Przy stodole zbudowały scenę z desek.

W dniu koncertu na farmę przybyło mnóstwo gości z okolicznych wsi i z miasta. Przyleciał nawet słowik, dawny nauczyciel Karola, i usiadł na gałęzi starej jabłoni tuż przy scenie.

Gdy Karol wyszedł na scenę i zaczął śpiewać, wszyscy zamilkli z zachwytu. Jego głos niósł się po całej okolicy, a słuchacze wstrzymywali oddech.

Po koncercie wszyscy bili brawo, a Karol kłaniał się, szczęśliwy jak nigdy dotąd. Wtedy podfrunął do niego słowik.

– Kiedyś myślałem, że kogut nigdy nie zaśpiewa jak w operze – powiedział z uśmiechem. – Cieszę się, że się myliłem.

Od tego dnia Karol często urządzał koncerty na farmie. Ludzie przyjeżdżali na nie z całej okolicy, a Karol mógł śpiewać i jednocześnie być przy swojej rodzinie.

– Wiesz co, Kokoszko? – powiedział pewnego wieczoru do żony. – Myślę, że znalazłem swoje miejsce na świecie.

– Zawsze je miałeś, kochanie – odpowiedziała Kokoszka, przytulając się do niego. – Musiałeś tylko trochę poszukać, żeby to zrozumieć.

MorałNie musisz wybierać między tym, co kochasz, a domem. Z odrobiną pomysłowości można mieć jedno i drugie.

Quiz małego czytelnika

Pytania dla dziecka. Za komplet zdobywa odznakę!

1Kto uczył Karola śpiewać operę?

2Gdzie Karol zaśpiewał po raz pierwszy przed ludźmi?

3Co Karol zorganizował na farmie na końcu bajki?

Porozmawiajcie po bajce

Kilka pytań na spokojną rozmowę przed snem. Nie ma złych odpowiedzi.

  1. Jak myślisz, co czuł Karol, kiedy zwierzęta śmiały się z jego śpiewu?Co ci pomaga, kiedy ktoś śmieje się z tego, co lubisz robić?
  2. Dlaczego Karol nie poddał się, chociaż na początku śpiewał okropnie?Czego ty uczysz się długo i cierpliwie?
  3. Za czym tęsknił Karol w mieście, chociaż był sławny?Za kim albo za czym ty tęsknisz, kiedy jesteś poza domem?
  4. Gdybyś mógł albo mogła dać koncert, co byś zaśpiewał albo zaśpiewała i dla kogo?
  5. Kokoszka powiedziała, że Karol zawsze miał swoje miejsce na świecie. Jak to rozumiesz?

Koniec bajki!

Ile gwiazdek dla tej bajki?

Średnia 4,7 z 3 głosów

Ulubione bajki znajdziesz pod serduszkiem w menu.

Nowość

Chcesz dalszych przygód?

Teraz Ty decydujesz, co napiszemy dalej! Polubiliście bohaterów tej bajki? Zagłosujcie, a napiszemy ich kolejne przygody. Bajki z największą liczbą głosów doczekają się swojej serii, więc każdy głos ma wpływ na nowe historie.

Zagłosuj jako pierwsza osoba!

Komentarze

Napisz komentarz

Podziel się wrażeniami po bajce. Komentarze pojawiają się po akceptacji.

np. „Ania, mama Kuby”. Pokaże się przy komentarzu.
Nie publikujemy go. Przyda się tylko, jeśli zechcesz dostać odpowiedź.

Z tej samej półki

Cała półka

Pliki cookies

Zapamiętujemy w Twojej przeglądarce ulubione bajki, tryb nocny i rozdział, na którym skończyliście. Za Twoją zgodą włączymy też narzędzie statystyk, które pokazuje nam, co w serwisie jest niewygodne. Nie wyświetlamy reklam.

Polityka cookiesPolityka prywatności